Ewelina Tarnawa wygrywa mistrzostwa Hiszpanii. Mateusz Grzybek ze srebrnym medalem 

Polscy triathloniści zdominowali mistrzostwa Hiszpanii w triathlonie na długim dystansie. Ewelina Tarnawa była najlepszą zawodniczką spośród wszystkich Age-Grouperek. „Mistrzynią” została jednak tylko nieoficjalnie.

ZOBACZ TEŻ: Zbliża się otwarcie sezonu GREATMAN Triathlon! Na początek Kościan

W sobotę 25 maja Ewelina Tarnawa i Mateusz Grzybek wystartowali w mistrzostwach Hiszpanii na długim dystansie. Polacy zajęli kolejno 1. i 2. miejsce spośród wszystkich Age-Grouperów. Dlaczego nie otrzymali tytułów? Jak przebiegł start? 

(Nie)mistrzyni Hiszpanii

Na kilka tygodni przed zawodami start Eweliny Tarnawy stanął pod znakiem zapytania. Jak przyznała w rozmowie z Akademią Triathlonu, rozchorowała się i była bliska rezygnacji. Ostatecznie na 24 godziny przed wyścigiem udało jej się wrócić do pełnego zdrowia i zameldowała się na starcie. 

Jak stwierdziła po zawodach wyścig był trudniejszy niż mistrzostwa świata IRONMAN na Hawajach. 

Morze było szalone, a ja mam chorobę morską więc walczyłam nie tylko z falami, ale i z nudnościami. Jak wyszłam z wody, to już byłam z siebie bardzo dumna! Rower pojechałam zgodnie z założeniami trenera, a maraton pobiegłam nawet troszkę szybciej. Trasa rowerowa piękna, lecz bardzo wymagająca – podjazdy z nachyleniem dochodzącym do 14% – mówiła w rozmowie z Akademią Triathlonu. 

Źródło: Archiwum prywatne Ewelina Tarnawa

Finalnie Ewelina Tarnawa linię mety przekroczyła jako pierwsza zawodniczka spośród wszystkich AG, wyprzedzając drugą zawodniczkę o blisko godzinę. Zameldowała się też na 7. pozycji wśród zawodniczek Elity. Mimo oficjalnego zwycięstwa Polka nie mogła liczyć na tytuł mistrzyni. Ten, zgodnie z regulaminem, przyzwany jest tylko uczestnikom z hiszpańskim obywatelstwem. Zawodniczka posiadała jedynie hiszpańską licencję. 

Przyznała, że nie ma pretensji do organizatorów, ponieważ była świadoma przepisów, a najważniejsze jest to, że zrealizowała swój cel. 

Co prawda dziwnie jest wygrywać wyścig i nie stanąć na podium, ale nie było to najważniejsze w tym momencie. Cel został zrealizowany, czułam się wspaniale i  miałam mega moc do działania. Nawet na drugi dzień po starcie mogłabym jeszcze raz polecieć (no może połówkę). Mówię to 2 dni po wyścigu i już myślę o kolejnym. Naprawdę nie mam nawet zakwasów! Jedyne co to jednego fioletowego palca w prawej stopie. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że zrobiłam  3 Ironmany w niecały rok i troszkę mnie to nakręciło, mówiąc szczerze – podsumowała. 

„Wicemistrzostwo” Mateusza Grzybka i próba generalna przed Koną 

Podobnie sytuacja wyglądała w wyścigu mężczyzn, w którym Matusz Grzybek zajął 2. miejsce AG. Dla triathlonisty była to „próba generalna” przed mistrzostwami świata IRONMAN na Hawajach i jak mówi: „wykonał kawał dobrej roboty”.

Jestem bardzo zadowolony z tego jak wszystko się potoczyło. Uważam, że był to mój najlepszy start na tym dystansie, zważając na trudność wyścigu (fale na pływaniu, trasa rowerowa z przewyższeniem ok. 1900m, upał podczas biegu). Przebiegając przez linię mety, zdałem sobie sprawę, że wykonałem kawał dobrej roboty i że dałem z siebie absolutnie wszystko. Nie wiedziałem, który byłem, ile osób było przede mną itp., ale w tamtym momencie nie miało to najmniejszego znaczenia. Dzięki temu wiem, że obecnie znajduję się w miejscu, które pozwala patrzeć na przyszłość z optymizmem. Teraz czekają mnie 2 tygodnie lekkiego roztrenowania, a później zaczynamy przygotowania do najważniejszego projektu w tym roku – Projektu Kona – podsumował start w mistrzostwach Hiszpanii Mateusz Grzybek. 

Oficjalne wyniki dostępne są tutaj.

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,473ObserwującyObserwuj
443SubskrybującySubskrybuj

Polecane