buty biegowe – poważna sprawa

Słowem wstępu: Ciągle zmagam się z kontuzją ITBS i pomimo, ze czerwiec coraz blizej moja forma biegowa pozostawia wiele do zyczenia. Mówi się trudno, wole odpuścić treningi biegowe niż biegać po lekarzach co tydzien. Wszystko spędza mi sen z powiek i robie się coraz bardziej wkurzony. Często mam różne myśli, w tym również o wycofaniu się z pierwszych zawodów w czerwcu, aby lepiej zaleczyć kolano.

Tymczasem nadszedł czas na zakup nowych butów. Tradycyjnie chciałem pójść w Asics dla pronatorów. Rozmiar znam więc żaden problem.Coś mnie jednak tknęło i udałem się do sklepu dla biegaczy. No i wyszło szydło z wora…… Primo, dowiedziałem się, że osoby o znacznej wadze w przeszłości (mowa o 90+ kg) mają tendencję do rozbijania stóp podczaś dłuższych biegów. Mówiąc prosto – podczas maratonu lub nawet dłuższego wybiegania stopa może zmienić rozmiar o 1 lub 1.5 jednostki ( np. z 44 na 45.5). Stąd problemy z paznokciami u mnie po maratonie w Poznaniu pomimo 'dobrze’ dobranego obuwia. Wstyd przyznać, ale nie wiedziałem. Po drugie, dokładna analiza kroku biegowego naprowadziła mnie na błędy, które popełniam przy stawianiu stopy. Bieg z pięty – standard, dodatkowo lekkie 'ciągnięcie’ nogi prawej. Buty nie załątwią wszystkiego. Potrzebne są dodatkowe ćwiczenia wzmacniające. Pozostaje zabrać się do roboty.

Podsumowując: jeżeli jesteście przed wyborem butów, sprzętu itd. to udajcie się do profesjonalnego sklepu. Lepiej dopłacić niż potem borykać się z problemami. Dodatkowo można zdobyć bezcenną wiedzę, która pozwoli na bezproblemowe treningi i satysfakcję.

Powiązane Artykuły

3 KOMENTARZE

  1. U mnie na tartanie świetnie sprawdzają się Pumki – FASS 300 – mała waga, mały spadek, płaski bieżnik na podeszwie ( Generalnie świetnie mi się w nich biega po mieście na co dzień) Ale chyba tak jak napisał Piotr – lepiej wydać parę złotych więcej i pozwolić specjaliście coś wybrać.

  2. Dla mnie Asics’y są po prostu za wąskie. Biegam w Brooksach, choć nie zgadzam się z poprzednikiem, że są tańsze od Asics’ów. Biegam drugi sezon więc nie mam doświadczenia w butach. Wydaje mi się, że jestem lekkim supinatorem bo mam dość wysoki łuk, i takie też buty dobrałem. I tak mnie piszczele z boku zawsze bolą, za to zero problemu z achillesem. Jestem dość ciężki (90kg) więc oczywiście mam buty amortyzowane. O dziwo lepiej od typowego ulicznika (Brooks Summon) biega mi się w trailowych (Brooks Cascadia). Szukam czegoś dobrego na tartan, chodzi głównie o wagę buta. Macie panowie i panie jakieś rady dla początkującego? Myślałem o jakiś minimalistycznych, ewentualnie startowych wersjach.

  3. Bardzo słuszne uwagi. Ja bym jesczze dodał – nie wierzcie ślepo znanym firmom i szukajcie swojego buta. Ja zawsze biegałem w Asics’ach i dopiero jak mi bylo szkoda kasy na kolejne w zeszlym roku, to kupilem o ponad polowe tansze Brooksy i normalnie się czułem jakbym się na nowo narodził.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,874FaniLubię
559ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X