Wyścig gravelowy w kwietniu. Czy to dobry pomysł przed sezonem triathlonowym?

Kwiecień to moment, w którym większość triathlonistów wciąż buduje formę, a nie ściga się na maksa. I właśnie dlatego start w wyścigu gravelowym może mieć wtedy sporo sensu. Dlaczego? Rozmawiamy o tym z mistrzem Polski w crosstriathlonie, Przemkiem Szymanowskim.

Mana Lake Adventure Gravel Race to wyjątkowy gravelowy wyścig w sercu Puszczy Noteckiej i Krainy Stu Jezior. Impreza odbędzie się 25 kwietnia 2026 roku. W triathlonowym harmonogramie może być więc idealną rozgrzewką przed rozpoczęciem właściwego sezonu.

O tym, jak podejść do kwietniowego wyścigu, rozmawialiśmy z Przemkiem Szymanowskim – wieloletnim zawodnikiem, trenerem oraz organizatorem cyklu zawodów crosstriathlonowych Isands Crosstriathlon Tour. W tekście znajdziecie jego wskazówki oraz porady dotyczące startu w Mana Lake Adventure Gravel Race 2026.

Ocenić własną dyspozycję tuż przed sezonem

Przede wszystkim warto postawić pytanie – dla kogo takie zawody gravelowe wiosną mają największy sens? Jak mówi Przemek Szymanowski – są to zawody dla osób, które chcą sprawdzić, jak przepracowały zimę, zarówno na trenażerze, jak i na dworze. To też dobry „feedback” dla Twojego poczucia wytrenowania – jeśli podczas startu poczujesz, że musisz poprawić jeszcze coś przed głównym sezonem – wciąż masz na to sporo czasu.

Możemy sprawdzić, jak przepracowaliśmy zimę, czy mamy wystarczająco dużo siły, wytrzymałości tlenowej oraz tej beztlenowej i mieszanej. Jesteśmy wtedy w stanie ocenić własną dyspozycję tuż przed sezonem oraz stwierdzić, co jeszcze należy poprawić, aby uzyskać zamierzone efekty w sezonie startowym w triathlonie, gdyż mamy jeszcze trochę czasu na ewentualne korekty w planie do startów tri – tłumaczy Przemek Szymanowski.

Start będzie też idealną okazją na „złapanie pierwszego szlifu formy na najważniejsze starty”.

Bo jeśli ktoś zaczyna sezon, gdzie w maju/czerwcu zależy mu na formie, to jest to fajna alternatywa do podbicia dyspozycji rowerowej i sportowej.

Kwietniowe zawody gravelowe będą więc świetnym przetarciem przed głównym sezonem. Pamiętać należy jednak o jednej istotnej rzeczy – taki start nie powinien być pierwszym startem na rowerze zaraz po trenażerze. Jak najlepiej do tego podejść?

Polecam odbyć 1–2 jazdy przed zawodami, aby troszkę poczuć rower po zimie. Dla tych, którzy jeżdżą i na trenażerze, i na zewnątrz – możecie bezpośrednio jechać na start. Macie już zrobione czucie roweru – odpowiada Szymanowski.

Jak podejść do startu?

Do kwietniowego startu należy podejść z odpowiednim nastawieniem. Jak podkreśla Przemek Szymanowski: „trzeba uważać, żeby nie robić życiówek – choć jeśli ktoś skrupulatnie trenował zimą, to taka życiówka jest możliwa”.

Skoro zawody odbywają się na chwilę przed sezonem triathlonowym, warto to jednak wykorzystać – m.in. po to, żeby przetestować wszystkie elementy związane ze startem, takie jak jedzenie czy logistyka.

Specjalnie nie kładłbym nacisku w treningu na budowanie na taki start super formy (chyba że za tydzień lub maks. dwa mamy docelową imprezę). To ma być start „przy okazji”, jeśli zależy nam na dobrej formie rowerowej w maju/czerwcu. Traktowałbym taki wyścig, aby zbudować trochę czucia po trenażerze, przetrzeć się trochę emocjonalnie, przejść przez procedury startowe (jedzenie, planowanie startu, logistyka, przypomnienie sobie kluczowych kwestii startowych itp.). Wszystko po to, aby pewność startowa przyszła niedługo po takim wyścigu – wyjaśnia Szymanowski.

ZOBACZ TEŻ: Gravel w przygotowaniach do sezonu triathlonowego

Taktyka na zwody gravelowe

A jaką taktykę przyjąć już na same zawody? Wszystko zależy od późniejszych celów startowych w sezonie triathlonowym.

Inaczej poleciłbym osobie, która chce tylko dla fanu wystartować i zrobić elementy czucia itd. po zimie, a inaczej osobie, która szuka formy w końcówce kwietnia/maju i na początku czerwca. Ci pierwsi mają sobie taki wyścig tylko ukończyć – przetrzeć się, przypomnieć te wszystkie procedury startowe (jedzenie, logistyka, żelki itp.). Ich tempo powinno być spokojne, z drobnym elementem rywalizacji sportowej, aby później szukać kolejnych ważniejszych startów i tam dawać z siebie maksa. Tym drugim, którzy już są w dobrej kondycji i za 1–2 tygodnie (góra 1 miesiąc) chcą ścigać się na najwyższym poziomie, taki mocny i intensywny start na pewno pomoże w złapaniu fajnej formy sportowej – tłumaczy Szymanowski.

Jak podkreśla jednak triathlonista: „należy pamiętać, że trudno jest być w super formie cały rok”. To wyzwanie dla bardzo doświadczonych i bardzo zaawansowanych zawodników. Ciągłe startowanie na maksa, bez odpowiedniej regeneracji, może doprowadzić do spadku formy, kontuzji czy wypalenia przed sezonem startowym. Dlatego tak istotne jest odpowiednie zaplanowanie sezonu.

A o tym, że Przemek wie, co mówi, niech świadczy jego… 28-letnie doświadczenie zawodnicze i 15-letnie w roli trenera. Tutaj znajdziecie jego media społecznościowe oraz stronę internetową jego zespołu.

Zawodnik triathlonu biegnący na trasie zawodów w stroju reprezentacji Polski
Fot. Archiwum prywatne Przemysław Szymanowski

Może crosstriathlon?

Jeśli po kwietniowym starcie gravelowym uznacie, że forma „off-roadowa” pasuje Wam nieco bardziej niż „klasyczny” triathlon – mamy dla Was alternatywę. Przemek Szymanowski jest organizatorem cyklu Isands Crosstriathlon Tour – zawodów crosstriathlonowych, czyli odmiany triathlonu rozgrywanej w terenie na szutrowych, leśnych drogach – z dala od asfaltu i jazdy w pozycji czasowej. 

ZOBACZ TEŻ: Las zamiast asfaltu, zabawa zamiast spinki. Przemysław Szymanowski o tym, dlaczego warto spróbować crosstriathlonu

Tegoroczny cykl składa się z czterech imprez:

  • Mostki 06.06.2026
  • Busko-Zdrój 28.06.2026
  • Strawczyn 11.07.2026
  • Starachowice 25.07.2026

Zwieńczeniem będzie finał w Starachowicach. Rozegrane zostaną tam mistrzostwa Polski w crosstriathlonie Elity oraz AG na dystansie sprinterskim (0.75km-20km-5km). Wszelkie szczegóły, już za kilka dni, znajdziecie na oficjalnej stronie zawodów. Również tam ruszą zapisy na imprezę. 

Zapisz się z kodem Akademii Triathlonu

Zastanawiasz się nad zapisami na Mana Lake Adventure Gravel Race? Nie warto czekać. Dla naszych czytelników przygotowaliśmy też 10% zniżki na zapisy!

Aby skorzystać z rabatu, napiszcie maila jeszcze przed zapisaniem się na adres kontakt@tritour.com.pl. W mailu zaznaczcie chęć zapisania się na zawody, podając nasz kod: akademiatriathlonu. Następnie koordynatorzy zawodów odeślą Wam formularz zgłoszeniowy uwzględniający 10% zniżki.

Ze wcześniejszych zapisów warto skorzystać również z jeszcze jednego powodu – liczba miejsc w zawodach jest ograniczona. W wyścigu może wziąć udział maksymalnie 200 osób.

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane