Krótkie relacje, czyli co się działo w weekend

13

W ten weekend zapewne większość z was była na treningu, bo startów było niewiele. Najwięcej osób wystartowało w Volvo Triathlon Series w Nieporęcie. Bliskość Warszawy sprawiła, że na starcie dystansu 1/4 stanęło 468, a na 1/8 – 316. Sobotnia pogoda na Mazowszu, a raczej jej brak nie wróżył zbyt dobrze, ale skończyło się pięknym słońcem i dobrymi warunkami startowymi. Na starcie dwóch dystansów stanęło 8 członków AT Team, wśród których najlepszy okazał się Grzegorz Wierzbicki, który na dystansie 1/4 IM zajął 34 miejsce, a w kategorii otarł się o podium.

 

 

 

logoVolvo Triathlon Series – 1/4

Pełne wyniki

 

Miejsce Imię i nazwisko Miejsce kategoria Pływanie T1 Rower T2 Bieg META
34 Grzegorz Wierzbicki M3/4 15:57 2:19 1:12:07 1:12 42:45 2:14:20
91 Marcin Lipski M2/46 16:17 2:11 1:13:50 1:06 49:59 2:23:23
110 Bartosz Łuczak M1/27 14:50 1:52 1:20:53 0:49 47:10 2:25:34
134 Kamil Danielski M1/34 18:58 1:37 1:17:10 0:57 48:55 2:27:37
136 Piotr Prokop M2/66 16:34 1:52 1:15:44 1:25 52:13 2:27:48
167 Arkadiusz Poważyński M2/79 17:30 2:01 1:18:20 1:28 50:48 2:30:07
234 Jakub Abramczyk M2/115 16:11 2:20 1:24:26 0:44 53:14 2:36:55
259 Dariusz Korecki M3/53 20:31 2:25 1:17:44 1:22 56:59 2:39:01

 

 

Volvo Triathlon Series – 1/8

Pełne wyniki

Wyniki sztafet

 

Miejsce Imię i nazwisko Miejsce kategoria Pływanie T1 Rower T2 Bieg META
71 Michał Majdowski M3/6 9:21 1:58 40:23 1:00 25:03 1:17:45

 

 

W sobotę odbyła się druga edycja Osieczna Triathlon Cup. Tam również pogoda dopisała i zawodnicy mogli ściagać się w komfortowych warunkach. Impreza niewielka,m rozgrywana była na dystansie 1/4 oraz super sprintu. Imprezami towarzyszącymi był aquathlon dla dzieci i młodzików oraz sztafety.

 

Pełne wyniki znajdziecie poniżej.

Dystans 1/4

Dystans super sprint

Sztafeta

Aquathlon dzieci

Aquathlon młodzicy

13 KOMENTARZE

  1. Cześć, A nie macie wrażenia że na tak dużą ilość osób ta trasa kolarska jest trochę za wąska?
    W Suszu mamy dobre 7-8m szerokości. 3-4 rowery obok siebie jadą i jeszcze jest gdzie wyprzedzać.
    W Nieporęcie wystarczą dwie osoby i już się robi ciasno. Wiadomo to jest wyścig, nikt hamulca nie naciśnie, uważam że zakaz draftingu na takiej trasie to trochę martwy przepis.
    Jeszcze z innej beczki, Czy trasa pływacka była mierzona razem z plażą?

  2. A kończąc swoje wywody i nawiązując do Kacpra “zabawa zabawą…”, to faktycznie nie może być tak, że np. gramy amatorsko w piłkę nożną i jedna drużyna może faulować bezkarnie, a druga nie. Najlepiej byłoby jeśli sędzia nagrywałby na video przejazd zawodników i na koniec doliczał kilka minut do czasu przelotu. Trochę wtedy byśmy poczekali na wyniki, ale przynajmniej byłoby w miarę fair.

  3. Ale przynajmniej Kacper masz fajną życiówkę na dyszkę 🙂
    Ja też w Piasecznie na debiucie byłem strasznie uczciwy i odpuszczałem jeśli ktoś wyprzedzał, a teraz trochę już się opanowałem z tą przesadną uczciwością (chociaż nigdy w peletonie nie jadę i staram się trzymać dystans).
    (sorry za podwojny komentarz nizej)

  4. Brałem udział w tym cyrku. Sędziowie reagowali i co z tego? Było ich za mało. Jedynym rozwiązaniem są namioty wstydu … Zabawa zabawą ale zasady muszą być. Ja osobiście nie bawiłem się w jazdę na kole. Tu nawet nie chodziło małe odstępy bo to owszem było ale na początku etapu. Później to wszystko się rozciągnęło. Tu nie było jazdy na kole tylko jazda w peletonie… Ja myślę, że “straciłem” około 3 minut (1:22:36) na jeździe według przepisów. Do tego dochodzi dodatkowe zmęczenie wiatrem. Mimo dobrego biegu (43:17) nie zdążyłem nadrobić tych minut nad “mocnymi kolarzami “… Proponuje zatem niektórym olimpijkę. Wyborna zabawa, na pewno się sprawdzicie

  5. Kiedyś Maciek Dowbor napisał, że w Las Vegas 70.3 chłopaki jechali jeden za drugim. A te zawody miały raczej większą rangę niż VTS 🙂
    Poza tym Grzegorz Zgliczyński pisał, że te kilka metrów odstępu to zalegalizowany drafting. Nie jestem fizykiem, ale kolarz jadący 30 km/h pokonuje 8,33 metra/sek (40km/h=11,111), więc na pewno skorzysta z turbulencji i podciśnienia wytwarzanego przez jadącego przed nim kolarza. Tak że nie ma co dzielić włosa na czworo, cieszmy się z uprawiania tego sportu i z życiówek 🙂 Ewentualnie możemy apelować do sumienia zawodników 😉

  6. Kiedyś Maciek Dowbor napisał, że w Las Vegas 70.3 chłopaki jechali jeden za drugim i były to Mistrzostwa Świata, a tutaj mamy zawody czysto amatorskie. Poza tym Grzegorz Zgliczyński pisał, ze już obecne zasady kilku metrów odstępu to zalegalizowany drafting, bo kiedyś było to 25 metrów. Nie jestem fizykiem, ale kolarz jadący 30km/h w ciągu sekundy pokonuje 8,33 metra (dla 40km/h=11,111m), więc na pewno jeszcze skorzysta z turbulencji i podciśnienia wytwarzanego przez kolarza jadącego przed nim. Tak że myślę, żeby przestać dzielić włos na czworo, dobrze się bawić tym sportem i cieszyć z życiówek :). Ewentualnie możemy apelować do sumienia zawodników 😉

  7. TRasa domierzona, ale… Właśnie. Peletony składające się nawet po kilkanaście osób.. Ordynarny drafting. Nie do końca zgodzę się ze nie dało się “nie draftować”. Dało się przy odrobinie chęci i uczciwości. Kuba, dystans dystansem pomiędzy zawodnikami. Byc może trudno było momentami utrzymać przepisową odległość, ale można było w takiej sytuacji nie jechać bezpośrednio “za kołem”zawodnika przed (choć wąsko ale…).A mieliśmy sytuacje kiedy ewidentnie jechano “koło za koło”.
    Co do organizacji. Impreza w sumie o.k. (moj debiut na 1/4 i w serii Volvo), ale trochę nie podobała mi sie mało sprawiedliwa strefa zmian.

  8. Trasa byla dobrze wymierzona. 45.5km zegarek mi pokazal. Fakt, ze droga najbardziej plaska z wszystkich zawodow jakie dotychczas widzialem ale tak jak pisze Kusy: peleton za peletonem. Co najmniej z 6-7 pociagow po 15+ zawodnikow widzialem. Z drugiej strony przy takiej ilosci ludzi na trasie to gesto bylo i czesto nawet niemozliwe zeby utrzymac wymagany dystans. Ale ogolnie impreza i lokalizacja super z wyjatkiem betonowych plyt na wyjezdzie na trase rowerowa. Mam nadzieje, ze za rok znowu tam bedzie bo do strefy zmian mialem 12km z domu :). No i kolejne 8 minut uciete z zyciowki!

  9. Marcin – oby tylko te “szybkie” trasy nie brały się z ich niedomierzenia:))) A jak było w Nieporęcie? Można mieć wątpliwości. Faktycznie zadziwiająco dobre wyniki sporej grupy – prawie 280 osób robi czas do 2:40 a czołówka robi wynik jak Mikołaj Luft czy Krzysiek Augustyniak w Gołdapi a tam też była szybka trasa. W Gołdapi tylko ok. 150 osób zrobiło czas do 2:40, a w Ślesinie ok. 170 i tak mniej więcej się to rozkłada na innych zawodach. Więc albo w Nieporęcie trasa była piekielnie szybka (czyli jaka?) albo startował tam kwiat naszych najzdolniejszych amatorów (wiadomo większość z Warszawy;) albo…;)))

  10. @Dawid mówiłem już w zeszłym roku, ze coraz więcej nas będzie się zaczynało rozglądać za szybkimi trasami. To powinno zdyscyplinować organizatorów do tworzenia takowych 😉 W końcu za długo człowiek tych życiówek robić nie zmoże 🙂

  11. Wczoraj przeglądając czasy z 1/4 IM w Nieporęcie doszedłem do wniosku, że poziom amatorski jest na bardzo wysokim poziomie:) dużo osób na pewno pobiło swoje życiówki, ekstra i oby tak dalej:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here