Zioła, probiotyki i witaminowe bomby. Barszcz kontra grzybowa

Jedni mówią, że prawdziwe święta tylko z barszczem. Dla innych na stole nie może zabraknąć grzybowej. Jak to w końcu jest z tymi zupami, i czy któraś z nich może być lepsza dla triathlonisty?

ZOBACZ TEŻ: 3 nieznane ciekawostki o pączku

Najlepsza zupa to oczywiście ta, która najlepiej smakuje, lub – jak to bywa w przypadku świątecznych potraw – najbardziej przypomina smaki z dzieciństwa. Dziś znane wigilijne zupy od nieco innej strony. Niektóre fakty mogą cię zaskoczyć!

Barszcz kontra grzybowa – na mapie Polski

Liczby nie kłamią. Patrząc statystycznie, na świątecznych stołach króluje czerwony barszcz. Wybiera go większość Polaków: nieco ponad 60%, zgodnie z badaniem przeprowadzonym w ramach kampanii „Wybieram lokalne”. Miejsce zamieszkania nie ma tu większego znaczenia. Sympatycy buraczanej zupy spierają się o to, co powinno pływać w środku: uszka czy pierogi.

Panowanie barszczu nie jest jednak niepodzielne. W niektórych regionach, takich jak województwo łódzkie, prym wiedzie grzybowa. Często pojawia się ona też na Mazowszu i Kurpiach. Swoich miłośników ma również na południu kraju.

Co ciekawe, tradycyjnych świątecznych zup jest tak naprawdę dużo więcej. Dosyć często pojawia się zupa rybna i różne rodzaje żuru, najczęściej z grzybami. A poza tym: moczka (z piernika), siemieniotka (z nasion konopi) czy nawet zupa z suszonych śliwek (zupa, nie kompot).

źródło: freepik.com

Barszcz pod lupą

Wracając do barszczu – to jedna z najzdrowszych potraw polskiej kuchni. A wszystko to za sprawą buraka, nazywanego nieraz wręcz „naturalnym dopingiem”. Został on sklasyfikowany jako jedno z 10 warzyw o największych właściwościach antyoksydacyjnych! Sok z buraka „przelewa się” wśród sportowców od przeszło dekady, głównie ze względu na dużą ilość azotanów.

ZOBACZ TEŻ: Sok z buraków – legalny doping sportowców

Zakwas buraczany, czyli tradycyjny składnik barszczu, to element polskiego dziedzictwa kulturowego. Jest wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych, a pierwszy raz pojawia się w kronikach już w X wieku. Polacy piją go już od ponad tysiąca lat. Dlaczego? Zakwas przygotowany z kiszonych buraków nie tylko zachowuje cenne właściwości warzywa, lecz także nabiera działania probiotycznego i reguluje pracę jelit.

źródło: freepik.com

Dobrze włączyć go do swojej diety nie tylko od święta. Regularne picie zakwasu buraczanego wspomoże pracę układu sercowo-naczyniowego. Może też wzmocnić kości i układ nerwowy, a także podnieść nieco twój poziom energii.

Choć święta to kiepski moment na liczenie kalorii – warto wspomnieć, że wigilijny barszcz ma ich naprawdę niewiele (przynajmniej do momentu wrzucenia do niego uszek lub pierogów). W zależności od przepisu – w jednej porcji zupy jest około 40 kcal. Oczywiście w wersji bezmięsnej i niezabielanej. Więc jeśli serce jeszcze by coś zjadło, a reszta ciała już nie może, czysty barszcz to potrawa idealna.

Co z tą grzybową?

Świąteczny stół niemal ugina się od grzybów – w polskiej tradycji ludowej mają one znaczenie magiczne. Znajdziesz je w naprawdę wielu potrawach. Niestety, im więcej grzybów, tym mocniej pracuje układ pokarmowy. Jeśli chcesz go wspomóc i uniknąć poczucia ciężkości, zwróć uwagę na sposób przygotowania i inne potrawy.

ZOBACZ TEŻ: Grzyb z „The Last of US” poprawi pułap tlenowy?

Przede wszystkim, choć połączenie grzybów ze śmietaną jest naprawdę pyszne – twój żołądek może za nim nie przepadać. Dobrym pomysłem będą alternatywne sposoby zabielania grzybowej. Trawienie wspomagają też różne zioła: rozmaryn, tymianek, majeranek, cząber, kminek czy jałowiec.

źródło: freepik.com

Zupa grzybowa, podobnie jak barszcz, należy do jednych ze zdrowszych świątecznych potraw. Wbrew wszystkim mitom, które narosły dookoła grzybów – mają one sporo wartościowych substancji odżywczych. Przede wszystkim – to całkiem dobre źródło białka i błonnika.

Dodatkowo, potrawy z grzybami zawierają wiele mikroelementów. Z perspektywy sportowca najciekawsze z nich to witaminy z grupy B, które są ściśle związane z metabolizmem energetycznym. Oprócz tego znajdziesz w nich sporo potasu, magnezu i fosforu, a nawet trochę witaminy D. Dlatego, o ile nie masz problemów z trawieniem grzybów, tę zupę możesz jeść do woli – zwłaszcza w święta.

Gabriela Bortacka
Gabriela Bortacka
Redaktorka. Pisze głównie o sporcie i historii. W jednym i drugim szuka przede wszystkim inspirujących ludzi. Z wykształcenia dziennikarka i antropolożka kultury.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,510ObserwującyObserwuj
443SubskrybującySubskrybuj

Polecane