pytania debiutanta

Witam serdecznie

Dopiero od niedawna zacząłem amatorsko trenować triathlon i nie jestem pewien jaki rower kupić. Ostatnio dowiedziałem się że Giant Defy 3 jak dobrym rowerem. Czy dla amatora triathlonowego nie jest to za duży wydatek  ( około  4000 tys). Owszem chciałbym w miarę regularnie startować w zawodach ale czy dla amatora nie jest to za duży wydatek. ? Pozdrawiam Piotr

Akademia Triathlonu
Akademia Triathlonuhttps://akademiatriathlonu.pl
Największy portal o triathlonie w Polsce. Jesteśmy na bieżąco z triathlonowymi wydarzeniami w kraju i na świecie, znajdziesz również u nas porady treningowe, recenzje sprzętu czy inspirujące rozmowy.

Powiązane Artykuły

17 KOMENTARZE

  1. Szanowni Koledzy, oczywiście, ze na 10kg rowerze też pojedzie. Jednak nie idźmy w kierunku teorii, że cięższy rower jest lepszy, bo okaże się, że UCI błędnie wyznacza minimalną wagę dla roweru a nie maksymalną:) A na poważnie – mój rower obecny ważył dokładnie 9.4kg więc dużo. Zmieniłem koła i waży 8.4. Różnica jest znaczna i to czuje. Wydałem na rower używany dokładnie 1700pln ( Scoot Speedster s10) na ultegrze. Więc, jaki jest sens kupowac nowy rower za 4k, który wazy tyle samo i jeżeli nie mam pewności czy będę jeździł za rok czy dwa lata? Więc mój typ na rower dla początkującego – używka najlepiej z Belgii lub Holandii, na w miarę dobrym osprzęcie i jak najniższej wadze. Później faktycznie można wydziwiać. PS. do mojego roweru dołożyłem może z 500pln na cześci (bez kół) w trakcie 2 sezonów, to chyba niewiele. @ janusz – metoda z odważnikiem na pewno się sprawdza, ale o ile odważnik na zawody odczepisz o tyle z roweru 10kg nie zrobisz na zawody roweru o wadze 7-8kg. No i bidon – pewnie, że podnosi wagę, ale zakładam, że mówimy o rowerach a nie akcesoriach. I jeszcze z doświadczenia: jeździłem sobie na moim Scott i ciągle chłopaki z lokalnego klubu odjeżdzali mi na podjazdach. Ja katowałem się a oni jakby bez zmęczenia. Zapytałem mechanika ile ważą ich rowery, a on: 8-8.5kg. No i ten kilogram więcej robił różnicę. Dziś jak jadę to już się nie oglądam czy mnie dogonią…….

  2. Piotr- Nigdy się nie zgodzę z takim podejściem:) Mój rower waży 10kg (co prawda na kołach treningowych z pomiarem mocy), a jak dodasz po bidonie 0.7l to jeszcze więcej. Na treningach mam średnie 35km/h+ i nie uważam, że mojego roweru szkoda komentować:) Uważam , że im bardziej 'odpicowany’ rower na początek tym bardziej polegamy na sprzęcie a nie na tym ile 'mięsa’ wkładamy w pedały. Jeśli ktoś zaczyna, to nie ma sensu wydawać większej ilości kasy po to żeby mieć dużo lżejszy rower. Niech trenuje na gorszym, a jak stwierdzi , że Tri to jest to, to po 2 sezonach się przesiądzie na coś lepszego- ja planuje tak zrobić. Poza tym, lepiej mieć rower treningowy 'oporowy’, żeby potem wymiatać na tym pod zawody. Mój trener jeździł podjazdy z 3kg odważnikiem przytaszczonym pod siodłem, po to żeby było ciężej:)

  3. *parę błędów językowych mi się wetknęło do wpisu, ale mam nadzieję, że sens zrozumieliście:)

  4. Sadze, że zębatka 50 z przodu w zupełności wystarczy. 52 lub 53 zęby to dobre rozwiązanie dla dobrych kolarzy. Sam jeżdzę na 50/39 na szosie ( taka moja hubryda) i na TT 50/34 (typowy compact). W ogóle chyba nigdy nie zrzuciłem w TT na mniejszą tarcze ! istotnie brakuje tych paru zębów na ostrych zjazdach, ale za to pod górkę też nie muszę zrzucać na 39, po prostu daje ognia na 50 i idzie super! Co do reszty – primo, na pewno roweru nie sprzedaż jeżeli będziesz ten sport uprawiał. Prędzej wstawisz go na trenażer na stałe niż sprzedaz. Ewentualnie za pare lat oddasz komuś, kto zaczyna w Tri i więcej będzie z tego radości niż z kilkuset złotych z aukcji. Co do ram – wszystkie powstają na Tajwanie lub w Chinach. I nie ma znaczenia czy to Felt czy Spec, bo i tak powstają w tej samej fabryce. Dopłata do Speca to dopłata za znaczek. Powtarzam – liczy się waga! Dla mnie rower ponad 9kg to naprawdę szkoda komentować. Szukaj jak najlżejszego i naprawdę będziesz te słowa wspominał na każdym podjeździe!

  5. Janusz i Paweł, nie jestem pewien czy ultegra jest aż o tyle lepsza niż 105. Zdaję sobie sprawę, że ważny jest osprzęt i 105 wybrałem jako rozsądny środek między amatorskimi grupami (tiagra w dół), a wyższymi drogimi, coby niebyło 105 to troszkę cięższa Ultegra 😉 a różnica w cenie poważna. Rowery w Niemczech patrzyłem ale moje rozmiary nie są tak przeceniane bo bardzo popularne,(np. znalazłem fokusa na ultegra za 4000 ale rozmiar 52) poza tym wolę objeździć rower zanim kupię. Takczy inaczej fokus wychodzi na czoło bo przezbrojenie fokusa na tarczę 53 lub 52 to wydatek wyrównujący ich cenę, a jednak jeśli coś spowoduje, że będę musiał sprzedać rower to spec sprzeda się łatwiej katalogowa cena tego roweru to 5800zł a dostanę go za 4500zł. Czekam też na info od znajomego o używanych rowerach może to jest rozwiązanie? Jeśli macie jakieś rady albo rower do sprzedania dajcie znać 😉

  6. Jesli oba są w tej samej cenie to Spec wygrywa gwarancją – dożywotnia na ramę (chyba że coś się zmieniło ostatnio?). Chociaż Focus to bardzo dobr marka, coraz wiecej pro na niej jezdzi. Ja bym jednak sprobował się rozejrzeć za czymś nie tak markowym a na lepszym osprzecie. Ja za 4 z malym hakiem kupilem z niemiec nowego corrateca na ultegrze. Szukaj na ebayu i http://www.zweirad-stadler.com/shop/fahrrad-shop.html,r128 . U nas ceny są nieporównywalnie wyższe.

  7. Witam. Po ukończeniu Herbalife i męczarniach na moim zmodyfikowanym trekingu na szosówkach i z lemondką postanowione kupuję szosówkę. Mam podobny budżet jak Piotr czyli około 4000zł. Mam dwa modele na oku. Opcja 1. Specializet Allez mid-compact 4500 zł natomiast opcja 2. Focus Culebro SL 3.0 ok. 4000zł obydwa rowery są na osprzęcie Shimano 105 (tzn. najważniejsze elementy). Obydwa aluminium z karbonowym widelcem ale Spec waży 9,5kg i z przodu ma korbę z tarczami 52/36, Focus waży podobno 8,9km ale korba 50/34. Oczywiście różnicę w cenie można wpakować w większą tarczę i przy dobrych wiatrach w fajną lemondkę. Spec jest chwalony za sztywność i pewność w prowadzeniu może dlatego jest cięższy Fokus jest mniej znany i nie znajdzie się opinii na temat tego modelu. Czy macie zdanie na temat tych rowerów, a może zaproponujecie coś fajniejszego.

  8. @ Grzesiek – sądzę, że najważniejsza w rowerze szosowym (nie TT) jest waga. U mnie lepsze koła dały zysk ok. 0.7kg co mocno odczułem. Jednocześnie poprawiłem technikę jazdy. W przypadku roweru TT wygląda to następująco: 1. kierownica aero (lub dostawka do szosowego) 2. kask aero 3. opływowa rama 4. dobre koło przód 5. dysk tył oczywiscie bike fitting zawsze jest podstawą i chyba od tego bym zaczął.

  9. Piotrek…na pewno masz racje bo masz duzo wieksze doświadczenie rowerowe. Ja zaczynam swoja przygode z Triathlonem, przyszedłem tu z biegania ( 3500km rocznie) i tam tez ciagle dyskusja o butach, spreżystosci, oddawaniu energii…a ludzie biegają 6:30 /km. Dopiero przy predkosciach 3:30-4;00 min/km takie nowinki mogą mieć znaczenie. Mysle ze z rowerami podobnie. Ale powiedz ktore z twoich usprawnien, twoim zdaniem dało największe oszczędnosci. Moglbys je wymienic od najwazniejszych 🙂 dzieki i pozdrawiam grzesiek

  10. @ Grzegorz – słyszałem to powiedzenie, że sprzęt nie jeździ. Muszę powiedzieć zupełnie coś innego – wystarczy pojeździć 1-3 tys. km, aby odczuć różnicę w sprzęcie. U mnie wystarczyło zainwestować w nowe koła aero, bike fitting, dobrze przeserwisować rower i nagle średnia predkość na treningu wzrosła o 2km/h dosłownie z dnia na dzień. Po drugie, utrzymać 35km/h na 100km jadąc bez draftingu jest praktycznie niemożliwe dla amatora na słabym sprzęcie. Z drugiej strony masz racje – jeżeli dziś kupię rower za 45k i pomyślę, że jutro pojadę na nim szybciej niż 90% stawki jest niedorzeczne. Trening to moim zdaniem 65% sukcesu, reszta to sprzęt i technika jazdy.

  11. Proponowałbym kupić rower późną jesienią lub zimą ponieważ wtedy są najtańsze. Z doświadczenia powiem, że pierwszy rower dostałem i był wart moze kilka stów. Potem używkę z Belgii za 1700pln i na niej przejechałem kilka tys. km. Oczywiscie rower uzywany wymaga inwestycji w psujące się mechanizmy, ale wolę używany dobry rower i przede wszystkim lekki ( ok. 8-8.5kg to już dobra waga) niż nowy ważący 9-9.5kg. Niby niewiele, ale różnicę szybko poczujesz! Później ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia, bo rower TT jest droższy niż niejeden samochód.

  12. Spokojnie bez spinki….rower sam nie jeżdzi….Jesli zaczynasz to bedziesz walczył o kwadranse….jak zaczniesz o minuty i sekundy…..zainwestujesz w rower. Kup szosówke alu z karbonowym widelcem ( do 3 tys zł nowy albo jakis uzywany) i dobrym osprzętem, dokup lemondke i jak dla amatora wystarczy….. Jak na 100km bedziesz mial srednia powyzej 35km/h…pomyslisz o czyms innym:):):):)…wczesnije nie zauwazysz zadnej roznicy

  13. Za 4000 tys, czyli 4mln PLN kupisz nie tylko rower, ale wszystko co kiedykolwiek bedziesz potrzebowal do triatlonu… 😉 A tak na powaznie, to ciezko odpowiedziec na takie pytanie, dla jednego 4tys to sporo na rower, nawet jezeli bedzie na nim startowal w zawodach, drugi za taka kwote kupi jedynie rame, a w zawodach nigdy nawet nie wystartuje, bo jezdzi jedynie amatorsko i go starty nie interesuja.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,510ObserwującyObserwuj
443SubskrybującySubskrybuj

Polecane