Pojedynek Armstrong – McCormack? Jest propozycja.

15
lance

Zaskakująca propozycja McCormacka. Australijska gwiazda triathlonu, dwukrotny zwycięzca Ironman Hawaii wyzywa na pojedynek jednego z najbardziej kontrowersyjnych sportowców świata – tyle samo ludzi go uwielbia, co nienawidzi. Chris McCormack w pojedynku jeden na jeden chce zmierzyć się z Lancem Armstrongiem, który w tym roku w wywiadzie z Oprah Winfrey przyznał się do wielokrotnego stosowania dopingu podczas ścigania się w zawodach Tour de France. Armstrong został zdyskwalifikowany, odebrano mu również zdobyte tytuły Mistrza Świata.

 

Macca złożył propozycję podczas wywiadu z Bobem Babbittem dla magazynu Triathlete. “Lance zrobił w przeszłości okropne rzeczy, ale również wiele niesamowitych. Jest wciąż zawodnikiem i zawsze inspirowało mnie ściganie się z innymi. Lance Armstrong jest kontrowersyjną postacią i chciałbym się z nim zmierzyć.”


Jak podaje magazyn Triathlete, kilka osób wysłało za pomocą mediów społecznościowych wiadomość do Armstronga, a ten odpisał:

“Hey @MaccaNow – jeśli mówisz poważnie, zadzwoń do mnie. Porozmawiajmy.”


lance

Ciekawe, czy triathlonowy pojedynek dwóch gwiazd dojdzie do skutku? A co Wy myślicie o propozycji McCormacka? 

 

1. Jeżeli pojedynek dojdzie do skutku, to kto Twoim zdaniem go wygra?

 

{module 153}

 

2. Czy biorąc pod uwagę przeszłość Lance’a Armstronga, wielokrotne stosowanie dopingu i oszustwa jakich się dopuścił, jesteś za tym, aby taki pojedynek się odbył?



Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Założyciel i Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje najlepsze zawody to: 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i kwalifikacja na MŚ w Las Vegas (roll down z 16 miejsca) i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. W latach 2016-2019 byłem redaktorem naczelnym Business Insider Polska - serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Czyta go ponad 5 mln internautów. 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu. 29 października ukazała się moja druga powieść biograficzna pt.: "Szlag mnie trafił", opowiadająca losy Moniki Michalak, która przeżyła skomplikowany udar pnia mózgu. Obecnie pracuję nad książką o Robercie Karasiu - mistrzu świata i rekordziście na dystansach Double i Triple Ironman.

15 KOMENTARZE

  1. Marek, Twój przykład (sprinty) tylko potwierdza teorię. Akurat obok kolarstwa to właśnie sprint jest najbardziej wyrównaną dyscypliną na świecie, gdzie genetyka i “poprawianie” genetyki ma kolosalne znaczenie. Oczywiscie, na dopalaczach w każdej dyscyplinie zajdziesz dalej i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę.

  2. Długość wyścigu ma kolosalne znaczenie. Głównym zdaniem dopingu w sportach wytrzymałościowych jest przyśpieszenie regeneracji i zachowanie parametrów organizmu na danym, maksymalnym poziomie przez dłuższy okres. Przykładowo kolarz zaczynający TdF z hematokrytem na poziomie 45 kończąc wyścig na sucho spadnie do poziomu 37-40 (tutaj pewnie przydałby się komentarz lekarzy aktywnych na forum:) ).

    Ciekawie opisywał to np. Tyler Hamilton. Na pytanie, czy w czasach faszerowania się czym popadnie, kolarz jadący czysto miałby w ogóle jakiekolwiek szanse, odpowiedział że tak, ale tylko w wyścigu klasycznym, ewentualnie bardzo krótkiej etapówce. Na wyścigu długim, jego parametry wydolnościowe spadłyby tak bardzo w stosunku do kolarzy jadacych na wspomagaczach, że nie miałby czego szukać.

    Pozdrawiam,
    M

  3. Niema znaczenia, czy wyścig odbywa się kilka tygodni, czy kilka dni. Weźmy choćby najbardziej skrajny przykład, czyli biegi sprinterskie. Wpadali najlepsi zawodnicy na świecie jak: Veronica Campbell-Brown, Tyson Gay, Asafa Powell, Sherone Simpson, czy największa parodia sportowca – Dwain Chambers.
    Czy też Ben Johnson i Carl Lewis w Seulu.

    Także „warto” brać w praktycznie każdej dyscyplinie, niezależnie od tego, czy zysk jest duży, czy marginalny, bo na poziomie olimpijskim często decydują ułamki sekund.

  4. Marcin, masz rację 100%. Kolarstwo ma jeszcze jedną cechę, której nie mają inne sporty. Jest to wysiłek i zmagania mierzone nie w godzinach a tygodniach. I tu właśnie doping pokazuje swoją siłę. Sądzę, że gdyby rozgrywać tylko krótkie wyścigi do kilku dni to doping byłby na marginesie ponieważ wspólczynnik zysk/ryzyko były bardzo niekorzystny dla wszystkich.

  5. Myślę, że akurat kolarstwo, szczególnie to za czasów LA, bije/biło NBA na głowę pod względem zażywania niedozwolonych środków.

    Z resztą wiara w nieskazitelność Tri pod względem dopingu wydaje się mocno naiwna, a jedynym powodem dla którego doping nie był/ nie jest stosowany na tak ogromną skalę są zdecydowanie mniejsze pieniądze niż w kolarstwie.

  6. Traktuję tri jako sport, nie widowisko czy cyrk. A Lance jako sportowiec dla mnie się skończył. Niech zagra w NBA – tam też biorą.

  7. Fantastyczny pomysł! Lubie ich obu, ale Lance na rowerze po prostu zmiażdży Chrisa. Jak zobaczyłem wykresy mocy LA w TDf to nawet nieco ponad 300W Mistrza Swiata z Kona 2013 niewiele znaczy.

  8. Ciekawy pomysł komercyjny i szansa dla Lanca aby choć częściowo poprawić wizerunek. Ponieważ Lance byłby bardziej zmotywowany i z przekory – stawiam na niego (nie zapominajmy, że niedawno wygrał z Australijczykiem Leonem Griffinem, mistrzem świata w duathlonie)

  9. Jak najbardziej za! Swietnie byloby miec mozliwosc ogladac takie widowisko. Wydaje mi sie, ze zainteresowanie mogloby byc wieksze niz relacja z Hawajow… 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here