Jedna z czołowych zawodniczek zawiesza karierę. „Potrzebuję mentalnej przerwy”

Topowa triathlonistka podejmuje trudną decyzję. Po latach walki z kontuzjami i frustracji związanej z powrotami do formy Ruth Astle ogłasza przerwę w karierze PRO. – „Potrzebuję mentalnej przerwy” – przyznaje wprost. Wyznaczyła sobie jednak dwa nowe cele.

Ruth Astle to jedna z czołowych brytyjskich zawodniczek PRO. Ostatnie sezony były dla niej wyjątkowo trudne. W 2024 roku spośród wszystkich wyścigów na mecie zameldowała się tylko raz. Cały 2025 borykała się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Wraz z początkiem 2026 roku zamiast kolejnej walki o powrót do formy, 36-latka wchodzi w zupełnie nową rolę. Tym samym zawiesza triathlonową karierę.

„Doszłam do momentu, w którym potrzebowałam czegoś obok triathlonu”

Decyzja Astle to efekt trudnych miesięcy związanych z przewlekłymi problemami biodra, które skutecznie utrudniały jej pełny powrót do zdrowia i regularne ściganie się. – „Prawdopodobnie przez jakiś czas nie będę próbowała startować w triathlonie” – przyznaje wprost.

Zawodniczka ma jednak zamiar zaangażować się w zupełnie inne wyzwanie – rozpoczyna współpracę z The Brownlee Foundation Events, projektem rozwijanym przez ikony światowego triathlonu – Alistair Brownlee i Jonny Brownlee. Bracia założyli swoją fundację w 2014 roku z myślą o organizowaniu bezpłatnych wydarzeń i stwarzaniu dzieciom możliwości udziału w dyscyplinach triathlonowych: pływaniu, kolarstwie i bieganiu.

Astle to partnerka Alistaira i przyznaje, że gdy ten zapytał ją o pomoc, poczuła, że to idealny moment – zwłaszcza że od dłuższego czasu chciała zrobić przerwę od triathlonu.

 Myślę, że wiedział, iż doszłam do momentu, w którym potrzebowałam czegoś obok triathlonu, szczególnie biorąc pod uwagę, ile mam kontuzji – powiedziała w rozmowie z TRI247. – Potrzebowałam nowego wyzwania, w które mogłabym się zaangażować.

ZOBACZ TEŻ: Ile zarabia kontuzjowana zawodniczka? Ruth Astle szczerze o realiach startów Pro

Rola triathlonistki skupia się przede wszystkim na stronie komercyjnej wydarzeń: pozyskiwaniu sponsorów oraz maksymalnym wykorzystaniu potencjału imprez, z których zyski trafiają na rozwój sportu dzieci i młodzieży.

Pomyślałam: „Tak, to brzmi całkiem fajnie”. Nie wiem nic o dyrektorowaniu zawodami, ale brałam udział w naprawdę wielu imprezach i – pewnie naiwnie – uznałam: „Jak trudne to może być?” – tłumaczy.

Choć przyznaje, że kulisy organizacji zawodów okazały się znacznie bardziej skomplikowane, niż zakładała, traktuje to jako świeży impuls po latach sportowej presji. Co ważne, środki wypracowane przez wydarzenia trafiają nie tylko do fundacji, ale także do lokalnych klubów biegowych, pływackich, kolarskich i triathlonowych.

Brytyjska triathlonistka PRO po zakończeniu zawodów, symboliczny moment przerwy w karierze
Fot. T100

Nowy, sportowy cel

Pomaganie fundacji to jednak jeden z dwóch nowych celów, jakie wyznaczyła sobie Astle. Drugim z nich jest skupienie się na wyścigach gravelowych. Po startach w takich imprezach jak Nedbank Gravel Burn w RPA czy mistrzostwa kraju w Dalby Forest zawodniczka chce zaliczyć kilka kolejnych wyścigów.

Czy Astle wróci do triathlonu? Jak sama mówi, to niewykluczone. Warunkiem jest jednak to, że „zdrowie i głowa muszą być na to gotowe”.

To były trudne lata. Przez jakiś czas nie będę próbowała wracać do triathlonu. Skupię się na gravelu. Nadal mam problemy z biodrem i nie jestem mentalnie gotowa, by znów iść na całość w triathlonie, dopóki nie poczuję, że mogę naprawdę się ścigać. Za często wracałam, miałam kilka dobrych miesięcy i myślałam, że jestem gotowa, a potem znów coś się działo.

Zawodniczka nie ukrywa, że na linii triathlonowego startu być może pojawi się jeszcze w tym roku, ale jak podkreśla: „potrzebuje mentalnej przerwy od podporządkowywania wszystkiego formie fizycznej”.

Czuję, że mogłam osiągnąć jeszcze więcej, gdyby nie te ciągłe kontuzje. Ale jeśli się nie uda, to sam fakt, że byłam zawodową triathlonistką przez pięć lat i wygrałam kilka wyścigów – gdyby ktoś powiedział mi to lata temu, odpowiedziałabym: „Nie ma szans” – podsumowuje.

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane