Epicki finał WTS z 2013 roku. Wspominają Brownlee i Gomez

0
triathlon.org

ITU otworzyło dla wszystkich użytkowników swoją platformę TriathlonLIVE i przypomina epickie fragmenty zawodów z poprzednich lat. W czasach, kiedy nie można organizować imprez masowych, podróżujemy w przeszłość i wybieramy te najlepsze fragmenty. W sobotę, razem z triathlon.org, można było obejrzeć Wielki Finał WTS z 2013 roku w Londynie, gdzie emocjonującą walkę stoczyli Jonathan Brwonlee i Javier Gomez.

Jonathan i Javier brali również udział w dyskusji, której fragmenty prezentujemy.

JB: Wszyscy myśleli, że to będzie walka między mną, Alem i Javierem. Wiedziałem jednak, że Al prawdopodobnie nie będzie brał udziału w całym wyścigu. Miał kontuzję. Współczułem mu, ale wiedziałem też, że jego nieobecność oznacza dla mnie szansę na wygraną.

Zawody rozgrywano na tej samej trasie co Igrzyska Olimpijskie w Londynie w 2012 roku. Podobnie jak wtedy, padał deszcz, więc można powiedzieć, że przeżyli to wszystko na nowo.

JB: Wcześniej już trzy razy ścigaliśmy się w Londynie. Próbowałem startu z obu stron podestu, ale ostatecznie wybrałem lewą. Chciałem uniknąć walki z innymi pływakami. Nigdy nie lubiłem pływać w Londynie, ponieważ pierwsza boja jest dość blisko (tylko 200 metrów), więc na nawrocie zawsze jest ciężko. 

Jak zwykle karty w pływaniu rozdawał sparing partner braci Brownlee, Richard Varga.

Brownlee: To najszybszy zawodnik, z jakim kiedykolwiek pływałem. 

Gomez: To nie było moje najlepsze pływanie. Dopiero co wróciłem z USA i nie czułem się dobrze na początku wyścigu. Pamiętam też, że Ali prowadził serię WTS przed wielkim finałem, wszyscy trzej byliśmy bardzo blisko. Myślałem, że w Londynie walka o tytuł rozegra się właśnie między nami.

JB: A ja wiedziałem, że Alistair nie będzie biegł. Zrobił jazdę próbną w Regents Park przed wyścigiem, chyba w czwartek. Nie pytałem, jak poszło, ale widziałem, że wrócił wściekły! Dzień przed zawodami powiedział mi, że nie da rady biec, ale spróbuje. Wiedziałem, że Al nie będzie uciekał, więc staraliśmy się utrudnić życie Javiemu! Ja czułem się całkiem nieźle. Dobrze popłynąłem, rower poszedł dość gładko, więc byłem gotowy do szybkiego biegu. Poza tym spędziłem miesiąc wcześniej trochę czasu na wysokości w St.Moritz. Gdy mój brat zsiadł z roweru w T2, widziałem, że ból był wyraźny, tracił motywację. Pamiętam, jak biegałem obok niego i wiedziałem, że długo tak nie pociągnie. Wziąłem głęboki oddech i powiedziałem: zaczynamy!

JG: Też zdałem sobie sprawę, że Alistair wypada z gry, więc matematyka stała się o wiele prostsza. Mistrzem Świata będzie Jonny lub ja.  

JB: A ja byłem pewien swojej formy w tym wyścigu. Prawdopodobnie zbyt pewny siebie. Popełniłem taktycznie głupi błąd, pozwalając Javiemu cały czas po prostu siedzieć mi na plecach. 
Winię za to Bekele. Rano przed wyścigiem oglądałem wielki sprint North Run pomiędzy Bekele i Mo Farah. Bekele zaatakował wcześniej i wygrał. Myślałem, że mogę zrobić to samo.

W połowie wyścigu okazało się, że jedynym możliwym zagrożeniem dla Gomeza i Brownlee jest Mario Mola, ale nawet on, jako trzeci zawodnik, miał zbyt wiele do nadrobienia. W pewnym momencie stało się jasne, że walka o Mistrzostwo Świata rozegra się między Jonathanem a Javierem.

JG: W tym momencie nie czułem się już tak dobrze, kilka razy próbowałem zmienić tempo, ponieważ nie chciałem sprintu. Zacząłem analizować te ostatnie kilkaset metrów. Pamiętam, że mieliśmy wiatr w twarz, więc szykował się bardzo długi finisz.

JB: Żałuję, że nie spojrzałem i nie przeanalizowałem wcześniej końcowych metrów.

JG: Chciałem, żeby Jonny rozpoczął sprint. Wiedziałem, że będzie długi. Miałem nadzieję, że uda mi się trochę schronić przed wiatrem, a potem spróbować minąć go bliżej linii mety.

JB: Moją pierwszą myślą po przekroczeniu mety tuż za Javierem było: “Al mnie zabije”.

Kiedy uważnie przyjrzycie się skrótowi zawodów, zauważycie w około 3 minucie filmu, jak Alistair dopinguje brata, idąc po trasie zawodów.

To był jeden z najbardziej emocjonujących, najpiękniejszych sprintów w historii triathlonu olimpijskiego. Jonathan Brownlee i Javier Gomez walczyli ramię w ramię do samego końca.

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Założyciel i Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje najlepsze zawody to: 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i kwalifikacja na MŚ w Las Vegas (roll down z 16 miejsca) i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. W latach 2016-2019 byłem redaktorem naczelnym Business Insider Polska - serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Czyta go ponad 5 mln internautów. 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu. 29 października ukazała się moja druga powieść biograficzna pt.: "Szlag mnie trafił", opowiadająca losy Moniki Michalak, która przeżyła skomplikowany udar pnia mózgu. Obecnie pracuję nad książką o Robercie Karasiu - mistrzu świata i rekordziście na dystansach Double i Triple Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here