Polar RCX5 – test

3

Testowi został poddany Polar RCX 5. Zegarek promowany jest przede wszystkim jako sprzęto przeznaczony dla triathlonistów. Intuicyjna obsługa sprawia, że nie ma żadnych problemów z ustawieniem i przystosowaniem parametrów zegarka do swoich potrzeb. 

 







Zegarek
Duży przejrzysty ekran umożliwia wyświetlanie czterech rzędów informacji z różnymi parametrami, które sami dopasowujemy do swoich potrzeb. Ponadto możemy ustawić w pamięci 6 różnych kombinacji wyświetlacza, które w łatwy sposób zmieniamy w zależności od potrzeby i rodzaju treningu.

zegarek

Zegarek wykonany jest z lekkiego aluminium. Dobrze wyprofilowana obudowa i pasek dają możliwość dopasowania do nawet bardzo szczupłej ręki. Rozstawienie klawiszy na rogach obudowy jest trochę innym rozwiązaniem niż u konkurencji, ale dzięki temu nie ma możliwości przyciśnięcia omyłkowo innego klawisza. Wygodnie rozstawiony główny przycisk, który znajduje się na środku, na froncie zegarka, poniżej wyświetlacza jest nieco za płytki, co sprawia, że czasami możemy nie złapać kolejnego okrążenia, szczególnie podczas zimy, kiedy biegamy w rękawiczkach.

Funkcje
Zegarek oczywiście posiada podstawowe funkcje, natomiast należy zwrócić uwagę na to, co go wyróżnia:
Polar ZoneOptymaizer pozwala na dostosowanie i kontrolowanie intensywności podczas założonego treningu;
– funkcja Fitness Test – tę opcję uruchamiamy z samego rana, kiedy jeszcze nie wstaniemy z łóżka. Wykonany test pokazuje naszą wydolność organizmu. Nie jest to badanie bardzo dokładne, ale na podstawie wielokrotnego testu na przestrzeni dłuższego czasu możemy zobaczyć wzrost lub spadek naszego wytrenowania;
Race Pace, dzięki któremu możemy ustawić tempo biegu i kontrolować założony cel podczas treningu lub wyścigu. Podobną funkcję posiada Garmin;
Other sport (multisport). Funkcja, dzięki której możemy kontrolować swoje treningi podczas uprawiania wszystkich trzech konkurencji, z których składa się triathlon. Jest to przydatna funkcja jeżeli mamy w planach trening z zakładką np. (rower-bieg) lub zawody triathlonowe. Po dopasowaniu funkcji, jakie chcemy mieć wyświetlane w każdej z trzech dyscyplin, możemy przystąpić do aktywności. Ta funkcja również mierzy czas, który spędzamy w strefie zmian.

 

Pasek

Firma Polar dołącza do zegarka miękki pasek do pomiaru tętna. Pasek idealnie dopasowuje się do klatki piersiowej, posiada regulację rozmiaru, dzięki czemu nie uciska w czasie treningu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest to, że transmiter można odpiąć i pasek wrzucić do pralki. Nie posiada żadnych sztywnych elementów, co również wpływa na komfort podczas treningu.

pasek

GPS
Wszystkie firmy próbują prześcigać się w jakości nadajników GPS w zegarkach sportowych. Szybkości złapania sygnału, dokładności pomiaru, ale również umieszczenie nadajnika są niezwykle istotne przy wyborze zegarka. Niektóre firmy proponują nadajnik GPS wbudowany w zegarek inne dołączają osobne nadajniki, które należy podłączyć do zegarka. Firma Polar zdecydowała się na tę drugą opcję. Ma to swoje wady i zalety.

Zalety:

nadajnik

– możemy używać zegarka na co dzień i nie musimy go ładować,
– możemy używać zegarka np. na basenie i nie wyskakuje nam co chwilę komunikat czy znajduję się w pomieszczeniu.

Wady:
– należy pamiętać o naładowaniu nadajnika i w tym wypadku tylko przez komputer,
– trzeba pamiętać o zabraniu dodatkowego elementu na trening,
– trzeba pamiętać gdzie się go położyło 🙂

 

Na tle konkurencji dokładność GPS-u w tym przypadku jest bardzo dobra , porównywalna z firmą Garmin. Jeżeli chodzi o szybkość łapania sygnału jest również bardzo dobra choć bezkonkurencyjny jest Suunto Ambit.

 

Możliwość odczytu treningu

Tutaj mamy dwie możliwości: z zegarka i z komputera. Z komputera umożliwia nam to dodatkowe urządzenie DataLink. Zapisane pliki możemy wgrać do bezpłatnej aplikacji www.polarpersonaltrainer.com, w której możemy prowadzić swój dzienniczek treningowy, analizować intensywność i obciążenia treningowe, a nawet zaplanować własny program przygotowań. Na platformie Polara znajduje się również funkcja TRAINING LOAD, czyli wskaźnik poziomu intensywności każdego treningu oraz przedstawienie siły, z jaką wpłynął na nasz organizm. Pozwala to zaplanować nam odpowiednią przerwę pomiędzy treningami, tak aby nie doprowadzić do przetrenowania organizmu.

 datalink front 240x298 0

Podsumowując:
Polar RCX 5 z GPS jest dobrą propozycją dla ludzi uprawiający triathlon. Pomimo tego, że trzeba pamiętać o osobnym nadajniku GPS, dobrze sprawdził się podczas wyścigu IronMan i treningów do niego przygotowujących. Treningi można wykonywać również, gdy zapomniało się nadajnika GPS i nie ma takich problemów, jak w innych modelach, kiedy zegarek po prostu się wyłącza i nie mamy nawet stopera, co jest czasem frustrujące – zwłaszcza na specjalistycznych jednostkach treningowych.

 

Więcej informacji na temat produktów marki Polar znajdziecie na stronie http://polar.sportkonsulting.pl/polar_frame.htm

3 KOMENTARZE

  1. Kiedyś kochałem Polara, przebrnąłem przez RS200, RS800CX i teraz RCX5, ale jak zacząłem używać Garmina 910XT to już tylko trenuję z w Garminie.
    W bieganiu:
    – zdecydowanie lepszy wyświetlacz, bardziej czytelny, lepiej konfigurowany, idealny do biegania wieczorem (podświetlenie lepsze niż w Polarze);
    – przydatna funkcja wibrowania (biegam wieczorami, w czapce lub w słuchawkach) nie musze co chwilę zerkać na, a jak mijam określony odcinek (np. przy interwałach) mam wyraźny impuls, że należy cos zmienić;
    – zdecydowanie zbiera więcej danych i jest bardziej elastyczny z innym oprogramowaniem (ja korzystam z Sporttracks i TrainingPeaks), w Polar wspiera tylko marą aplikację Web (no z innych też, ale słabo tam jest z przesyłaniem danych, nie wiem dlaczego przestali wspierać Polar ProTrainer);
    – ustawianie planowanych treningów, w Garminie bez ograniczeń, w Polarze tylko cztery sekcje czyli jeśli chcesz zrobić trening 10’ spokojnie + akcent 1’+2’+3’+4’+3’ ….to już tego nie zdefiniujesz, poza tym nie można planować treningów z urządzenia tylko z aplikacji (to bardzo słabe);
    W pływaniu:
    – w zasadzie funkcjonalności Fins’a (trochę jeszcze delikatnie szwankują) ale dla mnie bomba, mierzy ilość basenów, rozpoznaje styl, zlicza ilość ruchów – sporo tego – Polar – brak tej funkcjonalności, chociaż posiada mierzenie HR (przy czym trudno pływać w opasce na basenie – zsuwa się);
    Na rowerze:
    – tu wydaje się że urządzenia mają podobne funkcjonalności, przy czym dla mnie wyświetlacz Garmina zdecydowanie lepszy (czytelność i konfigurowanie);
    Kiedyś uważałem, że Garminy to cegły na ręką, w treningu kompletnie się nie czuje jakoś różnicy (wiem co mówię, bo biegam czasem w Polarze), oczywiście nie da się Garmina stosować na co dzień, bo to nie zegarek. Chociaż zegarek dziś pełni raczej funkcję ozdobne (biżuteria), godzina jest wszędzie (komórka, tablica samochodu itp.). Aby być sprawiedliwym na pewno w Polarze ździebko lepszy jest pomiar HR.

  2. “- możemy używać zegarka np. na basenie i nie wyskakuje nam co chwilę komunikat czy znajduję się w pomieszczeniu.”
    To żadna zaleta – ani korespondencyjna wada garmina. W garminie menu->GPS->status->nie i już można bez “brzęczenia” pływać, jeździć na trenażerze, i begać n mechanicznej bieżni.

    Natomiast wadą niewątpliwą rozwiązania “GPS osobno” jest kolejny nie opalony pasek na ramieniu 🙂

  3. Ciekawostka- niedługo premiera polara który ma już wbudowany GPS. Choć na początku na to właśnie czekałem, to po prawie roku używania sensora g5 dochodzę do wniosku, że do puki nie zostanie rozwiązany problem ciągłego ładowania zegarka i przede wszystkim wyłącznie się go po rozładowaniu GPS (Garmin) to mi bardziej odpowiada gps jako osobny nadajnik (nie wbudowany). No czekam ciągle, aż wyjdzie jakiś model polara dla triathlonistów obsługujący pomiar mocy zamontowany w pedałach. To już jest na rynku, ale na razie do polarów skierowanych dla kolarzy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here