Triathlon w centrum miasta, kibice za każdym rogiem, szybkie trasy i… szansa na wygranie lodówki? Dokładnie tym jest Samsung City Triathlon. Nie musisz mieć na koncie Ironmana, żeby wystartować. Wystarczy chcieć i pamiętać, żeby wcześniej sprawdzić, czy buty nie obcierają.
Pierwszy z wyścigów Samsung City Triathlon już 8 czerwca. Serie otworzą zawody w Gorzowie Wielkopolski. Z tej okazji porozmawialiśmy z Piotrem Klupczyńskim – ambasadorem imprezy. W rozmowie z Akademią Triathlonu odpowiada na pytanie czy seria jest dobrym miejscem dla debiutantów, czego się po niej spodziewać oraz dzieli się trzema radami dotyczącymi startu.
Rozkład jazdy Samsung City Triathlon wygląda następująco:
- 08.06.2025 – Gorzów Wielkopolski
- 15.06.2025 – Międzychód
- 29.06.2025 – Oborniki
- 06.07.2025 – Wronki
Na każdej z imprez zawodnicy będą mogli rywalizować na dwóch dystansach. Pierwszy – 1/8 (475 m – 22,5 km – 5,275 km). Drugi – 1/4 (950 m – 45 km – 10,55 km). Zapisy na imprezę dostępne są TUTAJ.
Sport wychodzi do ludzi
Piotr Klupczyński jest ambasadorem zawodów Samsung City Triathlon, więc jak na ambasadora przystało ma zamiar wystartować… we wszystkich czterech lokalizacjach! Jak sam mówi, każda z nich ma swój niepowtarzalny klimat, a wyścigi nie są tylko sportowym wyzwaniem, ale także czystą przyjemnością. Zawody są bowiem świetną alternatywą, dla dużych, bardziej oficjalnych wydarzeń.
Triathlonista ma już spore doświadczenie z imprezami spod szyldu Samsunga. Wcześniej kilkukrotnie startował i stawał na podium zawodów Samsung River Triathlon Series – starszej siostry Samsung City Triathlon.
Przyjemność startu płynie przede wszystkim z niepowtarzalnej atmosfery. Zawody odbywają się w samym centrum miast. A to według zawodnika robi ogromną różnicę. Startując w samym centrum miasta: „czujesz, że triathlon naprawdę staje się częścią miejskiego życia. Kibice są wszędzie – nie tylko znajomi zawodników, ale też przypadkowi przechodnie, którzy dopingują z autentycznym entuzjazmem. A na mecie – każdy może poczuć się jak bohater.
– Zawody organizowane są w wyjątkowych lokalizacjach, często w centrach miast, co nadaje im niepowtarzalnego klimatu. Startujesz, a obok przechodzą kibice, mieszkańcy i przypadkowi spacerowicze – naprawdę czuć, że sport wychodzi do ludzi […] Taka lokalizacja dodaje energii i sprawia, że każdy czuje się jak bohater – nie tylko na mecie, ale i na każdym kilometrze trasy – tłumaczy w rozmowie z Akademią Triathlonu Piotr Klupczyński.
Czy Samsung City Triathlon to dobry pomysł na debiut?
Piotr Klupczyński posiada już doświadczenie w startach Samsung, jednak co z tymi, którzy chcą zadebiutować w serii? Czy to dobre miejsce na pierwszy start? Jak mówi triathlonista: „to zawody dla każdego, idealne dla debiutantów i tych, którzy chcą po prostu dobrze się bawić i poczuć atmosferę wspólnego sportowego święta”. Jak podkreśla: „cała formuła zawodów została pomyślana z myślą o osobach, które dopiero wkraczają w świat triathlonu. Trasy są szybkie, atmosfera przyjazna, a organizacja profesjonalna i wspierająca”.
– Wszystko dopięte na ostatni guzik, więc można się skupić na starcie, a nie na szukaniu strefy zmian czy stresowaniu odbiorem pakietu startowego – mówi Klupczyński.
Oprócz tego dwie z czterech lokalizacji oferują pływanie w rzece (spokojnie – z prądem!). Co z tego wynika? Jak mówi Piotr: „to mają naprawdę szybko!”.
– To świetna propozycja na debiut w triathlonie, szczególnie dla osób, które więcej czasu poświęciły na trening kolarski i biegowy niż pływanie – tłumaczy.
ZOBACZ TEŻ: Triathlon inspirowany Tobą – miejski wyścig z nową energią. Poznaj Samsung City Triathlon!
Jak przygotować się do startu? 3 porady
Jak najlepiej przygotować się do Samsung City Triathlon? Zdaniem Klupczyńskiego: „ zdaniem nie trzeba niczego ekstra – wystarczy dobrze rozłożyć treningi, mieć podstawową kondycję i nastawić się na świetną zabawę”.
– Jeśli potrafisz przepłynąć, przejechać i przebiec odpowiedni dystans, jesteś gotowy. A jeśli nie jesteś pewien – właśnie tam przekonasz się, że dasz radę – mówi.
Dla tych stresujących się startem przygotował jednak trzy rady.
– Po pierwsze – nie stresujcie się. To impreza, która naprawdę wspiera debiutantów, więc nie trzeba mieć na koncie Ironmana, żeby dobrze się bawić. Po drugie – przetestujcie sprzęt wcześniej. Nic tak nie psuje humoru jak nowe buty obcierające na trzecim kilometrze albo luźna kierownica w rowerze (śmiech). Po trzecie – cieszcie się tym dniem. Kibice, atmosfera, meta – to wszystko tworzy wyjątkowe wspomnienia. Wynik? Będzie jaki będzie, najważniejsze, by na mecie powiedzieć: „Zrobiłem to!” – z uśmiechem.

Można wyjechać z… lodówką
Oczywiście etap pływacki to nie wszystko. Pozostaje jeszcze rower i bieganie. Tam zdaniem Piotra Klupczyńskiego będzie „bardzo szybko, ale jednocześnie przystępnie”. I chociaż nie jest „ekstremalnie” trudno to jest kilka technicznych fragmentów tras. Wymagają one przede wszystkim skupienia.
Zdaniem triathlonisty to idealne warunki, żeby podszyć smak rywalizacji i jedocześnie cieszyć się samym faktem ścigania. A po zakończonym starcie może cieszyć się jeszcze… z lodówki! Nagradzani są bowiem nie tylko ci najlepsi.
– Tutaj mamy do dyspozycji dystanse krótkie 1/8 i 1/4 – do wygrania ciekawe nagrody! Nie tylko dla najszybszych, ale także w ramach losowania dla wszystkich finiszerów. Możesz wyjechać z zawodów nawet z lodówką! (śmiech).
| Pamiętaj: Zapisy na Samsung City Triathlon wciąż są możliwe. A skoro jest inspirowany Tobą… to nie możesz tego przegapić! Zapisz się TUTAJ. |
*Impreza objęta patronatem medialnym Akademii Triathlonu


