“Chciałam znaleźć się na pudle” – Agnieszka Jerzyk dla AT

4

Rewelacyjny występ w Hiszpanii. Spodziewałaś się takiego sukcesu?

Przed startem chciałam się znaleźć “na pudle”. Wiedziałam, że dobrze biegam i na to mnie stać. Ale wiedziałam też, że w tym PE startują bardzo dobre pływaczki, które wychodzą pierwsze na zawodach światowej rangi dlatego spodziewałam się że mogę też zawody skończyć daleko poza podium. 

 

Jak zawody wyglądały z Twojej perspektywy? Co było najtrudniejsze, a w czym czułaś się doskonale?

Start był w piankach, czego nie lubię. Może to moje jakieś uprzedzenie do pianek, bo na rozgrzewce wszystko bylo OK. Pływało mi się luźno, nowa pianka leżała świetnie i nie ograniczała ruchów. Ale po sygnale startera powoli moje dobre nastawiennie przeradzało sie w panikę. Nie miałam siły w rękach i traciłam pozycje. Przepływające obok dziewczyny doprowadzily to tego, że straciłam chęć do walki. To spowodowało, że drugą rundę pływania popłynęłam dużo wolniej. Na dobiegu do T1 odzyskałam chęć ścigania i postanowiłam walczyć. Na rowerze ruszyłam mocno. “Na koło” wskoczyła mi Katerin Verstyft, z którą dojechałam do grupy, w której były zawodniczki, którym zależało na dogonieniu czołówki i praca w grupie szła bardzo dobrze. Po 20 km byłam w 1 grupie. Nie obyło się bez ucieczek i zrywów ze strony Brytyjek, które na szczęście były szybko “kasowane”. Na ostatniej rundzie dojechała Lucy Hall – prowodyrka skoków, ale wiedząc, że nie prezentuje dobrego biegu, nikt nie próbował jej zatrzymać. Część biegową zaczęłam szybko, utrzymując tempo Emmie Charayron, za nami biegła Hiszpanka byłam przekonana, że jest to Anioa Murua, ale okazało się, że jest to młoda Gomez, ktora wyszła na prowadzenie. Ruszyłam za nią, a odpadła Francuzka. Po około 2 km objęłam prowadzenie na biegu, którego nie oddałam do mety.

 

Ten wyścig potwierdza Twoją wysoką formę biegową. Czy w tym sezonie postawiłaś właśnie na bieganie? Orlen Maraton i życiówka na 10km są tego dowodem.

To dobre pytanie do mojego trenera, bo to on w sumie o wszystkim decyduje. On każe, ja robię. Bieg w Orlen Maraton na dystansie 10 km dał mi sporą satysfakcję i dodał skrzydeł. Teraz wiem, że stać mnie na szybkie bieganie i na zawodach nie będę się bała biec z najlepszymi. Lubię biegać, a jeszcze bardziej pobijać rekordy, wtedy wiem, że trening idzie w dobrą stronę.

 

Gdzie kolejne starty i jaki główny cel stawiasz sobie na ten sezon?

Kolejnym startem będzie Seria Mistrzostw Świata w Madrycie. A później ME, po których okaże się, co dalej. Moim celem w tym sezonie była Seria Mistrzostw Świata, niestety przez sytuacje w Zwiazku plany musiałam mocno zmienić. Teraz myślę o tym, by pobić mój rekord ( 6 miejsce ) z ME.

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Założyciel i Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje najlepsze zawody to: 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i kwalifikacja na MŚ w Las Vegas (roll down z 16 miejsca) i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. W latach 2016-2019 byłem redaktorem naczelnym Business Insider Polska - serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Czyta go ponad 5 mln internautów. 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu. 29 października ukazała się moja druga powieść biograficzna pt.: "Szlag mnie trafił", opowiadająca losy Moniki Michalak, która przeżyła skomplikowany udar pnia mózgu. Obecnie pracuję nad książką o Robercie Karasiu - mistrzu świata i rekordziście na dystansach Double i Triple Ironman.

4 KOMENTARZE

  1. Ty już masz tylu wrogów że sam nie wiesz kto znowu na ciebie narzeka. Dobrze że jest taki Szłapka w Polskim triathlonie, jest z kogo się śmiać. Te wywiady które sam ze sobą przeprowadzasz, żałosne. Ty sobie spraw słownik i zobacz ile błędów robisz na swojej stronie. Ty zawsze taki głupio mądry jesteś

  2. Trenerze!!! Zazdrość i żal pomieszały Ci rozum.Z gramatyką i ortografią u Ciebie “na bakier”.Znam takiego który ma wszystko co zaczyna się na dys……Włącz sobie taki program komputerowy ,który poprawia błędy bo inaczej wszyscy wiedzą,że to Ty piszesz chociaż się nie podpisujesz.
    Nie przejmuj się jednak nic Ci nie dam i nic nie zabiorę – dlaczego ? Bo niczego nie potrzebuję a Ty i tak nic nie masz.
    A jeśli chodzi o Pana Wojciecha Olejniczaka to da sobie radę i bez Ciebie i bez mojej osoby.

    Idz Ty lepiej potrenować…..

    Michał Szłapka

  3. Szłapka zamilcz!!!
    Masz racje Aga sobie poradzi bardzo dobrze jeszcze lepiej jak znikniesz. Każdy wie że w przypadku gdy wygra Pan Olejniczak to nie on będzie rządził tylko ty i to dopiero będzie klęska Triathlonu. To będzie kolesiostwo jak w śląskim związku i zamiast zawodników z Warszawy, szkoleni będą tylko zawodnicy z Katowic.
    Pan Olejniczka to dobry kandydat gdybyś za nim nie stał. Każdy kandydat jest dobry tylko nie on.
    Tak się ciągle chwalisz ile to w Śląskim związku pieniędzy i jak zawodnicy mają świetnie, kłamać to ty potrafisz i tego ci odebrać nie można, poza tym nie masz nic. Żadnego zawodnika nie wytrenowałeś tylko wszystkich podbierasz a potem ich pomału wyciskasz i niszczysz. Stypendia po 600 zł a ludziom opowiadasz że zawodnicy AZS mają po 2000 zł stypendia, sprzed i inne cuda a tak naprawdę zawodnicy wszystko sobie sami załatwiają.

  4. Aga gratulacje dla Ciebie i trenera. A nawiasem mówiąc to zaraz po wyborach powinno zostać zweryfikowane całe szkolenie w Związku. To niedopuszczalne aby najlepsza zawodniczka w Polsce nie miała środków na odpowiednie szkolenie i starty a inna wykorzystywała przyznane baaaaardzo duże pieniądze na starty w Ironmanach. Życzę Ci i Twojemu trenerowi medalu na ME w Alanyi i pokazania gdzie jest czyje miejsce.
    Szkoda mi także Marka Jaskółki ,który został przy planowania składu potraktowany jak “uczniak”. Ale cóż tak to jest jak się zadziera z naszą “władzą”.
    Co do prowadzenia szkolenia w Związku na Twoim miejscu nie przejmował bym się aktualną sytuacją.Po bardzo dobrego zawodnika zawsze każdy będzie sięgał i nie ważne kto wygra wybory.

    Pozdrawiam

    Michał Szłapka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here