Blog 2.0

2

Od mojego ostatniego wpisu upłynęło dużo wody w Wiśle, przyznam się szczerze, że nawet myślałem o wykasowaniu dotychczasowych tekstów. Uznałem jednak, że nic nie zmotywuje mnie lepiej niż upublicznienie mojej drogi do ajronmana. Jakby nie patrzeć ociągałem się z pisaniem bloga, ale w międzyczasie dużo się działo. Nie będę zanudzał szczegółami życia prywatnego, każdy ma wystarczająco dużo własnych spraw na głowie. Sportowo natomiast pochwalę się, że udało mi się zejść poniżej 8 minut na 400metrów kraulem. Jeszcze w sierpniu, na dwa tygodnie przed triathlonowym debiutem, zmierzyłem 7:52, co zważywszy na fakt, że w styczniu nie umiałem pływać, jest przyzwoitym wynikiem dającym mi dużo radości.

 

Najważniejsze jest jednak to, że dołączyłem do grona triathlonistów, urzeczywistniając tym samym zapowiedzi z końca minionego roku. Początek był skromny jeśli chodzi o dystans, ale przedni biorąc pod uwagę klimat imprezy – III Triathlon Siedlecki. Czterysta metrów pływania, 10km MTB i 3km biegu pokonałem (w deszczu) w 1h9min z groszami, czas kiepski, ale na początek dał mi dużo frajdy.

 

Wzorem roku ubiegłego obwieszczę zaraz publicznie plany na 2013 rok, tak żeby nie było odwrotu 🙂

 

Głównym celem w nadchodzącym roku jest ukończenie dystansu 1/2IM na początku sierpnia. Jeśli mi się to uda, to nie powinno być problemu z zejściem poniżej godziny na Triathlonie Siedleckim. W trakcie przygotowań chcę spróbować swoich sił na ¼ IM i w półmaratonie. Po drodze będę próbował także znacząco poprawić wymienione wyżej 7:52, planuję zrobić porządny test na koniec grudnia. Poza Siedlcami nie podjąłem jeszcze konkretnych decyzji co do miejsca startów więc organizatorzy mogą jeszcze o mnie zawalczyć 😉
Do zobaczenia na treningu, na piwie, soku pomidorowym, na zawodach!

2 KOMENTARZE

  1. ‘… na treningu, ????!!!!!!!,…’ Ostro:) No ale jak wpadniesz do mnie to jakaś woda mineralna się znajdzie. Niegazowana rzecz jasna 😉

  2. No! I to się nazywa deklaracja 🙂 Ale czas na 400m zrobiłeś świetny! Pamiętam, jak się ‘topiłeś’ w styczniu. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here