Koniec sezonu, który jeszcze nie zdążył się zacząć? Pieter Heemeryck został potrącony przez samochód w trakcie treningu do zawodów IRONMAN New Zeland. Jest poważnie kontuzjowany.
ZOBACZ TEŻ: Ubezpieczenie na triathlonowy obóz treningowy. Co musisz wiedzieć?
W 2023 roku Pieter Heemeryck został mistrzem Europy IRONMAN 70.3, wygrywając w Tallinie. W kolejnym sezonie nie udało mu się jednak obronić tytułu. Jak tłumaczył, w mistrzowskim wyścigu na etapie biegowym „nogi odmówiły posłuszeństwa”. Przy jego nazwisku pojawił się DNF. Podobnie w wypadku mistrzostw świata na długim dystansie – nie ukończył rywalizacji na Hawajach. W 2025 Heemeryck miał więc sporo do udowodnienia. Jak zapowiadał, był w świetnej formie. Plany przekreślił jednak wypadek.
„Naprawdę byłem gotowy na wyścig”
Podczas jednej z ostatnich sesji treningowych przed zawodami IRONMAN New Zeland, które miały być początkim sezonu Heemerycka, został potrącony przez samochód. W wypadku złamał obojczyk.
Jak tłumaczył, nie miał szans uniknąć kolizji. To, co się stało jest dla niego ogromnym rozczarowaniem. Zawodnik został potracony zaledwie 2 km od swojego apartamentu.
– Cały tydzień jeździłem tą samą drogą, aby uniknąć wypadków, a ostatecznie zostałem z niej zmieciony właśnie tam, zaledwie dwa kilometry od mojego apartamentu. Trafiłem do szpitala, gdzie wykonano zdjęcia i stwierdzono złamanie obojczyka. Dziś wracam do domu – skomentował po wypadku.

Belg nie kryje swojego rozczarowania. „Naprawdę czułem się świetnie i byłem gotowy na wyścig” – podsumował. Ostatnio Heemeryck opublikował nawet swój kalendarz startów na pierwszą połowę sezonu 2025. Zapowiedział m.in. udział w T100 Singapur, Vancouver i Lodnon. Po wypadku plany stanęły jednak pod znakiem zapytania.