Rafał Balcerzak – wegańskie pytania i odpowiedzi

Ostatnio dość dużo mówi się o weganizmie w triathlonie. Ten temat pojawił się również na naszym forum, więc postanowiliśmy zapytać u źródła. Zapraszamy Was na rozmowę z Rafałem Balcerzakiem (37l.), triatlonistą amatorem, weganinem. Jeszcze 6 lat temu ważył prawie 90 kilogramów, przy 170cm wzrostu. Potem postanowił zmienić swoje nawyki żywieniowe, co jak sam stwierdza, okazało się wielkim i pozytywnym przełomem w jego życiu, Wegańskim Życiu…

 

Oto krótka historia Rafała:

„Od około 6 lat jestem na diecie wegańskiej. Przed przejściem na weganizm ważyłem prawie 90kg. Miałem problemy z nerkami. Co więcej, mam zdiagnozowane 2 wady serca oraz nadciśnienie. W trakcie oczyszczania się z toksyn, które to gromadziły się przez śmieciowy tryb żywienia, schudłem do wagi 56kg. W kwietniu 2012 postanowiłem rozpocząć przygodę z bieganiem i przygotować się w pół roku do maratonu w Poznaniu. Po amatorskim czasie treningów ukończyłem go z wynikiem 4 godzin i 26 minut. W styczniu 2013 podjąłem decyzję, ze ukończę również triathlon. Niemal bez żadnego fundamentu sportowego, w Poznaniu na dystansie ½ IM,  czas był zadowalający: pływanie –  00:34:04, rower –  2:42:03 i bieg – 2:10:09. Łącznie uzyskałem czas 5:32:06 (z karą 6 min).

Teraz ważę 68.5 kg i poziom mojej tkanki tłuszczowej wynosi 13%. Moja waga docelowa na start w Poznaniu w tym roku to 65 kg i tkanka tłuszczowa na poziomie 7-8% .Wynik, jaki będę chciał osiągnąć to złamanie 5:00. Trenuję obecnie, w skali tygodnia, 5 razy na basenie (na jednym treningu przepływam około 2800m, w czasie do 1h), rower 3 razy (spinning) po 40-60 min i bieganie około 240 km miesięcznie. Na co dzień pracuję przy fajnym temacie, oczywiście dotyczącym zdrowego jedzenia.

 

Moim zdaniem weganizm otwiera nowe  horyzonty, daje możliwości patrzenia na świat w inny sposób. Kubki smakowe, które przy niezdrowym odżywianiu są pozbawione możliwości naturalnego czucia, wprowadzają nas w całkowicie inny świat, a organizm uczy się samemu dbać o ciało i umysł, nawet przy sporcie wyczynowym”

 

image002image004

 

 

Ludwik Sikorski: Weganizm – dla laika – jest tym samym co wegetarianizm. Jaka jest prawda? Czym różnią się od siebie te dwie sprawy?

Rafał Balcerzak: Weganizm rożni się od wegetarianizmu tym, że nie je się żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, oraz nie stosuje się żadnych produktów związanych ze zwierzętami.

 

A co złego jest w mięsie?

Powiem krótko: mięso zakwasza organizm. Są mięsa, które maja niższą grupę chromosomów od człowieka, a to prowadzi do tego, że nasz naturalny układ odpornościowy nie radzi sobie z tym wszystkim, co znajduje się w mięsie. No i nie mamy układu mięsożercy.

 

A co z mlekiem, czy innymi produktami takimi jak jajka, czy nabiał? Też są złe?

Są zbędne. Co do mleka, to nie mamy enzymu, który by je odpowiednio trawił.

 

Czy weganin jest w stanie dostarczyć tyle samo wartościowych składników swojemu organizmowi, co „normalnie” odżywiający się człowiek?

Tak, a powiem że nawet więcej niż normalnie odżywiający się człowiek.

 

A czy rośliny, warzywa i owoce mogą zapewnić tyle samo białka? Czy są na przykład kulturyści weganie?

Tak. Roślinne białko jest tak samo dobre, a nawet lepsze niż zwierzęce. Organizm z przyjmowania takich białek ma korzyść, bo nie musi „wydawać” energii na trawienie mięsa i rozkładanie poszczególnych wartości odżywczych .

 

Które wegańskie produkty są najbogatsze w białko?

Orzechy, kasze, ryże, ziarna konopi (tego używam najwięcej).

 

A co z kwestią finansową? Czy weganizm jest wiele droższy aniżeli zwykła dieta?

Jest tańszy, ale może w początkowej fazie wydaje się droższy. Ale to tylko złudzenie. Na dodatek jest mało czasochłonny. Produkty przygotowane na zapas przechowywane są o wiele dłużej i nie tracą na wartości odżywczej.

 

A co jeśli chodzi o sport? Triathlon jest bardzo wymagającą dyscypliną, zwłaszcza w kwestii dietetycznej. Czy weganin ma równe szanse na sukces, co zwykły mięsożerca?

Tak, jak najbardziej. Pracuję nad tym i mam nadzieję, że ten sezon pokaże jakie są postępy na takiej diecie.

 

image003

 

Z pewnością robisz sobie badania krwi. Jak wyglądają obecnie Twoje wyniki, zwłaszcza w kwestii witaminy B12 i żelaza?

Tak po 8 latach nie robienia badań wyniki są bardzo dobre, a w tych 2 przypadkach idealne.

 

A czy masz porównanie tych wyników sprzed okresu weganizmu?

Tak. Wtedy miałem problem z nerkami. Białko szło mi do moczu, obecnie tego zjawiska w moim przypadku już nie ma.

 

Jakie produkty z diety wegańskiej dostarcza najwięcej witaminy B6 i B12?

B6 jest we wszystkich roślinach, ale najwięcej w zielonych. Są one także świetnym źródłem żelaza. Co do B12 to trzeba zrozumieć, że to bakteria która cały czas jest w nas. Żeby ona sobie dobrze „żyła”, trzeba przestrzegać kilku zasad, czyli mało alkoholu oraz cebuli czosnku i produktów, które zawierają gorczycę i wszystko będzie idealnie się rozwijało w organizmie.

 

A witamina C?

Natka pietruszki!!! Jest to najlepszy znany mi wytwór natury. Mianowice zawiera ona bardzo dużo tej witaminy i odpowiada za odpowiedni transport wszystkich niezbędnych dla nas witamin i minerałów.

 

Jakie posiłki wegańskie dają ci energię?

Głównym moim daniem są szejki . Są mało czasochłonne w przygotowaniu, łatwe do przyswojenia. Robię je na wodzie, mleku sojowym (ale rzadko) oraz na mleku kokosowym, migdałowym, a najczęściej na mleku z konopi i sezamu (obecnie najlepsze białko). 

 

Regeneracja, a Twoja dieta – jakie dania pomagają ci się zregenerować po starcie?

Dieta jest cały czas taka sama i zmienia się bardzo rzadko. Wykorzystuję maksymalnie 5 składników do sporządzenia posiłku. Powiem może od innej strony: czego w tym „moim wegańskim życiu” nie jem: takie składniki jak, biały cukier, biała mąka nie występują w mojej diecie. I to może powodować brak skupiania się na regeneracji. Produkty z białej mąki oszukują płyn w stawach nie będę tu się rozpisywał co i jak, ale to tak samo jak by do silnika wlać olej słonecznikowy, a nie typowy przeznaczony do silników. No i sól – jej też unikam. Nie piję w ogóle alkoholu, coli , śmieciowych napojów i jem jak najmniej przetworzonego jedzenia, bo nawet wegańskie, a przetworzone, jest złe.

 

Jak wygląda Twój dzienny jadłospis?

Szejki, tak jak pisałem, to podstawa mojego jadłospisu. Poza tym ryż z warzywami, owoce, teraz akurat suszone. Figi, daktyle i orzechy. To wszystko można fajnie i szybko łączyć i mamy wszystko co potrzeba. Raz dziennie jem ciepły posiłek z ryżu, kaszy. Rzadko jem makarony, a jak już, to tylko ciemne. Przekąski i słodycze to daktyle, zawsze na treningu towarzyszą mi one w kieszeni. Od czasu do czasu prawdziwa chałwa. 

 

Prawdziwa chałwa?

Z tą chałwą jest tak, że prawdziwa nie jest spaprana produktami zwierzęcymi i takimi jak jajka, czy serwatka.

 

Ile kalorii spożywasz podczas dnia? Ile stanowią białka, węglowodany, a ile tłuszcze?

Uwierz mi, że nie wiem. Jestem na takim etapie komunikacji z ciałem, że wszystko samo się układa .

 

Czy są jakieś wegańskie dania, których należy unikać?

Tak, wszystkie przetworzone i takie, które zawierają białą mąkę, drożdże i soję.

 

A możesz podać konkretny „przepis” na szejka?

Litr wody, 5 łyżek ziaren konopi, do tego 3 łyżki sezamu, 2 łyżki maku mielonego, 2 łyżki orzechów, łyżeczka ziaren kakaowca, ziarna słonecznika i banan, który ma za zadanie dodać gęstości posiłkowi.

 

Jakie produkty wegańskie polecasz aktywnym?

Po pierwsze zapamiętajcie, że tu bardziej chodzi o enzymy, czyli żywe jedzenie. Są one zawarte właśnie w pożywieniu roślinnym, takim jak: wszelkiego rodzaju orzechy, nasiona (konopi, amarantusa, kakaowca, maku). To wszystko ma odpowiednie ilości żywego białka, a co za tym idzie aminokwasów.

 

Wiem, ze obecnie realizujesz dość ciekawy projekt. Na czym on polega? Czy można go gdzieś śledzić?

Tak, telewizja wielkopolska STK zrobiła już pierwszy program, który ma zmienić troszkę nawyki żywieniowe i pokazać weganizm w sporcie. Następny cykl będzie polegał na tym, że biorę udział w programie tej samej TV , gdzie człowiek ważący ponad 100 kilogramów i „żyjący” tylko na Hamburgerach zaczyna biegać i chce zmienić swoje nawyki.

 

Życzymy powodzenia i dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję i polecam, zwłaszcza sceptykom, aby chociaż przez miesiąc spróbowali weganizmu. Już w tym okresie możecie zauważyć wyraźne efekty. W razie pytań chętnie odpowiem na profilu na facebooku: My Vegan Life, oraz na prywatnym profilu:

 

Takie Wegańskie Życie 

 

Już wkrótce powstanie strona www.myveganlife.pl. Zapraszam do jej odwiedzenia. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na trasie!!! 

 

Zapraszamy także do obejrzenia krótkiego filmiku. Trochę z przymrużeniem oka, ale na temat obalania mitów weganizmu:

 

 

Powiązane Artykuły

24 KOMENTARZE

  1. Najsmutniejsze w tym jest że mało kto zmiany w jedzeniu wdraża do swojego życia, a podpiera się wszystkim co tylko można żeby do tego nie doszło. Po co tym się usprawiedliwia.
    A kto jakimś trafem spróbuje takich zmian natychmiast widzi rezultaty tego , oczywiście na plus. Każdy Opiera się badania , które były przeprowadzone kiedyś. A nie docieknie już kto je robił i na czyje zlecenie .

  2. Zupełna zgoda!
    Żeby było ciekawiej, ja ostatnio znalazłem co jadł Luc Van Lierde przed swoimi startami na śniadanie- tosty z dżemem i miodem oraz 1 litr mleka z rozpuszczonymi 90g białka sojowego……::):):)

  3. W ostatnim numerze magazynu LAVA przeczytalem obszerny i ciekawy artykul nt Paleo Diet oraz tego jak odzywialy sie legendy triathlonu.
    Dave Scott- diet typowo wegetarianska , bardzo uboga w tluszcze. Podobno zjadal koszyk jablek dziennie. DS jak mowi Scott Molina : at the end of a trainning day , Dave made air-poped popcorn for a snack.
    Mark Allen i Mike Pigg juz tak miesa nie demonizowali i ich dieta zawierala tluszce i proteiny.
    W swojej ksiazce : Fit Soul,Fit Body, Mark Allen zacheca czytelnikow: invite your inner cave man to the table.
    Simon Whitfild- bardzo zroznicowana dieta; mieso , ryby warzywa ,owoce, olej lniany, maslo migdalowe,bazowy ryz, kakao, jagodu, jagody goji, orzechy, jogurty, czekolada i…..ciemne piwo.
    Na koniec slowa Dr Tima Noakes, ultra-maratonczyka,autora ksiazki: The Lore of Running, wielkiego zwolennika diety nisko weglowodanowej(Paleo Diet:)
    Tolerancja weglowodanow, jesli jej nie masz , tyjesz progresywnie, pomimo ze trenujesz 20 godzin tygodniowo nie tracisz wagi. Przyczyna jest wlasnie nietolerancja weglowodanow . Glukoza moze byc takim samym nalogiem jak kazdy inny. Treujesz wiecej i jesz wiecej…weglowodanow.
    Ostatnie zdanie z tego artykulu: In other words, find out what works best for you- (Innymi slowy, znajdz to co jest najlepsze dla Ciebie, wlasna droge)

  4. @Marpun. Widać, żeś chłopak z miasta i nie widziałeś kota lub psa pijącego mleko krowie u babci na gospodarstwie 😛

    pozdrawiam

  5. To wszystko prawda. Tak samo jak prawdą jest, ze na srednia dlugosc zycia wiekszy wplyw maja medycyna, higiena, warunki spoleczne (pokoj/wojna) czy to co potocznie nazywamy cywilizacja: cieply grzejnik i biezaca, czysta woda. To dopiero kiedy te wszystkie elementy osiagaja przyzwoity poziom, jak obecnie w zachodniej cywilizacji, dieta nabiera znaczenia i nie tylko ilosc ale tez i jakosc zycia sie liczy.
    Mi chodzi o to ze adwokaci diety paleo nieco koloryzuja prehistorie i chca nasladowac cos czego do konca nie znaja i czego w istocie zrealizowac sie nie da. Lowcy-zbieracze to byli nomadzi, ktorzy kazda forme jedzenia oplacali wysilkiem a nawet zyciem. Jak to sie ma do dzisiejszych zakupow w supermarkecie? Triatlonista jest tu pewnym wyjatkiem, gdyz on jednak placi za jedzenie sporym wysilkiem:)

  6. @ Marpun – na średnią długość życia ogromny wpływ ma śmiertelność w okresie niemowlęcym i dziecięcym, a ta jeszcze nie tak dawno była znacznie wyższa niż obecnie. Ponadto, człowiek epoki paleolitu miał znacznie większe szanse, niż obecnie na śmierć w wyniku odniesionych ran, czy urazów, bądź nawet banalnej (obecnie) infekcji. Niemniej, człowiek paleolitu, jeśli dożył do 15 roku życia miał szansę pożyć jeszcze średnio 39 lat, czyli dożyć wieku średnio 54 lat. I przypuszczam, że do tego wieku musiał spokojnie „dawać radę” – polować itd., jak każdy zdrowy członek społeczności. Nie jestem przekonany, czy ludzie paleolitu jakoś specjalnie przejmowali się osobami trochę nawet zniedołężniałymi i opiekowali się nimi.

    Swoją drogą – średnia długość życia jeszcze w XIX wieku była zbliżona do tej w paleolicie.

  7. Koszenila to barwnik z jakis tam robaczkow. Nie wiem po co to dodawac do dzemow…. No w kazdym badz razie nie dziala to jak zelatyna, o ktora myslalem ze chodzi.

  8. Żelatyna praktycznie wychodzi z użycia, najsłynniejszym dodatkiem do dżemików jest koszelina. Innych jest mnóstwo, jak zacząłem czytać listę to szybko przerwałem, żeby móc w spokoju spożywać swoje posiłki. nie wiem, które królestwa weganie zaliczają do zwierząt, ale przy podejściu większości ludzi należało by zrezygnować w większości medycyny. :/

  9. Odnosnie diety paleo powinno sie, moim zdaniem, docenic kierunek w strone zywnosci nieprzetworzonej oraz rezygnacje z nabialu i pszenicy. Te ostatnie sa zrodlem alergii i problemow zoladkowych, a niedawne badania sugeruja zwiazek z takimi chorobami jak cukrzyca, osteoporoza i choroby serca. Zreszta na marginesie jestesmy jedynym ssakiem, ktorego dorosle osobniki pija mleko, w dodatku nie swoje, ale przeznaczone dla cielat. Enzym pozwalajacy na jego trwaienie, zanika w okresie niemowlecym, kiedy to odbywa sie karmienie piersia. Przy czym roznie to wyglada w zaleznosci od grupy etnicznej. Europejczycy radza sobie lepiej z tolerancja laktozy, ale za to Afrykanie czy Azjaci w wiekszosci jej nie trawia.
    Wracajac jednak do paleo moj podstawowy zarzut jest taki: promujac tluszcze nasycone, promujemy wysoki cholesterol, a ten, co podwazaja osoby na tej diecie, koreluje z chorobami serca i nie tylko. Poza tym jest to dieta wysokobialkowa, co prowadzi do zakwaszenia organizmu i obciazenia nerek oraz watraby. Dzieje sie to w sytuacji gdzie swiatowe organizacje zdrowotne zmniejszaja dzienna rekomendacje spozycia (RDA) bialka o polowe!
    Na koniec wreszcie, czy rozsadne jest nasladowanie jaskiniowcow i ich sposobu odzywania w obliczu tak rozwinietej nauki jaka jest dietetyka oraz znajac przecietna dlugosc zycia w okresie paleoitu, siegajacej raptem 30-40 lat?
    A co do dzemikow. To ze do dzemu dodaje sie zelatyne to male dzieci wiedza. Dorosle natomiast moga poczytac o agarze jako roslinnym substytucie zelatyny, na bazie ktorego wychodza znakomite konfitury.

  10. PS. Osobiście uważam, że ludzie przechodzący na weg(etari)anizm to w większości ludzie, którzy chcą zrobić coś ze swoim życiem. I równocześnie oprócz dobrze dobranej diety zaczynają o siebie dbać w innych aspektach życia. Stąd pojawia się opinia jak to weg(etari)anska dieta jest dobra dla człowieka.

  11. Witajcie, mój stosunek do weg(etari)anizmu, ogólnie mówiąc jest ambiwalentny, z lekkim negatywnym nastawieniem na ludzi, którzy na siłę próbują wcisnąć ich styl życia.
    Na przejście na ścisłą (jakąkolwiek) dietę brakuje mi samoorganizacji i samozaparcia, niestety często posiłek jest jedynie pochłonięciem czegoś między pracą a treningiem (choć staram się, żeby posiłek był w miarę sensowny) i nie mam większych problemów z utrzymaniem w sezonie masy około 63kg. Także czas 4:40 na 1/2 IM w drugim sezonie styczności z prawdziwym sportem nie jest najgorszy.
    Do diety wegańskiej całkowicie zniechęciła mnie po prostu wiedza o wykorzystywanych produktach odzwierzęcych w produkcji całej żywności. Niestety, ale nawet taki dżemik truskawkowy jarski nie jest.
    w sprawie żywienia to nawiązując do poprzednich wypowiedzi to najbliżej spokrewnione z człowiekiem są Orangutany, w których stałej diecie oprócz owoców znajdują się na stałe termity, jaja ptasie i inne owady. Także badania antropologów potwierdzają wszystkożerność człowieka, jak wspominał tu przedmówca to pierwsi ludzie żywili się głównie szpikiem kostnym, (nie jest to mięso, można jeść w piątek :)), ponieważ przed wynalezieniem lepszych narzędzi nie byli w stanie upolować zwykłej zwierzyny, anie nawet zdążyć przed sępami.
    Także kłóciłbym się z wypowiedzią dotyczącą mleka, tysiące lat przystosowań wszystkich Słowian spowodowały, że przez długie lata zachowujemy zdolność produkcji enzymu trawiącego laktozę. U większości Polaków zdolność ta zanika dopiero po 60-80 roku życia.

  12. @ Łukasz Grass – dzięki! Książkę posiadam, nowsze wydanie, pt. „Dieta dla aktywnych” (ale to to samo) i jeszcze „Dietę paleo” samego Cordaina. Niemniej – muszę wrócić do lektury i na powrót ogarnąć kwestię odżywiania, bo ewidentnie poszedłem na zbyt wiele kompromisów. Najtańsze sekundy i minuty (godziny?) do urwania z wyniku to te zmagazynowane w tkance tłuszczowej 🙂 Ale niekoniecznie najłatwiejsze 😉 Rano lubię zjeść coś ciepłego i jestem wielkim fanem jajecznicy, zazwyczaj robię z jakimiś warzywami, żeby było trochę „węgli” 🙂 Ale Twoją „energetyczną bombę” też chyba da się połączyć z jajecznicą 🙂

  13. @albinp – polecam książkę Joe Friela „Paleodieta dla sportowców”. Obok „ukrytej siły” Richa Rolla, to książka, ktora najbardziej przekonała mnie do zmiany stylu żywienia. Ale wdrazalem i wdrażam ten „inny” styl bardzo powoli. Jeżeli ktoś jadł mięso przez całe życie, przetworzone produkty….mnóstwo przetworzonych produktów, to przestawienie sie na całkowicie zdrowie żarcie nie jest takie proste. Np ten symboliczny już sok z buraków nie smakowal na początku ani trochę. Prawdę mówiąc musiałem sie zmuszać, aby go wypić. Teraz czuje zupełnie inne smaki. Masz racje, ze paleo jest rozszerzona o mało przetworzone zwierzęce produkty. Mnie tez to odpowiada. Jak na razie wyeliminowalwm z żarcia: mięso ( oprócz ryb), chleb wszelaki, mleko, jogurty oprócz naturalnego bardzo sporadycznie, powiedzmy raz na dwa tyg, słodycze, alkohol ( te dwa ostatnie sporadycznie i minimalne ilości), cukru nie używam ani trochę już od chyba 10 lat…może więcej, staram sie jeść jak najmniej przetworzone potrawy.

    Podaje przepis na energetyczna bombę o poranku po mocnym treningu. Jem to zawsze po basenie:
    Płatki owsiane, jęczmienne, otreby mieszane, zmielone orzechy włoskie i migdały, amarantus, owoce goji, slonecznik łuskany, łyżeczka cynamonu, kakao gorzkie, łyżka miodu. Proporcje wedle uznania. Szykuje to zazwyczaj wieczorem około 22, zalewam zimna woda i zostawiam na noc. Smacznego 🙂

  14. No dobra, napiszę to – jeśli chodzi o diety (rozumiane jako style/zwyczaje żywieniowe), to do mnie (może jako biologa z wykształcenia?) najbardziej przemawia ta „paleo”. Przez znakomitą większość czasu trwania ewolucji człowieka (rodzaju Homo), ludzie żywili się właśnie w ten sposób – czyli byli wszystkożerni. Również obecnie (lub do niedawna) populacje żyjące w warunkach naturalnych, bez wpływów cywilizacji są populacjami łowców – zbieraczy. Swoją drogą – żywienie się wg reguł „paleo” bardzo mi odpowiada (chociaż nie jestem w tym ortodoksem, to wymaga za wiele zachodu). Upraszczając, paleodieta jest w sumie podobna do diety wegańskiej, ale rozszerzona o możliwie mało przetworzone produkty zwierzęce. Ale to moje zdanie – nikogo nie zamierzam namawiać, ani przekonywać, że na pewno mam rację 🙂

  15. Nie mylmy weganizmu z wegetarianizmem. Weganizm jest duzo bardziej ekstremalny i trudniejszy do stosowania wymagający więcej wyrzeczeń na początku:):). Wegetarianizm ( niektóre jego odmiany) pozwala na jajka, sery, nabiał…wiec nie jest az tak ekstremalnie……w zasadzie zastępujemy tylko mięso na obiad i wędliny:):):):)….i naprawdę można sie poczuć dużo lepiej…no i nie ma problemu z suplemetnacją B12….

  16. Nie ma nic ekstremalnego w diecie roslinnej. Oczywiscie jesli jest sie chowanym na tradycyjnym kotlecie z ziemniakami potrzeba troche wiedzy na temat odzywiania i gotowania, a pozniej to kwestia pewnych nawykow. Chow przemyslowy zwierzat natomiast to zjawisko godne slowa ekstremalny. Faszerowanie zwierzat lekami i hormonami, zanieczyszczenie srodowiska, wszedobylski bol i cierpienie, to patologie, z ktorymi sie pogodzilismy tylko dlatego, ze sa usankcjonowane przez tradycje.
    Co do natury, to pewne jest to, ze jestesmy wszystkozerni. Z drugiej strony z genetycznego punktu widzenia najblizej nam do malp. Szympansy (bonobo) i goryle sa w zasadzie roslinozercami. W zasadzie gdyz jak znajda jajko albo zdechla zabe to pewnie nie odmowia sobie okazji ich sprobowania. Z nami jest podobnie. Jestesmy roslinozercami ze sklonnoscia do konformistycznego miesozerstwa. Co do naszego rzekomego myslistwa polecam ksiazka J. Diamonda, ktory pokazuje, ze w prehistorii bardziej sklanialismy sie ku padlinie, anizeli polowaniom na grubego zwierza. Nasze duze mozgi podpowiadaly nam, ze to zdecydowanie bezpieczniejsza strategia i bardziej ekonomiczna.
    Apropos Cambella to polecam Forks over knives. Na necie jest do obejrzenia z napisami http://www.youtube.com/user/ForksOverKnives

  17. Zgadzam się z Marpunem, to że ktoś nie ma problemów z niedoborem witaminy B12, to nie znaczy, że wszyscy weganie mogą olać suplementację. Przy obecnym przemyśle spożywczym , nieważne czy EKO czy nie, raczej nie mogą.

    Dekolato- niektórzzy podzielają to zdanie, chociażby popierając argumentem, że roślinożercy mają sporo dłuższe (tak jak my) przewody pokarmowe. Są na to nawet dowody naukowe w postaci resztek zębów pierwszych okazów człowieka:) np: http://www.cast.uark.edu/local/icaes/conferences/wburg/posters/pungar/satalk.htm gdzie stwierdzają : „(…) Interestingly, as suggested by Lucas and Peters (in press) another tough pliant food they would have had difficulty in processing is meat. In other words, the early hominids were not dentally preadapted to eat meat – they simply did not have the sharp, reciprocally-concave shearing blades necessary to retain and cut such foods (…)”.

    No i tak- Weganie mówią, że nie przystosowani do jedzenia mięsa. Paleofascynaci, że na odwrót. A ja myślę, że każdy niech je to , co mu pozwala na najlepsze „quality of life”.

    Janusz:)

  18. Witam.
    Jestem weganem od pazdziernika ubr.
    Mam 58 lat. Zawsze uwielbiałem mięso i sery. Mam za sobą drugi sezon triathlonowy, w tym IM w Borównie.
    Czuję się dużo lepiej. Wydolność rośnie.
    Cholesterole- nigdy takich dobrych nie miałem, waga spadła jeszcze o 5kg. ALE… homocysteina 19 (n: do 12)przy poziomie B12 w dolnych granicach normy. Suplementacjia B12 wydaje się być konieczna. Polecam książkę Colina Campbella „Zasady nowoczesnego odżywiania” Tam mamy badania naukowe o negatywnym wpływie białka zwierzęcego na zdrowie człowieka.

  19. Zastanawiam sie skad sie wziela ostatnio ta nagonka w swiecie triathlonowym na mieso. Ja rozumiem ze zdrowy tryb zycia wymaga tez zdrowego jedzenia ale czemu od razu popadac w ekstremum…? Ksiazka 'Ukryta sila’ na ktorej wiekszosc ostatnio „nawroconych” sie wzoruje jest rzeczywiscie dobra. Ale jak sam Rich pisal – wszystko co robil w zyciu robil na calego popadajac z jednej przesady w druga. Moze jednak warto sie zastanowic i znalezc zloty srodek… Wydaje mi sie ze mozna zdrowo jesc i wcale nie chodzi o to zeby nagle w swoim zyciu i swoich najblizszych robic rewolucje w postaci weganizmu. Mozna tez zrzucac kilogramy majac zbilansowana diete a nie tylko jedzac same rosliny…

    Co do samego artykulu to moze sie nie znam ale czy sugerowanie ze czlowiek nie zostal stworzony do jedzenia miesa nie jest przesada? Chyba od zarania dziejow ludzie polowali i jedli zwierzyne. Przez tyle tysiecy lat chyba juz sie uklad pokarmowy przyzwyczail… czy nie?

  20. „Są mięsa, które maja niższą grupę chromosomów od człowieka, a to prowadzi do tego, że nasz naturalny układ odpornościowy nie radzi sobie z tym wszystkim, co znajduje się w mięsie”

    Tak na logikę, to jeśli coś ma wyższy poziom, to obejmuje też niższy+jeszcze coś. O co więc z tym chodzi?

  21. Witam!
    Ja tez od sierpnia zostalem wegetarianinem. Pod wplywem ksiązki ” ukryta siła”, będąc na wakacjach w fajnym SPA…rano zszedłem na śniadanie i oznajmiłem rodzinie ze nie jem mięsa. Musze dodać ze wczesniej posiłek bezmięsny nie był posiłkiem. Zona po 3 dniach stwierdziła że chyba odbiło mi na poważnie i sama zaczęła sie interesować tematem. I tak już trwa to 5 miesięcy tak wiec mogę pokusić sie o pewne wnioski i spostrzeżenia:

    1. Mozna jeść naprawdę smacznie i zdrowo ale wymaga to poznanie nowej ” kuchni”, nowych przepisów, przypraw…..tak wiec współpraca z żoną jest nieodzowna:):):):):)

    2.Wymaga to zakupu nowych produktów, często w sklepach ze zdrową żywnością które są z założenia droższe.(oczywiscie bez przesady).

    3. Dzieci najczęściej nie akceptują tych smaków tak więc na zone spadają dodatkowe obowiązki gotowania 2 obiadów, 2 rodzajów kanapek itp.

    A tak naprawdę to uwierzcie mi ze pasztet bez mięsa, fasolka po bretońsku z parówkami sojowymi czy burrito z tofu i soją też są pyszne:):):):). Ale powtarzam żeby jeść smacznie i zdrowo…..wymaga to pewnego zaangażowania i wysiłku. Nie wyobrażam sobie picie codziennie tego samego koktajlu bez urozmaiconych i wymyslnych wegetarianskich dań….

    I jeszcze jedno….osobiście podoba mi sie ten sposób odżywiania. Raz skusiłem sie na kotlet z kury i czułem sie bardzo ociężały i nieprzyjemnie obżarty…..
    Schudnąć nie schudłem wogóle…wiec to nie jest dieta odchudzająca. No i nie jestem zafiksowanym wegetariańskim maniakiem…..raz na jakis czas rybka czy jajeczko na kanapce tez jest dla ludzi:):):)….ale powtarzam bez żony nie dałbym rady.

    Nie zauważyłem żadnego osłabienia czy objawów niedoboru a mam obecnie 8-10 jednostek treningowych w tygodniu.
    Wybór należny do każdego z nas….ja nie żałuje:):):)……ale wspomnienie golonki nie jest nieprzyjemne:):)

  22. Witam,
    Bohater wywiadu wprowadza w blad odnosnie witaminy B12. Sam jestem weganinem i ten problem zglebilem dosc powaznie. Nie ma roslinnych zrodel witaminy B12 i albo ja bedziemy suplementowac albo spozywac mleko roslinne czy platki w nia doposazone. Mozna oczywiscie mowic o warunkach wiekszej przyswajalnosci tej witaminy ale nieprawda jest, ze nasz organizm jest w stanie sam ja wytworzyc. To jest mit, w dodatku mit szkodliwy. Tutaj jest link do rzeczowego wykladu na ten temat: http://www.youtube.com/watch?v=RVKkE9LlPYM
    Na marginesie w jaki sposób byl badany poziom B12, bo z tym jest duzy problem? Zbadano poziom homocysteiny, czy wnioskuje sie na podstawie poziomu hemoglobiny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

13,543FaniLubię
772ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

15sier(sier 15)08:0020(sier 20)14:00Poland Extreme Triathlon 2022

20sier(sier 20)08:0021(sier 21)14:00OceanLava Triathlon Polska Bydgoszcz Borówno 2022

20sier08:0014:00Triathlon Czerwonak 2022

Najpopularniejsze

X
X