Polscy sprinterzy w akcji, podium na Powertriathlon i Puchar Afryki

0
FB Michał Oliwa

Za nami weekend pełen zagranicznych startów naszych triathlonistów na różnych dystansach. Zaczynamy od relacji sprinterów. Michał Oliwa i Miłosz Sowiński wzięli udział w dwóch oddzielnych triathlonach na tym samym dystansie. Michał Oliwa, który rozpoczął karierę w niemieckim klubie Triathlon Potsdam e.V. pojechał do Niemiec na zawody Powertriathlon w konwencji bez draftingu. Zajął tam trzecie miejsce, jego strata do pierwszego zawodnika wyniosła 1 min. 06 sek. Zawodnicy z klubu Michała obstawili całe podium, zajmując trzy pierwsze miejsca. Było to przetarcie przed startami w Bundeslidze, które rozpoczną się 10 czerwca. Michał Oliwa o zawodach:

 

“Od dzisiaj oficjalnie jestem zawodnikiem klubu Triathlon Potsdam e.V.
Wczorajszy start na sprincie w formule non-drafting ukończyłem na 3 miejscu – dopełniając klubowe podium!
Kolejny start już w sobotę podczas Mistrzostw Europy w Aquathlonie w Bratysławie. Mam nadzieję, że pokażę na co mnie stać!
Trzymajcie kciuki!”

Facebook Michał Oliwa – Triathlete

 

Michał Oliwa Gere 2.jpg

Fot. FB Michał Oliwa – Michał po prawej

 

Miłosz Sowiński wystartował w Pucharze Afryki ATU także na dystansie sprinterskim, jedyną różnicą w tym wypadku był dozwolony drafting. Zawody odbyły się w miejscowości Al-Ara’isz, położonej w Maroko. Tego dnia warunki pogodowe nie rozpieszczały zawodników. Temperatura powietrza osiągnęła 34 stopnie w cieniu. Miłosz ukończył zawody jako 27 na 38 triathlonistów. Jego strata do pierwszego zawodnika wyniosła 2 min. 54 sek. Poniżej można przeczytać jego krótką relację podsumowującą ten triathlon.

 

Miłosz Sowiński Puchar Afryki 1.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński

“Beast on the bike, pussy on the run. I was working hard on the bike to breakaway, but no one could follow. Then the heat killed me on the run. Summarize, very far place at the finish line and no ITU points #triathlon#african#cup #marocco @ Larache, Morocco”

 

Pracowałem ciężko na rowerze aby przeprowadzić ucieczkę, ale nikt nie był w stanie pojechać ze mną. Od początku biegu upał dał się mocno we znaki. Pobiegłem 17’30” na równej trasie, ale czułem się tak jakbym truchał. Jednym słowem upał mnie zabił. Podsumowując, zająłem bardzo odległe miejsce i nie zarobiłem punktów ITU.

Facebook Miłosz Sowiński

 

Miłosz Sowiński Puchar Afryki 2.jpg

Fot. Facebook Miłosz Sowiński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here