czas na weekend

Objętość,objętość i jeszcze raz objętość. Pogoda w tym roku jest łaskawa więc do planu obowiązkowo dorzucono mi jazdę na zewnątrz. Przestałam zliczać godziny spędzone na treningu bo w sumie  i po co jak jest tego dużo:). Dobrze ,ze sezon startowy za pasem bo chyba juz wiekszej objetosci nie bede w stanie zrobic( chociaz zawsze tak mowie  jak widze plan na kolejny miesiac).Przez te kilka miesięcy treningów wskoczyłam już w taką rutynę ,że ani razu mi nie przeszła myśl przez głowę żebym mogła sobie bez powodu odpusic trening. Generalnie treningi to  praca na pół etatu(szkoda,że za nią nikt nie płaci:)).

Miekszanie od kilku miesięcy przypomina  tanią małą siłownie. 2 rowery , kupa butów sportowych , trenażer i pełno ubrań  sportowych:). Czasem to już nie ma sensu wszytskiego chować bo po co skoro zaraz trzeba będzie znowy wyjmować.

I tylko jedna rzecz kuleje….. nie wyrabiam sie  z jedzeniem. Niby waga juz nie spada ale   jak sie chce w miarę racjonalnie odżywiać to niestety okazuje sie że juz wiecej nie mam siły w siebie wcisnąc. buuuu

Ale póki co  czas dzisaj zacząć weekend:) . tak tak ja juz dzisaj zaczęłam weekend. I jakie plany??

Pływanie,Rower i Bieganie.

Czołem Panowie i Panie:)

Poprzedni artykułstary nowicjusz
Następny artykułTest mocy na rowerze- FTP.

Powiązane Artykuły

5 KOMENTARZE

  1. Marku wszystko jest pieknie zliczone. ale juz czasu dokladnego nie zliczam bo tylko orientacyjnie. W tabelkach exelowskich wszystkie dystanse zsumowane. Tak dokladnego dzienniczka treningowego nie mialam prowadzonego nigdy:).NA szczeście nad objetosciami i intensywnością czuwa trener- ja tylko pracuję:)

  2. Warku wszystko jest pieknie zliczone. ale juz czasu dokladnego nie zliczam bo tylko orientacyjnie. W tabelkach exelowskich wszystkie dystanse zsumowane. Tak dokladnego dzienniczka treningowego nie mialam prowadzonego nigdy:).NA szczeście nad objetosciami i intensywnością czuwa trener- ja tylko pracuję:)

  3. :):) Z ta wagą to ci zazdroszcze..:):) ja mająć 11 treningów w tygodniu jak przestaje kontrolować co jem…to natychmiast przybieram na wadze. Bylem na Teneryfie. Codzinnie 1-2 godizny biegania lub rower i 1,5 godizny basenu…..i przytyłem 3 kg:):):):)…a ’ naprawde’ nic nie jadłem::):) pozdrawiam i ide pobiegac

  4. Lidia, licz te treningi. Jest jeden dobry powód,dla którego to robimy – żeby nie przedobrzyć! Długie/obszerne treningi to nie cel sam w sobie – to środek do osiągnięcia optymalnej formy w oczekiwanym momencie. Jeśli czegoś nie mierzysz – to znaczy że nie kontrolujesz. Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,874FaniLubię
559ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X