zawsze coś…

Nie idzie to wszystko jakbym chciał. Zawsze coś niespodziewanego niszczy mój misterny plan. No cóż są rzeczy ważne i ważniejsze, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej z treningami….;)


tydzień 27/01- 02/02:

pływanie: 2.8 km ( 1:30 h)

rower: 26 km (1:00h)

bieganie: 12,6 km (1:19 h)

ćwiczenia siłowe: 2h

 

tydzień 03/02- 09/02:

pływanie: 3.2 km ( 1:30 h)

rower: 55.5 km (2:00h)

bieganie: 43.59 km (4:35 h) w tym niedzielne wybieganie 28.5 km (2:51 h)

ćwiczenia siłowe: 0:30h

 

Plan na ten tydzień ambitniejszy i mam nadzieję że nic i nikt już go nie zaburzy 🙂

Poprzedni artykułMam za swoje….
Następny artykułPierwszy maszt

Powiązane Artykuły

13 KOMENTARZE

  1. @Artur…wiem wiem i sam żaluje z ta kawą. Mieszkam przeciez tak blisko szpitala.:):):) Ja po porstu codziennie do 10 mam trening….ale obiecuje poprawe. Chociaz jutro lece na Teneryfe, rower zamowiony, pianka zapakowana:):):):). odezwe sie po powrocie:):). Plati naprawde trzymam kciuki o obserwuje i wierze ze dasz rade:):)

  2. maraton biegnę i już nic nie będę w tej kwestii zmieniał. właśnie zostało 9 tyg. do startu więc są wybiegania, fakt że ostatnio mało biegam, w ogóle mało wszystkiego robię, ale jeżeli poczułbym że coś jest nie tak to bym skrócił, zwolnił , wrócił do domu. Cieszę się że moja skromna osoba może być dla kogoś pocieszeniem ;)))

  3. Lubie wpisy naszego biegajacego Ortopedy:))) Zawsze merytoryczny glos w dyskusji! Ps. Tosmy sie Grzesiek na kawe umowili…:))

  4. Plati…..jesli biegniesz w Wawie to jak najbardziej długie wybieganie są konieczne. Ale te wybiegania robi sie w ciagu ostatnich 8-10 tygodni przed maratonem……ale pod warunkiem ze w okresie poprzedzającym zbudowałeś wystarczająca baze tlenową. Jesli nie masz tej bazy i nie jesteś wyćwiczony biegać długo na malej intensywności aerobowej bez wzrostu tętna to moga one być szkodliwe i kontuzjogenne. W Bibli Triathlonu jest taki tes na wydolność tlenową. Biegniesz np dwa odcinki z tętnem do 75% maksymalnego. Np 2 razy po godzinie albo lepiej 2×1,5godz. I patrzysz czy tętno utrzymywało sie na stałym poziomie. Albo o ile musiałeś zwalniać żeby utrzymać to tętno. Tam jest dokladny wzór jak obliczyć czy twoja baza tlenowa jest wystarczająca. Pamiętaj ze IM robisz całego w właśnie w tej strefie intensywności wysiłku. Maraton jesli musisz biec potraktuj jak wolne wybieganie. Nie próbuj szalec bo regeneracja bedzie trwała za długo ( 3-4 tygodnie) i rozwalisz sobie cale przygotowania….. Ja tez biegne 13.04 w Wiedniu…….ale biegam od pażdziernika 50-80km tygodniowo ( oprócz roweru i pływania). Na twoim miejscu wybralbym jakis połmaraton. To znacznie lepszy bodziec treningowy i łatwiej go wpleść w plan…. Ale w sumie to Cie podziwiam i wlewasz otuche w moje serce. BO biegam duzo wiecej, pływam i roweruje tez i caly jestem zestrachany, że na zawodach 1/2 wyzione ducha…..jeszcze niegdy nie startowalem w triathlonie:):):):). Tak wiec obserwuje twoje zmagania…jesli tobie sie uda to mnie być może też. Chociaż ja IM planuje za 1 lub 2 lata:):):)

  5. z tym bieganiem to oczywiście powinno być więcej w ciągu tygodnia 😉 od tego tygodnia mała zmiana mentalna nastąpiła, teraz będzie więcej systematyczności 🙂

  6. Życzę Ci więcej czasu na treningi, przede wszystkim więcej systematyczności! Co tych długich wybiegań to jeśli planujesz maraton 13/04 wydają się być sensowne choć być może ciut za długie na obecną chwilę ale… ale jeśli robisz długie biegi raz w tyg a między nimi nie będziesz regularnie biegał w tyg krótszych biegów to może się to skończyć kontuzją, nie nadrobisz braku biegania w tyg takim długim biegiem, a co więcej stanowi on zbyt duże obciążenie. Sam maraton przy takim treningu także będzie bardzo dużym obciążeniem. Trenuj ale jeśli uznasz, że do maratonu nie jesteś dobrze przygotowany to przemyśl jego odpuszczenie, bo biegnąc go możesz potem stracić dużo więcej. Mimo wszystko jestem pod wrażeniem tych Twoich długich biegów, ja jeszcze nigdy tyle nie przebiegłem:) Powodzenia:)

  7. Plati, wyglada, ze faktycznie sa problemy czasowe…. Zycze wiecej czasu i sprzyjajacych okolicznosci:) Bo jednym, 3godzinnym biegiem nie da rady przygotowac sie do IMa… Zobacz: plywanie lezy od dawna, rower tez malo…Marek ma racje, musisz miec plan! Plan, z ktorego bedziesz sie sam rozliczal. Wracajac do maratonu to jest on raczej srodkiem do celu a nie samym celem. Zycze Ci jak najlepiej, tak jak my wszyscy!:) Mam nadzieje, ze zaczynajacy sie tydzien bedzie juz mocniejszy:))))

  8. Arku sezon zaczynam maratonem w Wawie 13/04 to wydaje mi się, że takie wybiegania są na miejscu ( zaznaczam wydaje mi się ;))

  9. Jak sobie w lutym pościelisz, tak się we wrześniu wyśpisz w … Malborku :-). Najważniejsze, że jest progres i wydłużone wybieganie 🙂

  10. Plati, życzę Ci jak najmniej komplikacji, ale mówienie o 'misternym planie’ traktuję jako kokieterię. Sam stwierdziłeś, że lubisz improwizować i idziesz na żywioł – Ty masz zamiar trenować tyle i tyle (przeważnie raczej większe objętości niż mniejsze) ale to nie jest plan. Plan zakłada celowość każdego treningu (długość, intensywność, rodzaj ćwiczeń technicznych, etc). Pozdrawiam

  11. Dokładnie, zawsze może się coś przydażyć czego nie za planujesz, wiem coś o tym 😉 Tak czy inaczej byle do przodu, Malbork sam się nie zrobi !

  12. Plati tak to już jest, że w nawet najbardziej przemyślany i najskrupulatniej ułożony plan może wpaść coś niezapowiedzianego. Najważniejsze, aby nie ulegać mało ważnym powodom. I tak jest progres treningowy w porównaniu z poprzednim tygodniem. Niedzielne wybieganie 28,5 km – szacun! (moje tylko 14km 😉 ) Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,569FaniLubię
997ObserwującyObserwuj
291SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X