Wyścig w La Quinta na połówce był specjalnym wydarzeniem dla Sama Longa. Amerykanin odniósł w nim swoje dwudzieste zwycięstwo w karierze. O pechu może mówić Lionel Sanders. Na mecie usłyszał o dyskwalifikacji!
Podczas jednego z ostatnich wyścigów w tym sezonie nie zabrakło emocji. Start w La Quinta 70.3 był dwudziestym zwycięstwem Sama Longa. Rywalizował też Michał Grabowski, a do startów powrócił Lionel Sanders. Dla niego była to nieco słodko-gorzka rywalizacja przez problemy na biegu i na mecie, gdzie początkowo usłyszał o dyskwalifikacji. Co działo się w Kalifornii?
Long chciał odnieść to zwycięstwo
Carter Stuhlmaher był zawodnikiem, który w La Quinta jako pierwszy wyszedł z wody. Sam Long tracił 2:58, a trochę dalej był Lionel Sanders, który miał stratę 3:12. Long bardzo mocno ruszył na rowerze, bo po 42 kilometrach prowadził. W czołówce byli jeszcze między innymi Jackson Laundry i wspomniany Sanders.
W dalszej części roweru Laundry, Long, Sanders jechali razem, mając blisko siebie jeszcze Federico Scarabino. Początkowo wydawało się, że będzie to mocna walka, ale to był dzień Sama Longa.
Wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał do końca. Na mecie miał czas 3:36:26. Było to jego dwudzieste zwycięstwo PRO w karierze. Wspominał, że właśnie taki cel miał przed skończeniem 30 lat – urodziny ma pod koniec grudnia.
– Wspaniała rywalizacja. Jackson miał świetny dzień. Lionel również, wiedziałem, że będzie mocny. Nie chciałem dać mu się dogonić na pierwszych 10 kilometrach, bo wiedziałem, że wtedy będzie to polowanie – mówił dla ProTriNews.
Problemy Sandersa podczas powrotu
Dla Lionela Sandersa dzień był daleki od idealnego. Zawodnik zajął co prawda 2. miejsce w zawodach, przybiegając na metę w czasie 3:39:16 (obronił się przed atakami Laundry’ego), ale miał sporo problemów. Na jednym z zakrętów skręcił kostkę – właśnie wtedy przewaga Sama Longa zaczęła się szybko zwiększać.
Nie był to koniec pecha. Na mecie Sanders dowiedział się, że otrzymał dyskwalifikację za to, że wbiegł na nią z rozpiętym strojem. Cały czas widniał w trackerze IRONMAN i po jakimś czasie okazało się, że dyskwalifikacja została anulowana.
Tym samym Sanders kończy trudny sezon, w którym przez dłuższą część zmagał się z kontuzją. Po dwóch zwycięstwach na początku roku planował starty na mistrzostwach świata, w czym przeszkodziło zmęczeniowe złamanie kości krzyżowej.
ZOBACZ TEŻ: Powrót Lionela Sandersa. Wystartuje w Kalifornii. „To było trudne sześć miesięcy”
Startował Michał Grabowski
Indian Wells było również czwartym tegorocznym startem Michała Grabowskiego. Polski profesjonalista wyszedł z wody w czasie 27:26, będąc na 30. miejscu. Na rowerze przeskoczył o kilka pozycji, zaczynając na 25. miejscu. Półmaraton pobiegł w czasie 1:17:55, co dało ostateczie 23. miejsce. Po wyścigu nie był zadowolony.
TOP5 zawodników IRONMAN 70.3 Indian Wells
- Sam Long – 3:36:26
- Lionel Sanders – 3:39:16
- Jackson Laundry – 3:39:39
- Ari Klau – 3:40:15
- Federico Scarabino -3:42:16

