Daśka smutna do odwołania :(

Ból, kontuzje, niemoc… to chyba to czego ludzie aktywni, sportowcy wielcy i mniejsi nie lubią najbardziej. Niestety i ja dołączyłam do grona 'siedzących na dupie’ i tych, którzy odpoczywać muszą, mimo iż wcale nie mają na to ochoty. Mimo 'zimy’, mroźnego powietrza, średnich warunków na rower chce mi się straszliwie jeździć… Może za jakiś czas.


Strona akademiatriathlonu.pl pokazała mi się w odpowiednim czasie, również ludzie którzy tu są – spadli mi z nieba. Inaczej pewnie bym się 'zaciurała’ i zajechała, Ja – pracoholik, uparciuch i nerwowe stworzenie.


Plan jest taki… (poczatek roku, a on już zdążył się zmienić…) odstawić rower na minimum 6-8 tygodni, nie załamać się po drodze do celu, ćwiczyć co będzie nakazane z góry i słuchać się Profesora. Panie Arturze!! Nie wiem, czy jest Pan świadomy na jakiego 'czorta’ Pan trafił – uparte to takie, zadaje milion pytań, chce wszystko wiedzieć 'co się dzieje w tych wszystkich chrząstkach, więzadłach itd.’ Lekko nie będzie 😀


Podstawowa zasada, nie załamać się.


USG i MR wykazały, że niestety na rower na razie siadać nie powinnam, no chyba, że chcę się zajeździć, swoje kolana w szczególności, a tego nie chcemy! Zmuszona jestem do odpoczynku co do mnie nie podobne, ale może to właśnie ma być lekcja numer jeden, że trzeba też czasami dać sobie luzu.


Kurcze, ja mam nadal wątpliwości czy ja wytrzymam. Kolana bolą 🙁 niedługi spacer, żółwim tempem spowodował ból, więc chyba trzeba przystopować. Zaraz czas na 'smerfa’ (żelowy okład, wiadomo niebieski) i zobaczymy co dalej. Ale wiecie co.. czuję się jak wrak. TAK, WRAK!


W przeszłości trenowałam taniec towarzyski, trochę baletu, jakieś 12 lat, mam najwyższą Polską klasę taneczną (jak ja nie lubię się chwalić :-/ ). Wtedy byłam wytrenowana, porozciągana we wszystkie możliwe strony, nic mi nie było straszne, ważyłam mniej i czułam się świetnie. Teraz natomiast gdy jeszcze mam odpoczywać i nie wolno mi trenować czuję się zupełnie odwtornie.


Chcę na rower!! jednak… dzisiaj w przypływie paniki, płaczu, wściekłości, złości po tym jak dowiedziałam się, że rower nie będzie mi dany przez nimimum 6-8 tygodni – ukryłam rower i wszystko z nim związane. Schowałam go w niewidoczne dla mnie miejsce, kask, ubrania, rękawiczki, kurtkę itp. – wszystko. Tak będzie lepiej 🙁 na wierzchu zostawiłam tylko stabilizator i 'smerfa’ w zamrażalniku.


Tylko żal do siebie gdzieś w środku głowy (tam gdzie nie ma pudełka nicości) ciągle siedzi i podpowiada 'Daśka, ofermo’.


Pewnie nie raz mieliście kontuzje… jak sobie radziliście????


Pozdrowienia Daśka

Powiązane Artykuły

16 KOMENTARZE

  1. Dziękuję Wam serdecznie 🙂 dziś już jakoś głowa lepiej ogarnia całą sytuację. Może dlatego, że przeciwbólowe działają dość dobrze… Co do pływania to bardzo chętnie bym pływała tylko, że gdy nie mam płetw na nogach to nie czuję się pewnie w wodzie, więc musiałabym chyba uczyć się od podstaw. Jak mam płetwy na nogach to śmigam wszędzie. Na razie nie mam nawet myśleć o Tri, myślę, że to może być nierealne… Ale kto wie… jak kolana się wyleczą 🙂 dziękuję Wam wszystkim za wsparcie! To bardzo dużo dla mnie znaczy i mi pomaga 🙂

  2. Daśka głowa do góry! Jak to mówią: nie ma tego złego co by na dobre wyszło. Teraz pocierpisz tym 'nic nierobieniem’ ale jak wszystko się 'poskleja’, 'płata’ dojdzie do siebie będziesz śmigać szybciej, dalej. A może jednak basen Cię skusi, tam trochę się wyżyjesz:) A potem to już będzie kwestia formalna by zostać tri.

  3. Droga Koleżanko,zawodów będzie jeszcze mnóstwo,a kolana mamy tylko dwa i trzeba o nie zadbać,gdy potrzebuja odpoczynku i leczenia. ja w zeszły rok zawiesiłem buty na kołek z powodu artroskopii lewego kolana. wyszła chondromolacja rzepki 2 stopnia i kilka zmian wyrodnieniowych. chirurg połatał,poszlifował,poszył i trafiłem do 'kulomiotów’. chodziłem 10 dni o kulach. potem miesiące mozolnego rozciągania,rehabilitacji. zero sportów związanych z szybkim przemieszczaniem się. owszem ,mózg cierpiał,bo była już wiosna,potem lato,ale powoli wróciłem i w sierpniu zaliczyłe półmaraton na 1h33min,w pażdzierniku zaś już na 1h30min,szlifując przy okazji formę na ten sezon triathlonowy.tak samo totalny zakaz pływania żabą usłyszałem po zabiegu.cóż ,został kraul-ale pech 😉 trzeba wierzyć w siebie i nie myśleć tylko w czarnych barwach. kolano dojdzie do siebie,a Ty będziesz dużo dolrzalszym sportowcem z tego powodu.najważniejsze by znaleźć przyczynę.pozdrawiam!

  4. Panie Piotrze – dzielnie walczę 🙂 nadrabiam inne zaległości ze 'smerfem’ na kolanie. Fakt, to chyba najgorsza faza treningu, gdy człowiek po prostu trenować nie może. Damy radę!! 😀

  5. Aż się zalogowałem żeby móc podpowiedzieć. Kiedy dopada mnie ’ diabelstwo’ siadam na tyłku i …robię to co mogę tam gdzie jestem i z tym co mam …(pływam , gimnastyka itp.) po drugie: ciężko jest mi się pogodzić z 'nic nierobieniem ’ więc podchodzę do tego jak do najgorszego wyzwania (najtrudniejszego treningu) – treningu rozsądku i woli …każdy okres 'niemożności trenowania’ potraktuj jak 'interwał na głowę’ !!!

  6. Panie Marcinie, ale czy mnie można nazwać Triathlonistą?? chyba jeszcze nie ;P jednak kto wie… Ale może mam faktycznie złe podejście – ja nie robię nic, ja się regeneruję 🙂 dzięki!!

  7. Daśka! Pamiętaj! Triatlonista nigdy 'nic nie robi’, triatlonista się regeneruje!;))) A regeneracja to też trening:) Trzymaj się!

  8. Do Tri chyba nigdy nie będę dobra… jednak czytam i czytam, bo wiele tematów można wykorzystać gdzie indziej 🙂 bieganie i rower dałabym radę, ale pływanie… hmm… Ja się tak szybko nie poddam, spokojnie! Ciężko jest, bo nie jestem przyzwyczajona do 'nic nierobienia’. Profesora postaram się nie zawieźć, a i siebie również 🙂 Dziękuję za wsparcie 🙂 miło, że można na Was wszystkich liczyć 🙂

  9. Pod opieką Profesora szybko dojdziesz do siebie! Wykorzystaj ten czas na to czego normalnie byś nie robiła z braku czasu, mam na mysli czytanie o Tri. Wiedza teoretyczna to też ważny element w przygotowaniach i zawodach. Z drugiej strony nie walczysz o MŚ, przed Tobą jeszcze wiele zawodów i na pewno spełnisz sportowe marzenia. Głowa do góry. Zyczę sukcesów w powrocie do zdrowia, udanej diagnostyki i rehabilitacji.

  10. Dziękuję Wam za dobre rady 🙂 będę słuchała wszystkiego co ma mi pomóc 🙂 jestem w dobrych rękach, więc akurat o to się nie martwię 🙂 dziś humor jakby lepszy, jednak dziwnie się wstaje gdy kolana zachowują się jakby nie były Twoje. Będę dzielnie walczyć! tylko tak straszliwie mnie nosi…

  11. @Piotrze, jestesmy wlasnie w trakcie diagnostyki. Masz racje, obecnie oprocz leczenia (tez rehabilitacja), wazne jest znalezienie przyczyny. Janusz, plywanie jest ok ale pod pewnym warunkiem: nie wolno plywac zabka w przypadku zmian w stawach lub dolegliwosci z ich strony. Malymi krokami i bedzie dobrze:)

  12. Przede wszystkim dowiedz się jaka jest przyczyna kontuzji. Leczenie skutków nie jest rozwiązaniem na długą metę. W moim przypadku miałem źle ustawiony rower i również rok temu musiałem zrobić przerwę. Miałem również kontuzję (ITBS), która wyeliminowała mnie z biegania na 4 miesiące. Musiałem odwiedzić 4 ortopedów zanim trafiłem na właściwą osobę. W połączeniu z dobrą rehabilitacją ( rehabilitant zajmujący się sportowcami) doprowadziło mnie to do możliwości startów. PS. Poczytaj o sposobach wzmacniania kolan – dieta + cwiczenia.

  13. Daśka, wyobrażam sobie jak Cię musi nosić. Przecież to się nie składa takie siedzenie i czekanie aż czas minie … Trzymaj się wytrwale!!!

  14. A co z pływaniem? pływanie na łapach, pływanie z nogami związanymi taśmą nie powinny mieć wpływu na kolana. W najgorszym wypadku taśmy na sucho- to naprawdę ogromnie dużo daje w pływaniu. Poza tym bieganie w basenie- najgorsza rzecz na świecie, ale świetna jako rehabilitacja na większość kontuzji. Ale fakt jest faktem, że lepiej sie zagoić w kilka tygodni, niż potem to odpokutowywać: )

  15. Siedzę, siedzę… Wprawdzie do triathlonistów to mi daleko, ale to chyba dotyczy każdego sportu – najcięższym treningiem jest rozsądek, gdy jest potrzebny. I pokora. Myślę, że z nią to ja będę miała teraz mocno do czynienia… Postaram się wrócić do zdrowia jak najszybciej 🙂 dziękuję

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,625FaniLubię
1,013ObserwującyObserwuj
293SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X