“Ja się dopiero rozkręcam” – Marcin Ławicki

0

Marcin Ławicki, to kolejny zawodnik z polskiej czołówki, który w tym sezonie “odpalił”, jak mówi się w sportowym żargonie. Jego zwycięstwo w Piasecznie i ustanowienie rekordu Polski na popularnej ćwiartce, z fenomenalną jazdą na rowerze, może dawać nadzieję na bardzo szybkie ściganie w tym sezonie. Ciekawe, jak “odpali” na długim dystansie. Przed Marcinem już w ten weekend kolejne wyzwanie, bo zdecydował się startować we wszystkich zawodach cyklu Garmin Iron Triathlon, więc w niedzielę znów zobaczymy go na dystansie 1/4 Ironmana – tym razem w Ślesinie. Jednak ja z niecierpliwością czekam na pojedynek tego sezonu, który niewątpliwie rozegra się w Gdyni, kiedy podczas Herbalife IRONMAN 70.3 zobaczymy m.in. Ławickiego, Lufta, Adama, Przymusińskiego i wielu innych dobrych zawodników z kraju, którzy będą walczyć obok doskonałych triathlonistów z zagranicy. Teraz zapraszamy na krótki wywiad, który z Marcinem Ławickim przeprowadził Filip Szołowski. Poniżej również film z imprezy Garmin Iron Piaseczno. 

Łukasz Grass

 

Filip Szołowski: Marcin, sezon rozpocząłeś mocnym uderzeniem w Piasecznie. Powiedz, jak szykowałeś się do tego sezonu? Podaj przykładowe treningi.
Marcin Ławicki: Do tego sezonu wykonałem 95% zaplanowanego treningu. Całe przygotowania przeszły bez większych problemów, bez kontuzji. Przez miesiąc, w okresie zimowym, trenowałem w hiszpańskim Calpe. Jazda po górach w cieplejszym klimacie, dodatkowo z zawodowymi kolarzami (mocniejszymi ode mnie) dała zamierzone efekty.  W tym roku postawiłem nacisk na kolarstwo. Jeździłem bardzo długie wyjeżdżenia – 140-170 km. Tygodniowo wychodziło około 500-600 km na rowerze. Najmniej przykładałem się w tym roku do pływania. Tygodniowo wychodziło około 10-15 km. Zimą podczas długich wybiegań pokonywałem do 25 km, następnie skracałem dystanse, ale za to przyspieszałem. W tym sezonie bardzo polubiłem biegi z narastają prędkością. Zaczynałem w tempie 4:50/km, a kończyłem 3:40/km mając już 20km w nogach.

 

Jak wyglądała walka z twojej perspektywy w Piasecznie?
Do Piaseczna przyjechałem na pierwszy start w sezonie. Także niepewny i przestraszony. Na pływaniu za mocno zacząłem pierwsze 300m, ale to dlatego, że chciałem uciec przed napierającym tłumem! 500 osób na małym akwenie robi wrażenie! Wsiadając na rower czułem, że moja forma jest wysoka, bo tempo rywali mnie nie męczyło. Rower przejechałem bardzo mocno, bo ze średnią około 43 km/h. Zsiadając z roweru mały incydent – z mojej winy, zsiadałem na dużej prędkość, poślizg przedniego koła na piasku, chwila nieuwagi i już leżałem na drodze! Szybko się pozbierałem i jako pierwszy zacząłem etap biegowy. Nadałem mocne tempo biegu od samego początku, którego moi rywale nie utrzymali.

 

5 lawicki piaseczno

 

Jesteś świeżo upieczonym rekordzistą Polski na dystansie 1/4 IM.  Jak się z tym czujesz i czy to dla ciebie coś znaczy?
W trakcie wyścigu nie myślałem o biciu rekordu, dowiedziałem się o tym, że jestem rekordzistą zaraz po wyścigu. Dla mnie to miłe zaskoczenie no i oczywiście radość, że nikt w Polsce nie zrobił tego dystansu szybciej! A Piaseczno nie należy do najszybszych tras, więc mam teraz apetyt na nowy rekord!  

 

Chyba nie sądziłeś, że pójdzie tak gładko? Do Piaseczna przyjechała śmietanka triathlonu w Polsce. Co sądzisz o poziomie sportowym podczas tych zawodów?
Przed startem w Piasecznie nie sprawdzałem list startowej. Nie chciałem się denerwować. Będąc już w Piasecznie na lini startu uświadomiłem sobie, że łatwo nie będzie! Kaźmierczak, Adam, Luft, Przymusiński, Sowiński, Grembski, Najmowicz. To są nazwiska które zna każdy triathlonista amator w Polsce. Moje też co prawda jest znane, ale mogę się założyć, że nikt nie obstawiał przed startem, że to ja będę triumfował w Piasecznie! A jednak! Mocna praca, ciężki trening dają teraz efekty! Ale ja się dopiero rozkręcam!

 

4 lawicki piaseczno

 

Jakie masz dalsze plany startowe w tym roku i jakie są Twoje główne cele?
Celem na początek sezonu jest cały Cykl Garmin Iron Triathlon, no i oczywiście zwycięstwo w całym cyklu. Start w Piasecznie potwierdził, że jest to możliwe do osiągnięcia. Natomiast w drugiej części sezonu skupiam się na dystansach długich – 1/2 Ironman. Będą to duże imprezy organizowane przez Ironmana w Polsce i zagranicą.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here