Jawa czy sen……

2

Od początku. Zwiedzając urokliwe miejsca tak bardzo popularnej przez polaków Chorawcji, natknąłem się na tajemniczego osobnika. Spacerując z żoną i synami nadmorską promenadą w miejscowości Orebić, moim oczom ukazał się osobnik ‘ubrany’ w tysiące różnych firmowych nazw na spodenkach, koszulce i czapce. Biegnąca reklama ;-0  Gdzie ja tego osobnika widziałem???

Wyglądał na ojca dyrektora, więc wołam Łukasz, Łukasz ale nic osobnik wyprostowany jak tyczka  pobiegł dalej.

No czego się chłopie spodziewałeś, raz z nim zamieniłeś kilka zdań i tyle. 

Tak więc Łukaszu jeśli to nie tajemnica czy to ty czy nie ty byłeś w Orebiciu???

2 KOMENTARZE

  1. uffff znaczy się jeszcze nie jest ze mną tak źle 😉 Następnym razem podstawie tobie nogę ;-). Też biegałem po tym pięknym terenie i było super 😉 Do zobaczenia, następnym razem Łukasz może pobiegamy razem 😉

  2. Michał! Jasne, że ja! To znaczy…możliwe, że ja, bo w Orebicu spędziłem 2 tygodnie lipca, ale nie słyszałem Twojego zawołania. Musiałem być już nieźle zmęczony treningiem 🙂 szkoda, bo na dobre wino mogliśmy się umówić 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here