Wszystko, co powinieneś wiedzieć o stopie – część I

Postanowiliśmy spojrzeć na bieganie z dwóch stron. Po pierwsze – od początków biegania dla całkowicie początkujących bez żadnej wiedzy. I po drugie – jednoczesne pokazywanie teorii i mechaniki biegu, która nieodłącznie związana jest z anatomią. Dziś na start pójdzie stopa.

Stopa to część ciała, która pomimo faktu, że mała, jest naprawdę wielka. Ten około 30-centymetrowy kawałek naszego ciała sprawia, że możemy chodzić, biegać, skakać, biegać zarówno po twardym chodniku, jak i po miękkiej trawie, po idealnie płaskiej nawierzchni i po kocich łbach.

Jak to możliwe, żeby staw skokowy wytrzymywał przeciążenia równe 12-krotnej wadze ciała przy szybkich zbiegach i wciąż pracował normalnie? Jak to w ogóle możliwe, aby energia ta została od łydki, przez Achillesa po palce przekazana i odzyskana po części przy rozpoczęciu nowego kroku? Aby przybliżyć odpowiedź na te pytania, zamieszczamy poniżej krótki, ogólny opis konstrukcji stopy i stawu skokowego, ze szczególnym uwzględnieniem kości i ścięgien.

Układ kostny stopy:

 

16. Kosci stopy z opisem

 

Stopa ludzka składa się z 26 kości (na rysunku powyżej prawa stopa):

• 7 dużych kości stępu (piętowa, skokowa, sześcienna, łódkowata i trzy kości klinowe: boczna, pośrednia i przyśrodkowa)

• 5 kości śródstopia

• 14 kości palców, przy czym paluch składa się z 2 kości, pozostałe 4 palce z 3 kości.

Głównym zadaniem kości stępu jest dźwiganie ciężaru ciała oraz wspomaganie biegania i chodzenia.

Tak wygląda stopa na zdjęciu RTG:

16. Kosci stopy RTG

Kości śródstopia są miniaturami kości długich naszego szkieletu. Jest ich 5 i numerowane są od wewnętrznej (1) do zewnętrznej (5). Łączą się za pomocą stawów z kośćmi stępu oraz paliczkami palców. Paluch ma dwa paliczki, pozostałe palce po trzy paliczki. Kości śródstopia zapewniają stabilność stopy w pozycji stojącej. Kości paliczków są podporą stopy podczas ruchów.

Więzadła w stopie

Jak to możliwe, aby tak skomplikowana struktura przenosiła tak olbrzymie obciążenia, zachowując spójność? Otóż wszystkie kości stopy połączone są ze sobą niezliczoną liczbą tzw. więzadeł, które utrzymują konstrukcję stopy na miejscu, pozwalając jednocześnie amortyzować i bezpiecznie rozkładać ciężar ciała podczas każdego naszego kroku.

Najważniejsze z nich to więzadło przyśrodkowe oraz więzadło boczne, oba znajdujące się po dwóch przeciwnych stronach stawu skokowego.

 

16. Stopa prawa widok od srodka

Więzadło przyśrodkowe (rysunek powyżej) składa się z trzech części, których nazwy pochodzą od kości, które łączą:

• więzadło piszczelowo-skokowe przednie i tylne – łączy piszczel z kością skokową i stabilizuje kość piszczelową

• więzadło piszczelowo-łódkowe – bardziej zewnętrzne, łączące i stabilizujące kości piszczelową i łódkową

• Więzadło piszczelowo-piętowe – przytwierdza piszczel stabilnie do kości piętowej.

Wszystkie trzy części więzadła przyśrodkowego stabilizują stopę w czasie ruchu odwracania na zewnątrz.

16. Stopa prawa widok z boku

Więzadło boczne (rysunek powyżej), mocujące kość strzałkową, znacznie słabsze niż przyśrodkowe, składa się z dwóch, a właściwie z trzech części.

• więzadła skokowo-strzałkowego przedniego i tylnego, łączącego kość strzałkową z kością skokową

• więzadła piętowo-strzałkowego, łączącego kość strzałkową z kością piętową

• Więzadła mięśni strzałkowych.

Rolą więzadła bocznego jest stabilizacja stopy przy jej odwracaniu do wewnątrz.

Jak widać budowa i siła wiązań tłumaczy częste skręcania stawu skokowego. Podczas „skręcenia” siły wyginające stopę na zewnątrz lub do wewnątrz powodują uszkodzenie, naciągnięcie lub zerwanie, zazwyczaj najsłabszego z wiązań, czyli więzadła bocznego.

Oprócz opisanych powyżej konstrukcji dodatkowo istnieją jeszcze więzadła podeszwowe, które wzmacniają stopę i kształtują jej łuki odpowiadające za amortyzację, ale o tym i o łukach w jednej z kolejnych części poradnika.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Powiązane Artykuły

5 KOMENTARZE

  1. Artykuł faktycznie ciekawy i wartościowy.

    Brakło mi jedynie szczególnie interesującego tematu rozcięgna podeszwowego, które zaczęło mnie boleć po przebiegnięciu niedawnego Maratonu Warszawskiego.

    Powiem tylko, że znajoma rehabilitantka dała mi ciekawe ćwiczenie: prowadzenie spodem stopy małej, twardej piłeczki – od pięty do palców i z powrotem, przez 2 minuty każda stopa. Pomaga!

  2. Ma pewien dar, jak widać. A dzięki temu nie ma kłopotu z prawami autorskimi 🙂
    A i lekcja anatomii odrobiona.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

16,197FaniLubię
1,217ObserwującyObserwuj
314SubskrybującySubskrybuj

Najpopularniejsze