Zegarek przyszłości. Model, który… nigdy się nie zestarzeje?

Zegarek, który nie trafi do szuflady lub elektronicznych śmieci? Zespół inżynierów z Edynburga twierdzi, że ich projekt zrewolucjonizuje pojęcie trwałości w świecie technologii. Jak chcą to zrobić?

ZOBACZ TEŻ: „Ganc fajowo”, czyli jak IRONMAN w Polsce łączy sport z tradycją

Twórcy UNA mówią, że będzie to pierwszy zegarek modułowy, czyli taki, w którym zamiast wymiany na cały model, użytkownik będzie musiał tylko wymienić przestarzałe części – przykładowo baterię, ekran lub któryś z komponentów. Na razie zbierają fundusze na wypuszczenie pierwszych egzemplarzy. Czym wyróżnia się ten sprzęt?

Sportowy zegarek na lata?

Jak tłumaczą pomysłodawcy UNA ich projekt zrodził się z frustracji, która spowodowana jest tym, że użytkownicy zegarków zmuszani są niekiedy do” „drogich napraw sprzętu”, a czasem chcąc skorzystać z nowych technologii, muszą po prostu „kupić nowy model”. Stwierdzili wtedy, że chcą stworzyć projekt przyszłości, którym będzie zegarek modułowy – przyjazny dla środowiska i taki, w którym poszczególne elementy będzie można wymienić na nowsze, co znacznie wydłuży jego żywotność.

Po roku w zespole UNA było już czterech inżynierów, którzy tworzyli prototypowy model. W zeszłym roku zostali laureatami nagrody Scottish EDGE. Pozyskali także kilkaset tysięcy funtów na rozwój projektu. Pierwsze zegarki będą dostępne dla wspierających już za kilka miesięcy.

Co właściwie potrafi UNA?

UNA ma być „partnerem treningowym”, który towarzyszy podczas biegania, jazdy na rowerze i innych sportów. W pierwsze wersji zegarek będzie mierzył tętno, SpO2, liczbę kroków, analizował treningi (podstawowe dane) i śledził inne aktywności. Projektanci podkreślają, że istnieje możliwość rozbudowy o kolejne typy sensorów, które mają być łatwo montowane właśnie dzięki modułowej konstrukcji.

Wszystkie te dane będzie można analizować w aplikacji na iOS i Androida, w której użytkownik zobaczy najważniejsze dane i będzie mógł np. wysłać je na Stravę. Aplikacja będzie stale aktualizowana i możliwe będzie jej dostosowanie do własnych preferencji. Dodatkowo twórcy chcą, aby społeczność aktywnie uczestniczyła w projekcie poprzez np. budowanie zewnętrznych aplikacji. Zegarek będzie ładowany za pomocą kabla USB-C.

fot. UNA Watch – Kickstarter

Prostota na początek?

Wydaje się jednak, że UNA będzie na początek zegarkiem podstawowym. Procesor i wyświetlacz odbiegają już od dzisiejszych standardów (1.2 MIP, 240×240 pikseli, czyli niska rozdzielczość, brak AMOLED). Dodatkowo brakuje zaawansowanych funkcji i profili sportowych (pomysłodawcy chcą je dodać za jakiś czas). Bateria ma wystarczać na około 10 dni lub 20 godzin z GPS. Te gorsze strony równoważyć ma właśnie modularność, czyli możliwość zastosowania nowszych elementów, które będą kosztowały mniej niż cały zegarek.

Problemem jest też cena. Obecnie najniższy poziom wsparcia to ponad 1.000 złotych (później zegarek będzie jeszcze droższy). Tańsze są np. COROS Pace 2. Jest to też praktycznie cena Garmin Forerunnera 255. Nie jest to zdecydowanie projekt dla osób, które szukają maksymalnej funkcjonalności. Raczej alternatywa początkujących i osób, które chcą kupować świadomie i wybierać sprzęt przyjazny dla planety.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite

ZOBACZ TEŻ: Lista wszystkich zniżek na sprzęt treningowy, odżywki, suplementy, diety, plany treningowe i więcej

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane