Urządzenie do regeneracji czy domowy mebel? REi od Synca Wellness

Codzienny relaks i masaż mogą łączyć się w… meblu? Puf REi marki Synca Wellness to idealny sprzęt dla zmęczonych nóg triathlonisty i odwiedzających gości, którzy będą mieli gdzie usiąść. 

W tekście „Regeneracja podczas siedzenia w fotelu?” przedstawialiśmy fotele masujące marki Synca Wellness. Nie każdy ma jednak tyle wolnej przestrzeni, żeby móc skorzystać z tego rozwiązania. A co gdybyśmy powiedzieli, że do efektywnej regeneracji może posłużyć ci… puf? REi to urządzenie, które nie tylko pomoże ci się zrelaksować i zadbać o zmęczone nogi, lecz także swoją estetyką świetnie wpasuje się w domowe otoczenie. 

Puf do zadań specjalnych

Urządzenie REi firmy Synca Wellness to na pierwszy rzut oka zwyczajny puf. Ale jego funkcjonalność sięga dużo dalej niż tylko możliwość wyciągnięcia nóg podczas siedzenia na kanapie. 

W treningu triathlonisty często najbardziej obciążone są nogi. Oczywiście rolowanie, rozciąganie czy rozmasowywanie mięśni pistoletem są nieocenioną pomocą w szybszej regeneracji i prewencji kontuzji. Jednak czasami… zwyczajnie nam się nie chce. Po ciężkim treningu jedyne o czym marzymy, to wygodnie usiąść i odpocząć. 

Jeśli często odczuwasz zmęczenie nóg i coraz częściej Twoje mięśnie łydek domagają się odpoczynku, masażer do nóg REi powinien cię zainteresować. Urządzenie łączy refleksologię stóp (masaż konkretnych punktów na stopach) z delikatnym uciskiem łydek. 

Źródło: Johnson Fitness

Masażer Synca Wellness REi wykorzystuje tradycyjną technikę Shiatsu – polega na wywieraniu ucisku na określone punkty ciała tzw. punkty akupresurowe. Oprócz tego ma wbudowany Gua Sha Roller, który sprawia, że skóra pod wpływem nacisku staje się jędrniejsza, a mięśnie bardziej rozluźnione. To jednak nie koniec innowacji „pufa”. Po odsłonięciu bawełnianej pokrywy możesz wykorzystać ją do rozmasowania mięśni pleców. 

Puf lepszy niż fotel

Jak wskazują konsultanci Johnson Fitness: „masażer do stóp REi to jeden z modeli cenionych przez naszych klientów”. Podczas ostatniej wizyty w showroomie firmy docenił go również Lech „Ironway” Jaroniec. Jak się okazuje, nawet bardziej niż niektóre fotele do masażu. 

Powiem Wam, że będąc triathlonistą, który chce być wymasowany, wybrałbym ten najdroższy za 20 000 zł albo REi za 2800 zł – mówił w filmie. 

2800 zł to katalogowa cena masażera REi. Dzięki naszej zniżce możecie zrelaksować się jeszcze bardziej. Z kodem akademiatriathlonu na stronie Johnson Fitness otrzymacie 18% rabatu. Wtedy puf do zadań specjalnych kupicie za 2 287 zł! 

PS Gwarantujemy – goście mogą się nieźle zdziwić, kiedy twój „zwyczajny” puf niczym transformera zmieni się w pełnoprawne urządzenie do masażu. 

*Tekst powstał we współpracy z Johnson Fitness

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane