Zobacz, jak zmieni się triathlon w Suszu! To prawdziwa rewolucja

4
fot.www.triathlon.susz.pl

4 pętle na rowerze, przeniesiona strefa zmian, starty falowe, brak pełnej pętli biegowej wokół jeziora – to tylko kilka najważniejszych zmian, jakie organizatorzy Triathlon Susz wprowadzą w 2020 roku. Zmiany mają uatrakcyjnić rywalizację i uczynić imprezę jeszcze bardziej przyjazną dla kibiców.

W Suszu pierwszy raz wystartowałem w 2009 roku. Zaczynałem wówczas swoją przygodę z triathlonem i popularna połówka była moimi drugimi zawodami w życiu, po sprincie w Malborku. W organizację imprezy w Suszu zaangażowany był wówczas Piotr Netter, ojciec chrzestny całego konceptu, były trener kadry narodowej. Po tym zaczęła się wielka przygoda z akcją “Ambasadorzy Triathlonu” organizowana przez Sportevolution. Na przestrzeni ostatnich 11 lat widziałem, jak zmieniają się zawody w nieformalnej stolicy polskiego triathlonu. To, co dziś proponują organizatorzy, jest kolejną małą rewolucją… wydaje się, że na plus. Oto najważniejsze szczegóły, które przekazał mi w rozmowie Jarek Piechotka, dyrektor Susz Triathlon.

Triathlon w Suszu 26-28 czerwca 2020. Jakie zmiany na połówce? 

Pierwsza zmiana dotyczy terminu rozgrywania popularnej połówki. Zawsze była w niedzielę. Organizatorzy zdecydowali się przesunąć start na sobotę. Zmiana podyktowana jest prośbami zawodników, którzy przez lata nie mogli uczestniczyć w wielu atrakcjach przygotowanych na weekend. Ponieważ Susz leży w północno-wschodniej części Polski, większość triathlonistów ma tam po prostu daleko. Późno przyjeżdżali na zawody, często w sobotę, tracąc już to, co działo się tego dnia. Tym razem będą mogli kibicować w niedzielę zawodnikom i zawodniczkom startującym na krótszych dystansach, a po swoich zawodach w sobotę, bawić się wieczorem na koncercie. W tym roku w Suszu zagrają Wilki i Lady Pank! 

Zmiana tras rowerowych i biegowych podczas Susz Triathlon 2020

Organizatorzy nie ujawniają jeszcze szczegółów, ale już dziś można powiedzieć, że modyfikacje mają uatrakcyjnić wyścig dla kibiców. Zawodnicy częściej będą przejeżdżać przez miasto. Nie będzie też tzw. agrafek, co do tej pory w kilku miejscach skutecznie spowalniało jazdę. Wyścig kolarski puszczony będzie w lewą stroną po wyjechaniu na trasę w stronę Iławy, tak, aby rywalizacja nie powodowała całkowitego zamknięcia dojazdu do miasta. Cztery pętle rowerowe umożliwią częstszy kontakt zawodników z kibicami. Jakość asfaltu na nowej trasie, jak zapewnił wczoraj Jarek Piechotka na antenie radia weszlo.fm w programie TriGapa, jest doskonała. Oczywiście, kultowy fragment po kostce brukowej zostaje!

Strefa zmian zostanie przeniesiona z boiska na wzniesieniu na dół, tuż przy plaży, przed scenę. W tym przypadku mamy akurat powrót do korzeni, bo przez wiele lat strefa zmian była właśnie przy plaży. T1 i T2 to jeden z bardziej atrakcyjniejszych momentów podczas zawodów. Trzeba przyznać, że decyzja o przeniesieniu strefy to strzał w dziesiątkę. Dotychczasowa, na boisku, uniemożliwiała nie tylko kibicowanie, ale skutecznie odcinała fanów od zawodników.

Nie będzie już pełnej pętli biegowej wokół jeziora, ani stromego podbiegu, który był zmorą wielu biegaczy. Jeżeli chodzi o fragment trasy przy jeziorze suskim, będzie ona prowadzić zacienionym fragmentem, ale rywalizacja zostanie rozegrana w większym stopniu na trasie prowadzącej po mieście (znów ukłon w stronę kibiców). Biegacze będą mieli jezioro po swojej prawej stronie i w pewnym momencie wybiegną do ulicy iławskiej, aby wrócić przez Stare Miasto, gdzie będzie strefa żywieniowa. Więcej będzie z górki niż pod górkę, trasa będzie atrakcyjna i szybka, jedynie krótkie wzniesienie pod Stare Miasto może trochę zmęczyć – mówi w rozmowie ze mną Jarek Piechotka.

Organizatorzy rozważają również wprowadzenie startów falowych w pływaniu. Ma to utrudnić występowanie zjawiska draftingu, a także wprowadzić większy element rywalizacji i atrakcyjności. Zawodnicy do samej mety mogą nie wiedzieć, na którym miejscu ukończą zawody.

O pozostałych zmianach, szczegółowym przebiegu tras i ich profilu napiszemy już wkrótce na Akademii Triathlonu, która ma patronat medialny nad imprezą. Do zobaczenia w Suszu 26-28 czerwca. Zapisy trwają na stronie triathlon.susz.pl 

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Założyciel i Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje najlepsze zawody to: 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i kwalifikacja na MŚ w Las Vegas (roll down z 16 miejsca) i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. W latach 2016-2019 byłem redaktorem naczelnym Business Insider Polska - serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Czyta go ponad 5 mln internautów. 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu. 29 października ukazała się moja druga powieść biograficzna pt.: "Szlag mnie trafił", opowiadająca losy Moniki Michalak, która przeżyła skomplikowany udar pnia mózgu. Obecnie pracuję nad książką o Robercie Karasiu - mistrzu świata i rekordziście na dystansach Double i Triple Ironman.

4 KOMENTARZE

  1. Jeszcze rok temu w tym samym programie organizatorzy podkreślali, że Susz to impreza z tradycjami i triathlon jest rozgrywany po staremu, czyli start wszystkich razem. Start falowy zabija bezpośrednią rywalizację między zawodnikami. Fajnie jest rywalizować ze sobą i z czasem, ale na zawodach lubię po prostu pościgać się z innymi i mieć świadomość, że jak wyprzedzam gościa 500m przed metą to finalnie jestem przed nim. Start falowy jest to też element, który na pewno nie służy uatrakcyjnieniu zawodów. Jak rozmawiam z niestartującymi i co zrobiło na nich wrażenie to większość wymienia właśnie pralkę. Teraz kibice nie będą mieli pewności czy ten kto jest pierwszy na mecie rzeczywiście jest pierwszy.
    Dla mnie jest start falowy to w ogóle jeden z głupszych pomysłów organizatorów imprez tri i dówód na to, że niestety kasa zawsze najważniejsza. Bo mam świadomość, że dzięki temu słabsi pływacy i debiutanci chętniej wystartują w takich zawodach. I mam świadomość, że Susz 2019 miał zauważalnie mniej uczestników niż Susz 2018

    Jazda na 4 pętlach wg mnie zwiększa możliwości draftingu. Zgadzam się, że kibice zobaczą cześciej zawodników, ale też będą oni częściej draftować. Ale to też jest zamęt, bo nie będzie wiadomo, czy ktoś jedzie 3 czy 4 pętlę.
    Jak ja myślę Susz w kategorii zawody to właśnie bieg wokół jeziora i ten p.rzony podbieg 😉 Ta trasa była klimatyczna, ludzie polewający wężem czy podający kubeczki. Było to coś odróżniającego Susz od innych imprez.

    Z wprowadzonych zmian jedyne co jest pozytywne to zmiana terminu zawodów na sobotę.

    Szkoda, była to moja ulubiona impreza triathlonowa, oldschool pełną gębą. Niemniej życzę organizatorom powodzenia i większej ilości uczestników niż w poprzednich latach

  2. Od kiedy to starty falowe zwiekszaja rywalizacje? Bardziej chodzi o upchanie wiekszej ilosci osob.
    Mam nadzieje ze beda to normalnie zawody jak przystalo na triathlon, jeden start.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here