Rafał Medak ze swoją zawodniczką Ewą Komander o starcie w Mistrzostwach Świata Ironman 70.3 Nicea

8
fot. Ewa Komander Creative

Rafałem Medakiem wraz ze swoją zawodniczką Ewą Komander podsumowują udział w Mistrzostwach Świata Ironman 70.3 w Nicei.

8 KOMENTARZE

  1. Jak narazie nie ma lepszych w Polsce, a skupianie się na krytyce to codzienność Polaka, obgaduje wszystko i wszystkich dookoła i zna się najlepiej na wszystkim, a pojęcia nie ma o niczym. Przede wszystkim mają odwagę i dążą za własnymi marzeniami. Poziom na połówkach i całym Ironmanie idzie w górę. To były MŚ dlatego też poziom wybitnie wysoki. Porównywać czas do Danieli Ryf jest bardzo trudno bo od kilku sezonów nikt jej nie potrafi pokonać nawet wielu pro M.
    Gdyby było proste być jednym z najlepszych na świecie to każdy by mógł to zrobić.
    Należy podziwiać, kibicować bo to nasi rodacy, a jeśli uda im się dostarczyć jeszcze więcej adrenaliny to chwała im za to.
    Greg Mak pochwal się swoimi osiągnięciami sportowymi albo trenerskimi wtedy twoje mądre słowa może nabiorą mocy…
    Pozdrawiam wszystkich krytyków… gratuluję Ewie i Miłoszowi, a także wszystkim AG za kwalifikacje na MŚ i udział w nich

  2. Trener kadry narodowej to nic nie wyciśnie. Poziom kobiet jest mizerny i trzeba sobie zdać sprawę, żę te wczesniejsze dywagacje o jakości treningu i metodach i tak pokazują gdzie jest na razie nasze miejsce.

  3. Pihl, Greg- level expert, u nas nazywa sie to ‘Poniedzialek, rano rozgrywajacy”- Poniedzialek to dlatego, ze wszystkie mecze sa w weekend. No i najlepsi “trenerzy, zawodnicy ” moga krytykowac wszystkich i wszystko w poniedzialek rano.

  4. Zgadzam się z Greg Mark. Polscy pro przy czołówce światowej gdzieś daleko 20-30 miejsca … A później pisze się o sukcesie. To jakaś schizofrenia.

  5. Greg Mark, no po takiej analizie wystepu, Ewy i analizie teorii treningu, to juz tylko trener kadry narodowej Ci pozostaf. Moze dzisiaj zadzwonia , tylko napisz numer telefonu 🙂

    • Nie bądź śmieszny tu nie ma żadnej analizy treningu tylko wywiadów i wyników które są dostępne. Możesz bezkrytycznie wszystko łykać możesz ale nie musisz i nie ma to nic wspólnego z wiedzą trenerską to tylko słuchanie ze zrozumieniem.

  6. Balon nadmuchany balon pękł po co ten film, mina Ewy mówi więcej niż opowieści trenera. Pierwsza 30 to słabe, może warto posłuchać wcześniejszych opowieści, chyba trener zapomniał co mówił w kilku wcześniejszych wywiadach o zawodnikach o ich przyszłych rezultatach ? Wiem lans i marketing są ważne, jest jeden prawdziwy trener jedna jest słuszna droga. I przyznam nawet rację, rok temu przed 1/2 w Gdyni dowiedziałem się dużo ciekawych rzeczy i ta filozofia – triathlon trenujemy po triathlonowemu a nie po pływacku czy lekkoatletycznie. To fakt i to jest super, zasady, schematy będą działać im bardziej początkujący zawodnik tym bardziej bo podstawy są ważne a niewielu je zna.
    Trening pro to już trochę inna bajka, nie da się wszystkiego oprzeć na tym, że trenujemy tak jak najlepsze kobiety na świecie. Schematy są dobre i się sprawdzają oczywiście nie u wszystkich i właśnie dobry, doświadczony trener jest wstanie dobrać schemat do zawodnika lub stworzyć nowy pod zawodnika. Ale to już wyższa półka i takich trenerów jak na lekarstwo i oni nie mają czasu czy potrzeby lansu.
    Fakty, Ewa przypłynęła w 3 grupie z tym że przed pierwszą grupą była Luci potem 10 kobiet w 19” potem jedna zawodniczka i druga grupa 4 kobiety potem jedna zawodniczka i grupa Ewy – strata do pierwszej z tej grupy 10”.
    Część kolarska – trasa idealna dla tej zawodniczki długi podjazd to jej żywioł powinna śmigać, zjazdy z zakrętami przy jej technice powinna śmigać, jej czas gorszy od Ryf o ok 14’ od drugiego czasu 12’ to dużo czy mało na poziomie zawodowym trudno mi oceniać ? Do T2 dojechała z 7 kobietami na miejscach 14-20, miejsce w tej części bardzo dobre dla dobrego biegacza super do ataku na pierwszą dziesiątkę.  
    Bieg no cóż tu straciła najwięcej. I teraz coś co najbardziej mnie dziwi w wypowiedzi trenera, który zawsze podkreśla że triathlon to całość, trenujemy triathlon a nie poszczególne konkurencje. Wolny bieg wynikiem bardzo mocnego roweru, bardzo mocnego jak dla niej bo 14’ czy 12’ wolniej od najlepszych jednak nie porywa. Tak przyjęte założenie taktyczne pływanie i rower mocno a bieg zobaczymy co wyjdzie świadczy o tym że nie zna możliwości zawodnika ? przecenia je ? idzie na żywioł ? Zabrakło wiedzy, doświadczenia, przecież triathlon kończy się w momencie przekroczenia mety czyli po przebiegnięciu półmaratonu a nie w T2 i tak należy analizować i oceniać start wszystkich zawodników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here