Suplementy Xenofit – test

0

„Zwiększona aktywność fizyczna powoduje wzrost zapotrzebowania na energię i wszystkie niezbędne składniki odżywcze, dlatego podstawową zasadą żywienia sportowca jest prawo zrównoważonego bilansu energetycznego. Wspomaganie diety sportowca odżywkami, które pozwalają uzupełnić utracone podczas wysiłku składniki odżywcze, jest głównym zadaniem produktów “XENOFIT”. To pierwsze zdanie, na które natknąłem się na stronie internetowej dystrybutora odżywek przeznaczonych dla osób wyczynowo uprawiających dyscypliny sportu o charakterze wytrzymałościowym. Prawda stara, jak świat, ale doskonale wiadomo, że rynek odżywek, suplementów i innych produktów dedykowanych sportowcom jest przesycony mnóstwem różnych magicznych specyfików, które pomagają szybciej pływać, biegać czy jeździć na rowerze. Słowa słowami, papier wszystko przyjmie, ale jak jest w rzeczywistości – ciężko powiedzieć, należy spróbować i poznać dany produkt na własnej skórze. To najlepsze i jak dla mnie jedyne rozwiązanie, jako maratończyka, triathlonisty i osoby wyczynowo od ponad ćwierćwiecza uprawiającej sport. Przejdźmy więc, czy też może przebiegnijmy od słów do czynów.stojak

    Niedawno przyszła do mnie paczuszka zawierająca produkty firmy Xenofit GmbH, będącą częścią koncernu farmaceutycznego Verla, z siedzibą w Tutzing koło Monachium.  W paczce znajdowało się kilka testowych produktów, kilka próbek, ale moja uwaga została skoncentrowana na czterech produktach. Były to batony Xenofit Carbohydrate Bar, żele Xenofit Carbohydrate GEL, Xenofit Competition czyli napoje izotoniczne w proszku zawierające dodatkowo węglowodany oraz Xenofit-MineralLight i Xenofit-Mineral Energy chociaż wielka szkoda, że „energetycznego” produktu była tylko jedna saszetka…

   

 

 

ele

Na pierwszy ogień poszły żele Xenofit Carbohydrate GEL. Jako, że miałem zaplanowane długie rozbieganie, które przeciągnęło się z 25 do 31km, więc profilaktycznie wyruszyłem na nie zaopatrzony w żel z dodatkiem kofeiny. Jako, że jak mam to w zwyczaju, porwałem się z motyką na słońce, gdyż ostatni tak długi bieg odbyłem przed jesiennym maratonem, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ten żel w znacznej mierze pomógł mi bez większych komplikacji wrócić do domu. Po pokonaniu połowy dystansu, spożyciu żelu, który oczywiście zapomniałem popić, czułem że szybki zastrzyk węglowodanów w połączeniu z kofeiną zaczął działać. Miłym zaskoczeniem był fakt, że pomimo nie popicia Xenofit Carbohydrate GEL nie czułem lepkości, słodkości która w przypadku innych żeli przyprawia o efekty mdłości, tylko smaczny, nie za słodki smak. To ważne, szczególnie w przypadku startów czy treningów realizowanych na kilkugodzinnych jednostkach, gdzie zawodnik spożywa od kilku do kilkunastu takich żeli, które w pewnym momencie, przysłowiowo wychodzą mu „uszami”. Xenofit Carbohydrate GEL bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i z powodzeniem oraz bez większych obaw o stan mojego żołądka zabierałem go na kolejne długie jednostki treningowe.

 

   batoniki Xenofit Carbohydrate Bar …tak, batony, których niestety nie lubię i nie potrafię spożywać podczas jakiegokolwiek treningu, ale musiałem się nauczyć i jestem zadowolony z tego faktu, gdyż 91km na rowerze bez jakiegokolwiek stałego pokarmu, to jak dla mnie stanowczo za dużo. Tu plan był prosty, majowy słoneczny weekend, batony do saszetki, Xenofit Competition do bidonu i jazda w trasę. Napój popijałem co kilkanaście kilometrów i mogę śmiało powiedzieć, że był smaczny. Czy dawał jakieś dodatkowe sygnały mówiące o napływie energii – nie sądzę, ale regularne nawadnianie nie przysporzyło żadnych problemów w pokonaniu założonego dystansu. Cały trening minął w dobrej dyspozycji, bez skurczów, bolesności mięśniowej, czy problemów żołądkowych, których się obawiałem stosując nowych odżywek. Teraz o batonach, do których podchodziłem z wielką ostrożnością i dużym sceptycyzmem. Tu znów czekało mnie pozytywne zaskoczenie. Baton nie był za słodki, nie lepił się i nie kleił, a jego otworzenie przy normalnej jeździe nie stanowiło żadnego problemu. Xenofit Carbohydrate Bar popity wyżej wymienionym izotonikiem z łatwością rozpuszczał się w ustach, więc moje obawy, że niczym „krówka mordoklejka” będę musiał męczyć się z jego rozgryzieniem, przełknięciem rozeszły się w próżnię. Taka kompozycja Xenofit Carbohydrate Bar + Xenofit Competition sprawdziła się z powodzeniem podczas rowerowej przejażdżki i po powrocie do domu uniknąłem nagłego ataku na lodówkę w przypływie głodowego szału. 2 batony, 2 bidony w zupełności wystarczyły i przekonały mnie do tego, że jeżdżąc na rowerze można z powodzeniem oprócz żeli spożywać również batony, które pomogą pokonać kilka godzin intensywnej rowerowej pracy.

 

    Z pozostałych produktów dostarczonych do testowania, z pewnością na uwagę zasługują Xenofit – Magnez Direct STIXX, czyli granulat do szybkiego uzupełnienia magnezu w organizmie do spożycia bez płynu, który powinien sprawdzić się podczas ciężkich treningów w wysokich temperaturach, gdzie występuje ryzyko odwodnienia, czy występowania skurczy.

mineral lemon mini saszetkasaszetkaxenofit magnesium direct stixx

    Reasumując przeprowadzony test produktów XENOFIT. Z pewnością zasługują na uwagę i warto w swoim treningu sięgnąć również po produkty tej marki, szczególnie, że wybór suplementów diety jest bardzo duży i jest w czym wybierać. Testowane przeze mnie żele, batony i napoje w porównaniu do innych produktów, których regularnie używam w swoim treningu wypadły pozytywnie i kto wie, czy jeszcze kiedyś nie sięgnę np. po batony w czasie długich rowerowych przejażdżek.

 

Więcej informacji na temat produktów dostępnych jest na stronie www.sotima.pl

logo

Sugerowane ceny detaliczne:

Xenofit Carbohydrate GEL – 4zł/25g

Xenofit Competition – 19zł/5 saszetek lub 49zł/puszka

Xenofit Carbohydrate Bar – 168zł/24 szt.

Xenofit – Magnez Direct STIXX – 35zł/30 saszetek

Xenofit-MineralLight – 30zł/10 saszetek

Xenofit-Mineral Energy – 29zł/10 saszetek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here