Jeszcze kilka tygodni temu Sam Long chciał zakończyć sezon. Dzięki wsparciu żony wrócił do treningów i odniósł swoje dwudzieste zawodowe zwycięstwo w karierze. Czemu było ono tak ważne?
Sam Long mówił, że chce wygrać połówkę w Indian Wells, bo ma ona specjalny charakter. Triumf oznaczałby, że zapisał na swoim koncie dwudzieste zwycięstwo jako PRO. W Kalifornii wyprzedził Lionela Sanders i wszedł do elitarnego klubu – tylko kilkoro zawodników zrobiło to przed 30. urodzinami.
W klubie z Sandersem i Ryf
Long startuje zawodowo od kilku lat. Pierwszy raz wygrał w 2019 roku w Chattanooga. Po drodze wygrywał między innymi w Boulder, St.George, Gdyni i Cozumel. W 2025 roku wygrał trzy połówki: Chatanooge, Eaglmana i właśnie Indian Wells.
Brit Cooper z TriathlonMagazine.ca zauważyła, że lista zawodników i zawodniczek, która przed 30. rokiem życia wygrała dwadzieścia razy, jest bardzo krótka. Long jest na niej dopiero czwartym zawodnikiem. Wcześniej 20 zwycięstw przed 30. urodzinami osiągnął jego odwieczny rywal Lionel Sanders. „No Limit” swoje pierwsze zawody wygrał w 2013 roku, a dwudzieste kilka lat później, w styczniu 2018 roku. Teraz ma już na koncie ponad trzydzieści zwycięstw.
Dwie zawodniczki również należą do tego nieoficjalnego klubu. Jedną z nich jest legendarna Daniela Ryf, która w 2014 roku wygrała w Szwajcarii, a dwoje dwudzieste zwycięstwo odniosła zaledwie trzy lata później w RPA na pełnym dystansie. Drugą jest Elli Salthouse – aktualnie jedna z topowych PRO na świecie, która dwudziesty raz wygrała w lutym 2023 roku. Salthouse od tego czasu wygrała kolejne siedem wyścigów, a niedawno w finale T100 zajęła 4. miejsce.
ZOBACZ TEŻ: Gala PZTri 2025. Do kogo trafiły statuetki?
Nie był w najlepszej kondycji mentalnej
W filmie podsumowującym start w Indian Wells Long powiedział, że oryginalnie planował rywalizować na pełnym dystansie. Po mistrzostwach świata w Nicei miał jednak problemy z biodrem, co zbiegło się z dołkiem mentalnym – nie miał motywacji i siły do treningu.
– Żona zaczęła mnie zachęcać: możesz to zrobić, dasz radę, możesz więcej. Wolno zacząłem znajdować motywację.
Long powiedział przy okazji, że coraz lepiej czuje się na pełnym dystansie. W związku z wygasającym kontraktem z T100 planuje skupić się na PRO Series, a to oznacza kilka startów na połówkach i na pełnym dystansie.
– Wspaniale czuję się, kończąc się ten sezon. Trzy zwycięstwa. Zawody T100 były wyzwaniem. Na razie nie ma kontraktu, a ten wypełniłem. Sebastian (mój syn) kończy miesiąc. Pokazuję, że możesz być wspaniałym tatą, opiekować się synami z żoną – chcę pokazać, że możesz wykazać się w życiu i jednocześnie być doskonałym rodzicem – podsumował.

