List2

życie po prostu lubi płatać figle. Nigdy, ale to prze nigdy, nie przypuszczałem, ze wydarzenia przybiorą taki obrót sprawy. Nie wiem, czy mam sie tym cieszyć czy martwic? Jeszcze wczoraj rozczytywałem sie w relacji Majorkowej naszego Watriata, a dzisiaj juz dopadl mnie nowy list. Krótki, zwięzły i bardzo dosadny! Przeczytałem go juz z 10 razy  i nie wiem czy to jakaś nowa baśń Braci Grimm czy reality.

 

Pomyślec tak – i nie chciec? o hańbo! o wstydzie!

Pomyslec tak – i nie móc? w szmaty podre lono! Nie móc? to pieklo!…..

 

Nic – nic – nic – aż w Majorki powietrza błękicie skąpałem się… i ożyłem, I czuje życie!…….

 

Umarł WaTRIat – narodził się Triatlończyk

Powiązane Artykuły

7 KOMENTARZE

  1. ,,aż w Majorki powietrza błękicie skąpałem się… i ożyłem, I czuje życie’… Pięknie!!! Rebus! Jak nazwać połączenie romantyka z trimaniakiem? :-)))

  2. Osz Ty… Płeta, jaki czy co? 🙂 Ja zaliczyłem dzisiaj glebę. I zobaczyłem noc w środku dnia. Nie umarłem, ale wcale nie czuję się, jak nowo narodzony ;))) A’propos nowo narodzonego Trialończyka – to co pępkowe dzisiaj? 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,859FaniLubię
547ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X