35:40 !!!

Wczoraj startowałem w Biegu Europejskim w Gdyni na 10km. Trasa miała w końcu atest. Trzeba było powalczyć o życiówkę znowu.

 

Stanąłem rano na wagę i pokazała 85,6kg (miesiąc temu przed Ostródą było dokładnie 85,7kg). Wniosek z tego taki, że chyba moja waga sie ustabilizowała. Gdy pobijałem poprzednią życiówkę na 10km, ważyłem dokładnie 86,6kg (ważę się zawsze rano na czczo w 'gaciach’ po 'wysikaniu się’). Nie było zatem innego wyjścia – życiówka musiała paść. Trochę złapało mnie przeziębienie ostatnio, więc biegłem z katarem i zawalonym gardłem. Nie wiedziałem jak to wpłynie na wynik. Okazało się, że wplynęło tylko na złe samopoczucie bezpośrednio przed startem oraz na pierwszych 2km (bardzo ciężko się oddychało – zaschnięte gardło, tak jakbym na jakimś kacu biegł).

 

Ruszyłem dosyć ostro: pierwszy km 3:27. Później równo 3:30. I tak do okolo 6km. Nastepnie jest dosyć długi i uciążliwy podbieg (1,5km na Świętojańskiej) gdzie straciłem tempo. Okazało się, że ruszyłem delikatnie za szybko, bo nie starczyło mi sił na ostatnie 2km. Ostatni km zrobiłem w 3:37. W sumie od tempa 3:30 uciekło mi gdzieś 40 sekund na całym dystansie. 25 sekund straciłem na Świętojańskiej, pozostałe 15 sekund to juz zwykła niemoc w końcówce :). Mój czas netto na mecie to 35:40. Tempo średnie to 3:34/km. Sam nie wiedziałem, że mnie na to stać!

 

Byłem bardzo szczęścliwy i wykończony, dawno się tak źle nie czułem podczas startu. 10km to chyba najgorszy dystans. Przez cały wyścig walka z bólem. Trzeba grzać od początku do końca. Nie ma nawet chwili na myślenie. Trzeba przyznać, że życiówkę mam już całkiem, całkiem. Na ten sezon kończę już z biegami na 10km. Lato to starty w tri a na jesień półmaraton w Ustce + maraton w Poznaniu. Może już nigdy w życiu nie będę w takiej formie w jakiej jestem teraz. Może już nie będzie szansy na złamanie magicznych 35 minut? Dzisiaj wiem, że mnie na to stać i kiedyś na 100% spróbuję.

 

Ps. Wygrałem z Adamem Korolem o 1min ;p Ale to On jest prawdziwą nadzieją dla 'ciężkich zawodników’. W Londynie ważył 94kg przy wzroscie 193cm. Zrobił wczoraj 36:42!!! No, ale to w końcu Mistrz Olimpijski 🙂

 

Pozdrawiam!

Powiązane Artykuły

15 KOMENTARZE

  1. Malbork….jednak będzie upokorzenie Maciek! To może ja już uprzedzę wszystkie komentarze…w Malborku startuję treningowo…TRE-NIN-GO-WO!!! Jasne?

  2. Dziękuję za gratulacje wszystkim. Trzeba pamiętać, że Triathlon to zupełnie inna sprawa i zdaję sobie z tego sprawę. Nie wiem czy moja słabiutka technika w pływaniu i używana szosa za 2 tys zł pozwolą mi zrobić wynik, który zbliżył by się do przyzwoitych 🙂 Bieganie to nie wszystko. Liczy się wszechstronność. Za to kochamy triathlon w końcu! @Maciek: 1/4 w Malborku, sprint w Suszu, Triathlon Gdańsk (jak się nie odbędzie to Ełk), 1/2 w Gdyni a na jesień impreza o której myślę chyba najpoważniej: maraton w Poznaniu

  3. No cóż. Kolejny raz mnie zamurowało.Jakie masz plany startowe, bo muszę wykreślić Twoje imprezy z kalendarza, żeby uniknąć upokorzenia 😉 ?

  4. Doskonały wynik! gratulacje!!! Impreza z roku na rok zyskuje na atrakcyjności. Kombinacja bardzo fajnej trasy i organizacji przynosi efekty!

  5. Mateusz ! Prawdziwy Dominator z Ciebie! Gratulacje ! I dzięki Piotrowi ! Buduje…. 'dojrzali ’ mogą ….:-)

  6. czas zdecydowanie fenomenalny! Osobiscie nie startowałęm (kontuzja), ale ten bieg dostarczył mi wielu emocji z powodu udziału kilku znajomych. Jeden z nich (dla mnie osobiście wielki mistrz, guru biegania i sportowego stylu życia – Piotr Pobłocki) zrobił czas 31:42 a jest bliski pięćdziesiątki. Zatem Mateusz jest szansa złamać 35min, zwłaszcza że jesteś o 20kg cięższy i dużo dużo młodszy! Trenuj z głową!

  7. Gratulacje Mateusz! Może już faktycznie w takiej formie biegowej już nie będziesz, choć mam nadzieję, że będziesz, za to na pewno masz dużo do zrobienia w tri i cała masa życiówek przed Tobą. Powodzenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,869FaniLubię
556ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X