Dużo pytań, a mało odpowiedzi. Tak można podsumować początek sezonu Sama Laidlowa, który próbuje poradzić sobie z tajemniczym problemem zdrowotnym. Ostatnio szukał rozwiązania podczas badań w Austrii. Co ustalili lekarze?
Tajemnicze problemy zdrowotne Sama Laidlow sprawiły, że zawodnik nie może normalnie trenować. Co prawda kilka dni temu wskoczył pierwszy raz w sezonie na rower TT, ale jak sam mówi, ten sezon nie będzie wyglądał tak, jak sobie wyobrażał.
„Pewne rzeczy siedzą ci w głowie”
Laidlow wybrał się niedawno do Red Bull Athlete Performance Center. Wcześniej wyjaśniał, że wydawało mu się, że rozwiązał swój problem zdrowotny. Dalej jednak coś „odcina” go na treningach i czuje bardzo duże zmęczenie.
Zawodnik mówi, że na razie nikt dokładnie nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co się z nim dzieje. Czasem po kilkunastu minutach treningu czuje zmęczenie, a czasem może trenować godzinę. W Austrii wykonał szereg testów, które nie przyniosły konkretnych odpowiedzi. Rozmawiał też z psychologiem, bo kwestie mentalne zaczęły jeszcze mocniej wybrzmiewać.
– Dyskutowaliśmy trochę o technikach oddechowych i tym, jak zmniejszyć stres. Mam wrażenie, że te elementy treningu mentalnego teraz będą jeszcze ważniejsze, ponieważ pojawiają się wyniki tych badań (negatywne lub pozytywne). Rozmawialiśmy także o sytuacjach takich jak w Konie, bo tam stawiałem na sobie ogromną presję. Szybko otrzepałem się po porażce, a przecież to ma bardzo duży wpływ na to, jak się regeneruję. Nie uważam, że to główny problem, ale pewne rzeczy siedzą ci w głowie.
ZOBACZ TEŻ: Minimalizm, który działa. Poznaj odzież Fusion [Zaoszczędź 20%!]
ZOBACZ TEŻ: Lista wszystkich zniżek na sprzęt treningowy, odżywki, suplementy, diety, plany treningowe i więcej
Jest bliżej znalezienia odpowiedzi?
Laidlow mówi, że w jego rodzinie istnieją genetyczne problemy zdrowotne. Dlatego kardiolog wysłał go na rezonans magnetyczny serca. Będzie też musiał prawdopodobnie spędzić cały miesiąc w Austrii, aby tamtejsi specjaliści mogli ocenić, co z nim jest nie tak. Zawodnik wspomina tutaj o medycznym terminie UPS (unexplained underperformance syndrome), co oznacza zespół niewyjaśnionego spadku wydolności.
– Kilka rzeczy wyszło podczas EKG. Mój nerw błędny w ogóle nie stymuluje. Po prostu, kiedy moje ciało próbuje spać, to tak naprawdę nie odpoczywam. Może to nie jest istota problemu, ale trzeba to sprawdzić, bo czuję jakbym nie odpoczywał normalnie – mówił.
Na razie z obozu zawodnika docierają nieco bardziej optymistyczne wieści. Z dużą ekscytacją „wraca do fundamentów”, o czym pisał w mediach społecznościowych. Pierwszy raz w sezonie jeździł również na rowerze TT.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

