Siedem startów, największe wyścigi sezonu i jasny cel: czołowe miejsce w PRO Series. Mistrzyni świata Solveig Lovseth chce zagrozić Kat Matthews w drodze po trzeci triumf!
W poprzedniej edycji PRO Series ponownie triumfowała Kat Matthews, dzięki czemu drugi raz z rzędu wygrała 200.000$. Teraz jej dominacji chce zagrozić Solveig Lovseth. Mistrzyni świata z Kony ogłosiła harmonogram sezonu, bardzo mocno podporządkowany serii wyścigów organizowanych przez IRONMAN. Gdzie rozpocznie starty?
Na początek Stany Zjednoczone
Aktualna mistrzyni świata sezon rozpocznie w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Oceanside na połówce. Będzie to drugi tegoroczny przystanek PRO Series na dystansie 70.3, bo sezon rozpocznie ściganie w Geelong, 22 marca.
Następnie Lovseth zamierza ścigać się w Teksasie na pełnym dystansie (18 kwietnia), a miesiąc późnij w Aix en Provence we Francji, na połówce. Jednym z ważniejszych i bardziej prestiżowych wyścigów będzie dla niej ponownie IRONMAN Hamburg. To właśnie tam pierwszy raz startowała na pełnym. Zajęła 3. miejsce (za Matthews i Philipp), notując czas 8:12:28 – najlepszych w historii kobiecego debiutu na pełnym.
Lovseth pierwszą część sezonu zakończy w Swansea na połówce, 12 lipca. Po tym wyścigu będzie miała już pięć wyników do PRO Series, czyli tyle, aby poważnie liczyć się w końcowej klasyfikacji sezonu. W jej planie pozostają jednak dwa najważniejsze wyścigi, które są najlepiej punktowane.
ZOBACZ TEŻ: Nie Kona, nie Nicea. Zawodnicy wybrali najlepsze zawody IRONMAN na świecie

Powtórzyć wyścig na Hawajach
Norweżka powiedziała, że jest szczególnie podekscytowana powrotem do ścigania w Hamburgu, gdzie podobał jej się doping publiczności. Cieszy się też jednak z pozostałej części planów. W połowie września wystartuje w Nicei, gdzie w tym roku rozgrywane są mistrzostwa świata na połówce.
Będzie pierwszy raz startowała na tej trasie. Lovseth w poprzednich dwóch edycjach mistrzowskiej połówki zajmowała 13. miejsce (Taupo) i 6. miejsce (Marbella). Czy teraz, kiedy zawody nie odbywają się pod sam koniec sezonu, spróbuje powalczyć o podium.
Na koniec oczywiście najważniejszy wyścig sezonu – mistrzostwa świata w Konie. W wywiadach Loveth mówiła, że zdaje sobie sprawę, że trudno będzie jej obronić tytuł. Właśnie to jednak ją motywuje. Chce polecieć na Hawaje i ponownie zostać mistrzynią.

