W weekend 26–27 kwietnia w Rumi odbyły się mistrzostwa Europy. Specjalną relację z rywalizacji (triathlonu kwalifikowanego) dla Akademii Triathlonu przygotował Mateusz Głuszkowski. Oprócz tego na naszym kanale YouTube znajdziecie filmik z wypowiedziami zawodników i zawodniczek, którzy opisują swoje starty. Wśród nich m.in. Martyna Gajda, Aleksandra Ferchmin, Jakub Suchan czy Kamil Kulik.
Mistrzostwa Europy Rumia – relacja:
Juniorki i Juniorzy
Rywalizacja w Rumi zaczęła się od Juniorek. W tej kategorii wystartowało dziesięć zawodniczek: Hanna Foltyniewicz, Martyna Gajda, Gaia Silvestri, Edita Pozlerova, Joanna Pietruszyńska, Natália Betáková, Marthe Roelans, Zofia Rosin, Joana Alves i Anna Kurysia.
Pierwszy bieg był wyrównany. Na rowerze tempo równe i bez niespodzianek. Martyna Gajda wbiegła do drugiej strefy z przewagą i ruszyła na drugi bieg pewnym krokiem. Jednak około połowy drugiego odcinka, tuż po pierwszym kilometrze, dogoniła ją Hanna Foltyniewicz. Niczym cień wyprzedziła Gajdę i utrzymała prowadzenie aż do mety, zdobywając złoto. Martyna wywalczyła srebro. Jak mówią w rozmowie z Mateuszem Głuszkowskim: „było super, lepszego duo na podium nie mogłyśmy sobie wymarzyć”.
Wyniki Polek – kategoria Juniorki:
1. Hanna Foltyniewicz
2. Martyna Gajda
5. Joanna Pietruszyńska
7. Zofia Rosin
9. Anna Kurysia
– To coś niesamowitego. Pierwszy raz takie uczucie. Mogłam dotknąć tej niebieskiej szarfy. Generalnie brak mi słów. Po ostatnim starcie musiałam trochę nadrobić w rankingu i to właśnie był idealny moment – komentuje wygraną Hanna Foltyniewicz.

Następny był start juniorów – tu stawka była znacznie większa. Na pierwszym biegu, po około 1,5 km, z czołówki odpadł Wiktor Zasada. Zawodnicy powoli się wykruszali: w pierwszej grupie finiszował Jakub Suchan. Kacper Serwiński musiał zadowolić się drugą grupą, bo zabrakło mu kilkudziesięciu metrów do czołówki.
Wiktor Zasada okazał się motorem wyścigu – z trzeciej grupy wjechał do drugiej, potem do pierwszej, by pomóc Kacprowi Serwińskiemu powrócić do rywalizacji. Niestety zabrakło mu sił na drugi bieg i został wyprzedzony przez kolegów.
Wyniki Polaków – kategoria Junior:
2. Jakub Suchan
7. Kacper Serwiński
10. Wiktor Zasada
12. Filip Socha
13. Jarosław Jankiewicz-Delgado
15. Jan Chmielewski
17. Jakub Maliszewski
18. Bartosz Kantarowski
21. Tymoteusz Jarząb
22. Łukasz Waniewski
23. Alexander Lewandowski
25. Jakub Wernerowski
26. Wiktor Jankowiak
27. Patryk Jończyk
29. Michał Paliński
– Wydaje mi się, że wszystko poszło zgodnie z założeniami. Jedyne do czego mogę się przyczepić to T2, do której wszedłem na tyle. Skutkowało to tym, że nie miałem pleców zawodnika, który wygrał. Straciłem kontakt, który mogłem trzymać – mówi o swoim występie Jakub Suchan.
Seniorki i Seniorzy
Następnie wystartowały seniorki: Zuza Sudak, Joanna Woźniak, Ola Ferchmin, Józefina Młynarska i Matylda Wojakiewicz.
Na rowerze Ola Ferchmin jechała w drugiej grupie, zaś Zuza Sudak i Joanna Woźniak – w trzeciej, którą na samym końcu dogoniły. Hiszpanka i Włoszka narzuciły mocne tempo już na pierwszym biegu i nie oddały prowadzenia do mety. Z Polek najlepiej spisała się Aleksandra Ferchmin, wjeżdżając do grupy pościgowej z dziewięcioma zawodniczkami. Ze strefy wybiegła jako pierwsza. Za nią finiszowały Joanna Woźniak i Zuza Sudak.
Wyniki Polek – Senior:
9. miejsce Aleksandra Ferchmin (3 miejsce U23)
12. miejsce Joanna Woźniak
14. miejsce Zuzanna Sudak
24. miejsce Józefina Młynarska (9 miejsce U23)
26. miejsce Matylda Wojtkiewicz (10 miejsce U23)
– Przyznam, że start bardzo męczący. Dla mnie to był pierwszy start sezonu i dużo mnie kosztował – komentuje Aleksandra Ferchmin.

Na trasie seniorów odbył się prawdopodobnie najszybszy bieg uliczny w Polsce. Już na pierwszym biegu 5 km dwójka z Wielkiej Brytanii i Belgii (Downey Mack Dely Arnaud) wybiegła poniżej 14:20. Kamil Kulik i Kuba Gajda utrzymali się w grupie pościgowej, kończąc ten odcinek w okolicach 14:30 (14:34).
Na rowerze ucieczka faworytów została szybko skasowana, lecz w połowie etapu ponownie oderwali się Włoch i Francuz (Menichelli Davide i ,Blondel Hermant Emile), zyskując około 40 sekund przewagi aż do drugiej strefy. Polacy podejmowali próby kontrataków, ale bez powodzenia.
Do drugiego biegu Kamil Kulik wybiegł z widocznym zmęczeniem, a Kuba jakby dopiero się obudził. Kulik nie odpuścił ani na chwilę, konsekwentnie przesuwając się do przodu wraz z grupą biegnącą kilka metrów przed nimi. Gdy wydawało się, że Gajda wygra z Kulikiem, Kamil wykrzesał z siebie głęboko schowane resztki siły na finisz, jako pierwszy przekraczając linię mety, tuż przed Kubą.
Wyniki Polaków – Senior:
9. Kamil Kulik (2. miejsce U23)
11. Kuba Gajda (3. miejsce U23)
23. James Kadziak
30. Igor Soborski
33. Tymon Horsten
35. Mateusz Majak
36. Michał Pisanko
38. Stanisław Ptaszyński
39. Oliwier Szczękała
40. Maciej Mazurkiewicz
41. Robert Czysz
42. Filip Pupka
– Jestem bardzo zadowolony, jeszcze to do mnie nie dociera. Tak naprawdę do końca nie wiedziałem czy mam srebro. Dopiero kiedy trener powiedział mi to na mecie, to bardzo się ucieszyłem. Na drugim biegu tasowałem się z Kubą Gajdą. Raz ja biegłem pierwszy, raz on. Już było u mnie naprawdę ciężko, ale na ostatniej prostej do mety znalazłem siły żeby go wyprzedzić i zdobyć srebrny medal. Kuba skończył trzeci i bardzo się cieszę z tego powodu – komentował po starcie Kamil Kulik.

Podsumowanie
Rumia udowodniła, że zasługuje na organizowanie imprezy najwyższej rangi – od organizacji przez transmisję po samą atmosferę, wszystko było dopracowane i pełne emocji. Jak to powiedział trener Piotr Netter: „dla takich chwil się to robi.”

