Doping – substancje i metody zabronione w 2020

0

Co roku na kontrolach antydopingowych wpadają sportowcy zawodowi i amatorzy. Liczba tych ostatnich, złapanych na dopingu, jest coraz większa. Wynika to m.in. ze wzmożonych kontroli w sporcie amatorskim. Przejrzeliśmy listę substancji i metod zabronionych przez WADA (Światową Agencję Antydopingową) na 2020 rok. Skupiliśmy się przede wszystkim na tych substancjach, na które również przeciętny amator może wpaść nieświadomie, kupując leki w aptece.

Niewiedza nie jest wytłumaczeniem i jeżeli kontrola antydopingowa wykazałaby u ciebie te substancje, groziłaby ci kara, włącznie z kilkuletnią dyskwalifikacją.

W triathlonie przyspieszenie w kwestii badań antydopingowych u amatorów obserwujemy od 2015 roku. Wtedy to Australia zdecydowała się na bezprecedensowe kroki w zakresie kontroli antydopingowej, o czym pisaliśmy na AT w artykule “Badania antydopingowe amatorów w IM”. 

Ironman w 2015 roku rozpoczął również kampanię “I’m true” i specjalny program, którego nadzorem zajęła się Paula Newby Fraser, wielokrotna mistrzyni świata Ironman Hawaii. Przeczytaj wywiad, jaki zrobiłem na ten temat z Paulą i Andrew Messickiem (CEO WTC, Ironman)

LISTA SUBSTANCJI ZAKAZANYCH W SPORCIE 

Musisz pamiętać, że przepisy w tym względzie są bezlitosne. Już w opisie pierwszej z klas substancji zabronionych (S0 – substancje niezatwierdzone) WADA jasno stwierdza, że:

“Każda substancja farmakologiczna, której nie ujęto w żadnej z dalszych sekcji Listy i dla której żaden rządowy organ regulacyjny do spraw zdrowia nie wydał pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jako produktu leczniczego stosowanego u ludzi (np. leki będące w fazie badań przedklinicznych lub klinicznych, leki, nad którymi badania zostały wstrzymane, leki zmodyfikowane, substancje zatwierdzone do stosowania tylko w weterynarii) jest substancją zabronioną w sporcie w każdym czasie.”

Pełną listę substancji i metod zakazanych znajdziesz TUTAJ

Dwa lata temu w Farmacji Polskiej ukazał się artykuł pt.: “Leki z apteki a doping w sporcie”. Autorzy tego opracowania, Łukasz Sobczak i Krzysztof Goryński, przeanalizowali raporty WADA z lat 2014, 2015, 2016. Okazało się, że w wykazie tym znajduje się wiele substancji czynnych zawartych w lekach zarejestrowanych w Polsce. Dotyczy to zarówno tych przepisanych przez lekarza, jak również dostępnych bez recepty (OTC). Funkcjonują one cały czas na liście środków zakazanych również na 2020 rok.

W polskich aptekach dostępnych jest wiele leków, które zawierają związki farmakologiczne zakazane przez przepisy antydopingowe. Dane z lat 2013-2018 wskazują na ponad 3,5 tysiąca przypadków sprzecznego z przepisami przyjmowania 56 różnych substancji czynnych. Wśród pozytywnych wyników kontroli odnotowano 39 przypadków zażywania pseudoefedryny i niketamidu, które pacjenci mogą nabyć w aptekach bez recepty. Jako składnik leków bez recepty dostępna jest także kodeina, metabolizowana częściowo do niedozwolonej morfiny.

Najczęściej wykrywaną formą dopingu są substancje o działaniu anabolicznym. Stanowią od 43 do 50% wszystkich pozytywnych przypadków.

ŁATWO DOSTĘPNE, POWSZECHNIE ZNANE A ZABRONIONE 

Najbardziej popularnymi i powszechnie znanymi środkami są efedryna i pseudoefedryna. Są one łatwo dostępne w preparatach antyalergicznych, na przeziębienie, katar. Są obecne w syropach wykrztuśnych czy kroplach, tabletkach i proszkach do sporządzania roztworów. Zadaniem tych substancji jest m.in. obkurczenie naczyń krwionośnych błony śluzowej nosa i zmniejszanie objawów kataru czy przeziębienia. Te substancje są zabronione na zawodach!

Związki te powodują uwalnianie noradrenaliny, co pośrednio pobudza receptory α1-adrenergiczne, a docelowo wiąże się z regulacją aktywności istotnych dla funkcjonowania komórki układów enzymatycznych. Wywierają także słaby bezpośredni wpływ na receptory β-adrenergiczne, co powoduje m.in. rozkurcz oskrzeli i zwiększenie tropizmów serca  – czyli działania związane z częstością i długością skurczów serca.

Ze względu na szeroką dostępność, za złamanie przepisów antydopingowych uznawane jest tylko ich stężenie w moczu przekraczające 10 μg/mL dla efedryny i 150 μg/mL dla pseudoefedryny. W przeprowadzonych kontrolach w latach 2014-2016 stwierdzono pozytywny wynik 73 razy dla efedryny i 30 razy dla pseudoefedryny.

Autorzy opracowania stwierdzają, że spożycie na raz ilości między 5 a 8 tabletek zawierających najwyższą dostępną bez recepty dawkę pseudoefedryny (120 mg) spowoduje stężenie przekraczające maksymalny dopuszczalny próg!

WADA wydała stosowną rekomendację, która nakazuje przerwanie zażywania leków z pseudoefedryną na 24 godziny przed zawodami. Hipotetycznie może zdarzyć się więc taka sytuacja, że zawodnik-amator przyjmie sporą ilości tabletek na przeziębienie na kilka godzin przed zawodami i wpadnie na kontroli antydopingowej.

Jak podkreśla w rozmowie ze mną dr n farm. Andrzej Pokrywka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Warszawie:

“Słynnym klasykiem w tej dziedzinie jest dobrze znany syrop Tussipect. Zawiera efedrynę. Dostępnych jest wiele preparatów pseudoefedryny, np. Cirrus, Sudafed czy Ibuprom Zatoki. Innym problematycznym środkiem może być kodeina, która w farmakologii stosowana jest jako środek przeciwbólowy i przeciwkaszlowy. W naszym organizmie metabolizuje się do morfiny. Tu ogromną rolę odgrywa działanie laboratorium, które w rozumieniu przepisów antydopingowych musi udowodnić, że morfina w naszym organizmie nie pochodzi z metabolizmu kodeiny. Sama kodeina nie jest zabroniona.”

Okazuje się, że sporo leków, również tych bardzo popularnych, jak: β-blokery, insuliny, środki moczopędne czy wziewne preparaty stosowane w terapii astmy i POChP (Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc), jest stosowane przez sportowców niezgodnie ze swoim przeznaczeniem – w celu zyskania pozasportowej przewagi nad rywalami – podkreślają autorzy publikacji “Leki z apteki a doping w sporcie”.

Substancje zakazane w odżywkach i suplementach diety

W składzie tych produktów mogą pojawiają się niedeklarowane przed producenta substancje. Należy korzystać wyłącznie z tych odżywek i suplementów, które mają odpowiednie certyfikaty i zostały kupione w legalnych źródłach.

Kiedyś ten problem był większy – mówi dr Andrzej Pokrywka – w 2012 roku w Polsce było ponad 30% pozytywnych wyników badań antydopingowych związanych z przyjmowaniem suplementów diety i odżywek. W Wielkiej Brytanii odsetek ten był jeszcze wyższy – ponad 40%. Dzisiaj udział ten spadł i na całym świecie wynosi od 6-9 procent. Związane jest to przede wszystkim z działaniami edukacyjnymi i większą świadomością sportowców, a także staranniejszego doboru składników przez producentów specjalizujących się w tworzeniu produktów dla sportowców – podkreśla dr Andrzej Pokrywka.

RYZYKO DOPINGU PODCZAS PODRÓŻY 

“Podróże sportowe to nie podróże kulinarne” – takie hasło króluje wśród ekspertów z agencji antydopingowych. Naukowcy i kontrolerzy starają się uzmysłowić sportowcom, że eksperymentowanie z pożywieniem podczas wyjazdów w egzotyczne rejony świata, może przynieść sporo problemów.

W dzisiejszym świecie ogromnym problemem jest obecność leków w mięsie zwierząt hodowlanych – tych leczonych lub nielegalnie poddawanych szybkiemu i sztucznemu procesowi wzrostu poprzez podawanie odpowiednich substancji anabolicznych.

METODY ZABRONIONE

Tu również przepis nie pozostawia żadnych wątpliwości. Zabronione są:

“Infuzje dożylne i/lub iniekcje o objętości większej niż 100 ml w okresie 12 godzin, z wyłączeniem tych przyjętych w uzasadnionych przypadkach w trakcie hospitalizacji, zabiegów chirurgicznych lub klinicznych badań diagnostycznych.”

Jeżeli ktoś proponuje ci dożylne podanie “bomby witaminowo-mineralnej”, to znaczy, że proponuje ci zastosowanie dopingu! Takie działanie, aby było zgodne z regułami antydopingowymi, jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu specjalnego pozwolenia, tzw. wyłączenia dla celów terapeutycznych.

Zabronione jest oczywiście przetaczanie krwi, manipulacje krwią i składnikami krwi.

 

 

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Założyciel i Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje najlepsze zawody to: 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i kwalifikacja na MŚ w Las Vegas (roll down z 16 miejsca) i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. W latach 2016-2019 byłem redaktorem naczelnym Business Insider Polska - serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Czyta go ponad 5 mln internautów. 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu. 29 października ukazała się moja druga powieść biograficzna pt.: "Szlag mnie trafił", opowiadająca losy Moniki Michalak, która przeżyła skomplikowany udar pnia mózgu. Obecnie pracuję nad książką o Robercie Karasiu - mistrzu świata i rekordziście na dystansach Double i Triple Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here