Lionel Sanders: „Wyścigów nie wygrywasz na treningach, ale na trasie”

Lionel Sanders mówi, że odpoczywał przed sezonem kilka tygodni. Tak długiej przerwy nie miał od wielu lat. Teraz jednak gotowy jest, aby wykorzystać lata zebranych doświadczeń. Czy czeka go najlepsze 12 miesięcy w karierze?

ZOBACZ TEŻ: „Uczucia tak naprawdę nie mają znaczenia”. Mistrzyni olimpijska o mentalnej stronie triathlonu

Lionel Sanders zbliża się do pierwszego startu w tym sezonie. W najnowszym filmie, który opublikował na kanale, opowiada, że zamierza w jednym sezonie wykorzystać lata doświadczeń. Celem są mistrzostwa świata w Konie.

Odpoczął pierwszy raz

Sanders opowiada, że po raz pierwszy od dłuższego czasu pozwolił sobie na dłuższy odpoczynek przed sezonem. W pewnym momencie poczuł dużą tęsknotę do treningu. To znak, że jego ciało i głowa są gotowe na sezon.

Kiedy nie musisz zmuszać się do tego, aby wstać i iść trenować i nie mówisz sobie „no, czas na trening”… myślę, że to dobry znak. Ciało jest gotowe. Głowa jest gotowa. Oczywiście intensywność treningu jest tutaj ważna, ale mam wrażenie, że w poprzednich latach za bardzo się na tym koncentrowałem w początkowej fazie roku.

W efekcie Sanders był zmęczony już na początku sezonu. Tracił motywację do tego, aby mocniej pracować. Działo się tak wiele razy.

W poprzednich sezonach byłem zawsze w dobrej formie w maju, ale nigdy już w październiku. Może nie chodzi tutaj nawet o dobrą formę. Czułem po prostu, że jestem wypalony. To zaczyna się właśnie od zbudowania dobrej bazy – mówi Sanders w kontekście startu na mistrzostwach świata w Konie.

Lata doświadczeń w głowie

Sanders ogłosił niedawno, że nie przyjął propozycji kontraktu od PTO. Skoncentruje się całkowicie na IRONMAN Pro Series. Najpierw chce awansować na Konę, a więc zobaczymy go w wyścigach długiego dystansu.

W tym roku korzystamy z dekady doświadczeń. Zobaczycie moje doświadczenie, a mam go niemało. Wyścigów nie wygrywasz jednak na treningach, ale właśnie na trasie. Nie wygrywasz treningu na jednej dobrej sesji. Wygrywasz go realistycznie w 80 regularnych sesjach. To dużo sesji i tak wygrywasz wyścigi – mówi.

Zawodnik podkreślił jeszcze raz, że jego rower i bieg nie są problemem. Niestety na pływaniu dość mocno odstaje od czołówki. Przed nim sporo treningów tego elementu.

Mocna sesja pływacka jutro, mocna sesja pływacka w piątek, mocna sesja w sobotę i niedzielę. Dlatego, że właśnie to jest moim problemem. Wygrywasz wyścigi regularnym, stałym treningiem, a nie rekordami podczas przygotowań – podkreślił, nawiązując do swoich dawnych, bardzo wyczerpujących treningów.

Nie wiemy jeszcze, gdzie rozpocznie swój sezon zawodnik. Wkrótce to ogłosi.

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,470ObserwującyObserwuj
442SubskrybującySubskrybuj

Polecane