Ciśnienie

Za 24 godziny będę już po moim pierwszym w życiu tri w Brodnicy. Teraz czuje rosnące ciśnienie, jeszcze nadal brak mocy, strach przed tym czy podolam i ciśnienie żeby jednak dać radę. 

 

Muszę przyznać, ze kibicowanie w Piasecznie dało mi wiele do myślenia. Widziałam jak większość osób była zmasakrowaną, teraz boje się tej ćwiartki bardziej niż maratonu…  No ale to nie jest wyskok, tylko ,mój plan dwuletni odpalenia tri pomimo tego wszystkiego co uniemożliwia spokojne trenowanie. A skoro to nie wyskok, to nie ma co panikować, tylko iść i robić swoje. I liczyć na to, ze jak to zwykle bywa jutro będzie wielka mobilizacja organizmu.

 

trzymajcie kciuki . No i powodzenia dla tych, którzy bedą walczyć z samym sobą na innych imprezach w ten weekend!

Powiązane Artykuły

15 KOMENTARZE

  1. Bardzo Wam dziękuje za rady i słowa otuchy. Byłam, przeżyłam zaliczyłam, mam nadzieje ze wkrótce skrobnę coś o tym.

  2. ze mnie du..a nie triatlonista ale jak mogę coś dodać to 1/4 nie będzie straszna, a do wody ustaw się gdzieś z boku to może chociaż częściowo pralka ci odpuści. i broń boże nie odpinaj kasku przed odstawieniem roweru na wieszak tak jak ja w moim debiucie – 6 minut kary niby odpoczniesz po rowerze ale to strasznie irytuje. powodzenia!!

  3. Karolina trzymamy kciuki i oczywiście dopingujemy z Paulą !!!! co prawda wirtualnie…. Niech Moc będzie z Tobą !!! :))))

  4. Karolina. Będzie dobrze. Będzie pieknie. I będziesz chciała wiecej! NIestety nie będę kibicować, bo dzień poźniej walczę w Ślesinie. Choć bardzo żałuje, bo okolice Brodnicy piekne! Trzymam kciuki!

  5. :):) Nie martw sie ja tez tydzien temu byłem w takiej sytuacji. I prawde piszą bardziej doświadczeni ze to wysyłek porównywalny z półmaratonem. Tylko spokojnie trzymaj swoje tempa, nie podpal sie na rowerze licząc ze to jest własnie 'twoj dzien’:):):) i do przodu. Acha nie wiem jaka jestes plywaczka ale jesli taka jak ja…to spokojnie zacznij z tylu spokojnie bo ten wlaczacy tłum jest deprymujacy dla kogos bez doświadczenia….POWODZENIA!!!!

  6. Marek, jeszcze bym dodał : nie zakładaj kasku tył na przód, jak to się niektórym zdarzało w sierakowie…:) Szczerze mówiąc, ja po piasecznie byłem dużo bardziej zmasakrowany niż po połówce w sierakowie.

  7. Karolina, skoro za 24h będzie po wszystkim, to znaczy, że startujesz w 1/4. Bułka z masłem. Wysiłek porównywalny z przebiegnięciem półmaratonu. Kilka rad od doświadczonego kolegi: 1. Nie zakładaj kasku do pływania. 2. na etap kolarski koniecznie zabierz rower, najlepiej na niego wsiądź. Dobrze jest też zdjąć piankę. 3. Na etap biegowy też bez kasku, za to nie zapomnij o butach biegowych. W rowerowych lub na bosaka będzie ciężej. Po zakończeniu będzie Ci szkoda, że już po wszystkim. I dlatego przede wszystkim – Have fun!!

  8. Dasz radę! 🙂 Maraton jest bardziej wymagający. No i na jutro nie jest przewidywany taki upał, jaki był w Piasecznie. W Polsce nie było w tym roku kiedy przywyknąć do takich temperatur, stąd wielu zawodników (w tym ja) dostało tak w kość. Spokojnie do przodu! I baw się dobrze :)))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,658FaniLubię
1,022ObserwującyObserwuj
294SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X