Ros i Plati, czyli nagroda dla blogera za październik!

Jak zwykle podsumowujemy Waszą aktywność na blogu. W październiku naszą uwagę zwróciło dwóch blogerów, którzy konsekwentnie, co kilka dni informują nas o swoich postępach – Ros i Plati. Wyróżniamy ich, cytując przy tej okazji kilka fragmentów z październikowych wpisów. Główna nagroda, ufundowana przez „TRI-magic” – triathlonowy koszyk na bidony z aluminium 6061-T6 – wędruje do Rosa. Gratulujemy. Plati dostanie od nas drobny upominek rzeczowy – skontaktujemy się drogą mailową w celu wyboru. Trzymamy kciuki za konsekwencję i jakość wpisów. Zachęcamy jednocześnie pozostałych blogerów do aktywności w listopadzie. Piszących triathlonistów jest już ponad pięćdziesięciu i mamy nadzieję, że Ci, którzy chwilowo porzucili pisanie, wrócą do systematycznego zamieszczania wpisów. Wiemy, jak trudno jest utrzymać konsekwencję mając na głowie obowiązki rodzinne, zawodowe i treningi. Tym bardziej doceniamy Wasze chęci i aktywność na blogu. Jeszcze raz gratulujemy wyróżnionym w październiku i zapraszamy do lektury fragmentów wybranych wpisów.

 

ROS

 

„Bardzo miło jest mi zaczynać tego bloga. Na ile czasu starczy mi zapału i chęci, żeby pisać posty, a także ile będzie we mnie inwencji, żeby czytanie tego to nie było karą, tego nie wiem. Spodziewam się, że to będzie trochę inny blog niż pozostałe, głównie ze względu na mój wiek no i to, czym się w życiu zajmuję. Akademię Triathlonu śledzę już od jakiegoś czasu (swoją drogą zdroof – świetny artykuł na temat stopy) i nie udało mi się zauważyć, żeby był tu maturzysta. No, aż do dzisiaj. Nauka zajmuje mi większą część dnia, wiadomo – 3 klasa liceum, w planach pójście na politechnikę, pracy mam całkiem dużo. Ehh i to moje zboczenie matematyczne – uwielbiam wszystko mierzyć, przeliczać, poprawiać, sprawdzać (zaczynając od średniej liczby cząsteczek mandarynki do liczby kilometrów które przebiegłem)… Pewnie to będzie całkiem widoczne, sam się dziwie czasem pomysłom. Choć ten jeden pomysł nie jest dziwny. Muszę mieć jakąś odskocznię od rzeczywistości szkolnej, znalazłem taką jakoś w kwietniu – triathlon. Zacząłem czytać, poznawać tą dyscyplinę i trwa to do dzisiaj.”

 

„Sprawdzian z matematyki jutro a na mojej półce pojawiła się dzisiaj „Biblia treningu kolarza górskiego” Joego Friela. Niestety. Spróbuj tu człowieku wybrać czytanie czy nauka, rozum swoje a siła odnaukowa drugie. Co wyszło każdy może się domyślić. Może kilka słów o książce – na pierwszy rzut oka wydaje się, że zawiera bardzo dużo szczegółowych informacji. Choć tak, jak otworzyłem za pierwszym razem, to trochę się zaśmiałem – w przykładowym planie dnia roboczego, godzinę 12:00 autor rezerwuje na…drzemkę! Nie wiem kto może sobie na coś takiego pozwolić, mimo że może wielu by chciało.”

 

„Sen najlepszym środkiem do poprawienia formy? Mordercze treningi bez odpowiedniej ilości snu i odpoczynku nic nie dają. Wiadomo, każdy stara się wstawać wcześnie i późno kłaść się spać by jak najlepiej wykorzystać dzień, a traci na tym właśnie forma.Kiedy sen zostaje zaburzony więcej czasu zajmuje nam regeneracja, spada wytrzymałość, zwiększa się szansa na rozwinięcie się chorób i kontuzji, brak snu przy słabej pogodzie… Można sobie samemu dopowiedzieć.”

______________________________________________________________________________________________________________

 

PLATI

 

„Dzisiaj żona zwróciła się do mnie z pytaniem: kiedy wracasz do biegania i treningów? No to mam nieźle, motywator jak nic mi się trafił i wiem, że mi nie odpuści 🙂 Już tydzień leniuchowania po maratonie, jutro zrobię lekkie rozbieganie i basen (ale to stały punkt wtorku)…Od następnego tygodnia zaczynam treningi, dzisiaj nawet odkurzyłem górala – roweru także nie odpuszę w okresie jesienno-zimowym :).”

 

„Treningi zaplanowane wykonane w 100%. Chyba pierwszy raz niczego nie odłożyłem, przełożyłem. Mam nadzieję, że wejdzie mi to w nawyk :).  Przy tak pięknej pogodzie czekałem na sobotę i niedzielę. Na sobotę zaplanowałem rower i pojechałem 31km na szosie, z uśmiechem, delektując się widokami i pięknym słońcem. Dobrego humoru nie popsuł nawet bolący zadek ;), ale tego się spodziewałem, przecież na rowerze nie jeździłem od zawodów w Ełku. Najbardziej chyba czekałem na niedzielę, na wycieczkę biegową w cudownej scenerii złotej polskiej jesieni i Twierdzy Modlin. Trochę moję plany pokrzyżowała mgła, ale miało to swój urok – takiej Twierdzy i brzegu Narwi i Wisły nie widziałem :). Treningi nie muszą być monotonne, wystarczy czerpać przy ich okazji z tego, co nas otacza, a czego nie zauważamy w codziennym pośpiechu…Niedzielne popołudnie dopełnił spacer po Twierdzy, z czego najbardziej zadowolana była żona :)”

Akademia Triathlonu
Akademia Triathlonuhttps://akademiatriathlonu.pl
Największy portal o triathlonie w Polsce. Jesteśmy na bieżąco z triathlonowymi wydarzeniami w kraju i na świecie, znajdziesz również u nas porady treningowe, recenzje sprzętu czy inspirujące rozmowy.

Powiązane Artykuły

5 KOMENTARZE

  1. Ros nie jesteś sam;) ja też w tym roku zdaję maturę i też mam dużo nauki z matmy. Pozdrawia mat-geo! 😉

  2. Bardzo dziękuję, nagroda w połączeniu z wiadomością o triathlonie w Gdyni działa na mnie niesamowicie! Co za dzień…

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,510ObserwującyObserwuj
443SubskrybującySubskrybuj

Polecane