50-tka

4

W sobotę, przy okazji wyjazdu do Warszawy udało mi się zawadzić o basen. Chyba ‘Warszawianka’, czy coś takiego, z parkiem wodnym i innymi atrakcjami.

Wszedłem na halę i chyba wyglądałem trochę jak krakowski głupek ze wsi. Otwór gębowy mi się rozdziawił i w takim stanie tkwił przez ileś minut. 50 metrów długości, 2,1m. głebokości po jednej stronie i  2,3m. po drugiej. 12 torów chyba (przy 10 przestałem liczyć).

Dobrze macie w tej Warszawce. Ale jak się dowiedziałem, że macie tam takie dwa to już mnie się nie widzi taka społeczna nierówność.

Przenieście nam stolicę do Krakowa!!!

4 KOMENTARZE

  1. O tak nie ma to jak 50-tka! Przeżyłem coś podobnego w Poznaniu. A za tydzień zaczynam trenować na Gorzowskiej Słowiance (50-tka) nie ma to jak urlop 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here