Daśka w końcu może mieć jakiś plan!

Nie ma to jak omyłkowo nacisnąć skrót klawiczowy i wyłączyć okno AT, a co za tym idzie zapisane już słowa na blog. Spróbuję jednak napisać wszystko jeszcze raz.

 

Przyznaję, że z dania na dzień z kolanem jest lepiej i zaczęłam tworzyć plany. Niestety jeszcze rower i bieganie odpada, a co do pływania to jest mi chyba lekko wstyd… jako mały szkrab uczyłam się pływać, szło mi całkiem nieźle i nie miałam z tym problemów. Teraz pływam wyłącznie w płetwach, bo nie mam odwagi wypłynąć bez nich… strach, niepewność? Obudził się we mnie cykor??!!

 

Miałam ostatnio przyjemność poznać Profesora Artura P. osobiście. Jeżeli Wy wszyscy jesteście tak pogodni i radośni to chcę Was wszystkich również poznać! Postanowilam odwiedzić Was na zawodach w Polsce, pojadę specjalnie pokibicować i porobię zdjęcia, w końcu tym się zajmuję codziennie. Ja będę miała frajdę, a wy relacje z zawodów i może też frajdę ;P Przyznam, że nigdy nie byłam na zawodach triathlonowych, jedynie oglądałam zmagania na ekranie. Czas to zmienić ;P Gdzie polecacie mi przyjechać, aby zobaczyć jak najwięcej z Was??

 

Ale, ale… Profesor uświadomił mi ważną rzecz. Zawsze gdy trenowałam, tańczyłam byłam wyprostowana, wygimnastykowana i byłam niezła 'babeczka’, niestety teraz moje plecy są mocno krzywe i pewnie kolano również przez to się 'pochorowało’. Jest mi przed sobą samą głupio. Przyznaję się… to moja wina, moje zaniedbanie i głupota. Mam dość specyficzną pracę – w domu siedzę długo przed komputerem i Photoshopem, a jak idę na sesję zdjęciową, zaowdy – jest dużo noszenia ciężkiego sprzętu i oczywiście noszę go źle… Ah! Zła jestem na siebie i wiem, że teraz czeka mnie dodatkowa praca, aby znowu mieć porządne plecy. Bez tego ani rusz. Do czasu, kiedy nie wyprostuję pleców i ich nie wzmocnię mam zakaz biegania i pedałowania. Jak widzicie motywacja do działania jest ogromna! Plan jest taki, już częściowo zrealizowany – robię porządek z plecami (zajęcia i ćwiczenia), kolano jeszcze chwilę odpoczywa, potem jak wszystko będzie dobrze i dostanę zielone światełko od Profesora – zaczynam działać. Bieganie i rower oczywiście nie będzie problemu, ale również chcę zacząć znowu naukę pływania, normalnie iść do kogoś kto się na tym zna, żebym na dzień dobry nie robiła głupot. Trzeba się przełamać 🙂 Postanowiłam również jednak kupić Garmina. Trochę poczytałam, wypytałam się tych co znają się lepiej ode mnie i jedyne co mi zostało to iść do sklepu i przymierzyć, potem oczywiście kupić przez internet ;P W końcu na coś pracujemy, a ja od założenia swojej firmy (od maja 2013r) nie zrobiłam sobie żadnej zakupowej przyjemności, bo po prostu szkoda mi było na to pieniążków. Wolałam włożyć je w rozwój firmy. Ale postanowione, kupuję garmina, a wtedy motywacja juz w ogóle do działania będzie ogromna!

 

Miałam jeszcze o czymś pisać, ale nie pamiętam o czym… no, ale… Gdzie proponujecie mi najlepiej przyjechać na zawody, gdzie najciekawiej??

 

Poza tym chciałam Wam wszystkim podziękować. Za wiedzę, za wsparcie, za przygarnięcie mnie i miłe przywitanie na AT, za rady, motywację, pomoc… jesteście niesamowici! 😀 Mam nadzieję, że będę mogła się jakoś odwdzięczyć tylko jeszcze nie wiem jak ;P może relacje z zawodów, te fotograficzne…

 

Jeszcze raz Wam dziękuję i pozdrawiam ze średnio słonecznego Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie jestem na parę dni u rodziców. Tu zawsze można świetnie zebrać myśli…

Powiązane Artykuły

34 KOMENTARZE

  1. Daśka, ja bym pojechal do Berlina, wprawdzie Triathlon taki sobie, ale moze ci sie uda Papierza sfotografowac :))

  2. Marku dziękuję 🙂 do światowego poziomu jeszcze pewnie mi dużo brakuje, ale miło czasami odbierać takie słowa. 'Babski kącik’ przeniósł się nieco na komunikację prywatną. Piotrze, wiem czemu nie masz zdjęć… bo mnie tam nie było 😀 coraz bardziej się napalam na wyjazdy na TRI i mam nadzieję zagościć na jak największej ilości zawodów 🙂 czekam tylko na kalendarz zawodów jeździeckich i będę wiedziała na czym stoję. Z trenowaniem jeszcze muszę niestety czekać, ale może już niedługo Profesor da mi zielone światło, a wtedy… witajcie około Wrocławskie drogi i parki!! Już się nie mogę doczekać!! Chcę trenować pliissss….

  3. Aż się zalogowałem ! Opowiem Ci historyjke … startowalem na zawodach , moich pierwszych , nie powiem gdzie bo to nie jest istotne , po tych zawodach zajrzałem na stronę internetową i …nie znalazłem ani jednego zdjęcia z sobą (nawet w roli tła) . Wiesz Daśka zapłaciłbym bez dyskusji za zdjęcia z moich pierwszych zawodów …i z drugich też … a i trzecie byłyby napewno niepowtarzalne … Myśle że wiesz co chcę powiedzieć …to ciężka pracabyć fotografem na zawodach …ale zastanów się …wydajemy majątki na treningi i sprzęt, poświęcamy setki godzin …potem są 'połówki’ albo i 'całe’ albo te pierwsze 'ćwiartki’ …a ja na ten przykład nie mam w rodzinie nikogo kto chciałby i lubił fotografować … Pozdrawiam !

  4. Daśka, trochę się tu zrobił 'babski kącik’. Nie chcę przeszkadzać ale muszę Ci powiedzieć, że tymi swoimi zdjęciami to wymiatasz!! Poziom światowy!! Życzę szybkiego powrotu do pełnego zdrowia.

  5. Bogno droga! Jak dobrze spotkać takiego zapaleńca jak ja ;P Pisz do mnie śmiało, pomogę jak potrafię najlepiej, będę się cieszyć z tego, ze robisz postępy 🙂 namiary ze strony już do mnie znasz, więc gorąco zapraszam, abyś się odezwała. Jak tylko będzie kalendarz zawodów i szkoleń jeździeckich to będę wiedziała gdzie pojadę na zawody Tri, ale na pewno przyjadę! Ja już się doczekać nie mogę 😀 ze zdrowiem jest coraz lepiej, nabrałam pozytywnego nastawienia, bo ostatnio ogarnął mnie mega dół, że nie dam rady. Dziś myślę, że jednak dam radę 🙂 również dzięki Wam! Pozdrawiam serdecznie

  6. Kto jak nie Ty! da radę. Wyleczysz wszytko, zaczniesz śmigać najpierw na treningach, a potem na zawodach tylko kurz za Tobą zobaczymy. Mam nadzieję, że gdzieś na zawodach się spotkamy i wspólnie popstrykamy fotki, bo moim drugim hobby (na które niestety brakuje mi czasu) jest fotografia, a przy okazji może dostanę jakieś porady fotograficzne;)))

  7. Skorki za trzy powtórzenia wpisu ale szybkość tableta mnie zmyliła i klikalam ponownie by w końcu się ruszył…

  8. Daska pytanie gdzie pojechać to jak wsadzanie kija w mrowisko. Każdy z nas będzie wołać : do nas!!! Ja tam bym chciała byś dojechała do Brodnicy, ale to pewnie jedno z najmniej prawdopodobnych miejsc… Ale jakbyś była w Piasecznie to mogę robić za asystentke co biega ze sprzętem 🙂

  9. Daska pytanie gdzie pojechać to jak wsadzanie kija w mrowisko. Każdy z nas będzie wołać : do nas!!! Ja tam bym chciała byś dojechała do Brodnicy, ale to pewnie jedno z najmniej prawdopodobnych miejsc… Ale jakbyś była w Piasecznie to mogę robić za asystentke co biega ze sprzętem 🙂

  10. Daska pytanie gdzie pojechać to jak wsadzanie kija w mrowisko. Każdy z nas będzie wołać : do nas!!! Ja tam bym chciała byś dojechała do Brodnicy, ale to pewnie jedno z najmniej prawdopodobnych miejsc… Ale jakbyś była w Piasecznie to mogę robić za asystentke co biega ze sprzętem 🙂

  11. Daśka zdjęcia na stronie masz bardzo dobre! ciekawy pomysł, żeby zostać fotografem AT 🙂 tylko kto będzie robił zdjęcia kiedy Ty będziesz startować ;-)) Trzymaj się! :))

  12. Panie Marcinie jestem otwarta na propozycję współpracy, na pewno nie zawiodę! Siedzę w temacie zdjęć sportowych, w reportażu już długo i mogę śmiało powiedzieć, że mam spore doświadczenie ;P zdjęcia robię zawsze z pasją 🙂 zapraszam na http://www.kurzawska-art.pl tam jest małe co nieco. Co do basenu to koniecznie muszę pomyśleć 🙂 Dziękuję za radę! Pozdrawiam

  13. Jeden wpis… kilkanaście komentarzy… to musi być Daśka:) To już wiadomo:) Zdrowie wróci i będzie dobrze, w końcu zajmuje się Tobą 'pogodny i radosny ’ to źle być nie może;))) Hmmm Artur się nie zgadza… ale oczywiście jakby jego asystenci powiedzieli, że jest 'ponury i smętny’ to dopiero by się turlali, na pewno nie ze śmiechu i dłużej niż tydzień;))) Co do pływania bez płetw – niestety przez lata takiego pływania w płetwach (podobnie jest przy stałym pływaniu w łapkach) nie masz 'czucia wody’, mięśnie odpowiedzialne za prawidłowe ułożenie ciała w wodzie nie musiały pracować, zdejmując płetwy będzie źle, to prawda, proponuje spróbować zamiast płetw pływania z deską lub lepiej ósemką (stabilniejsza) między nogami (czyt. udami), nogi nie będą Ci wtedy tonęły i będziesz mogła nimi delikatnie pracować, co pozwoli na nauczenie nóg/stóp prawidłowego ułożenia i ruchu. A jeśli chodzi o zdjęcia/relację z zawodów… będzie ich mnóstwo, wszystko zależy od tego gdzie będziesz mogła pojechać biorąc pod uwagę czas i odległość. Cykl Garmina zaczyna się Piasecznie, potem jest Ślesin i napewno tam będzie fajnie:) A na marginesie – Daśka ma firmę, fotografuje różne zawody sportowe, chce fotografować triatlon… AT patronuje różnym zawodom, zatrudniane tam są różne firmy foto… a może tak Daśka, AT, Labo i SportEvo nawiążą współpracę… tak luźno myślę… pomyślcie o tym na przyszłość… Daśka będzie miała pracę, AT i partnerzy będą mieli 'swoją’ firmę foto, my będziemy mieli fajne zdjęcia robione z pasją, a może nawet jako starzy znajomi z AT dostaniemy jakiś rabat na swoje zdjęcia;))))))

  14. O kurka zapowiadają się super zawody, tym bardziej, że sam Ojciec Dyrektor coś wspominał, iż również wystartuje…

  15. Jakub, nie ma ryzyka, nie ma zabawy… trzeba trochę nakręcić towarzystwo… Tylko czy akurat Profesora?! Przecież On sam się nakręca… hehe… Jak nic mi nie wyskoczy – przyjadę kibicować! 🙂

  16. Arek bez przesady nie podkręcaj śruby 🙂 Jak tak dalej pójdzie to skończy się jakim zakładem jak w zeszłym roku pomiędzy Panami Redaktorami….

  17. Bardzo bym chciała kiedyś wystartować, zobaczymy jak będzie 🙂 na razie się nie napalam, żeby się nie rozczarować, najpierw to trzeba kolano i plecy doprowadzić do porządku, ale dam radę. Kto jak nie ja! 😀

  18. O tak, Radków!!! Będzie niepowtarzalna okazja stworzyć pierwsze ryciny kroniki ze spektakularnego pojedynku Jakub kontra El Profesorre! 🙂

  19. Daśka, z tego co piszesz to bardzo dobry materiał z Ciebie na triathlonistkę. Zahartowana w boju !! Z takim podejściem prędzej czy później wystartujemy kiedyś z Tobą na pewno na zawodach 🙂

  20. Bartek przełamywanie barier i strachu mam już chyba wpisane w życie 😛 kiedyś spadłam z konia, dość poważnie, przed maturą. Plecy odmówiły mi posłuszeństwa, ale na koniach siedzę od dziecka więc nie było innej opcji, aby nie jeździć. Łatwe to nie było, ale po jakiś 5 latach pracy znowu jeżdżę sama i to całkiem nieźle chyba ;P Ale zaczynałam naprawdę znowu od zera i beczałam straszliwie, ale byłam zawzięta i dałam radę – powoli, powoli pokonałam strach, więc z basenem też sobie poradzę 🙂 Teraz startuję w zawodach jeździeckich. Dam radę, a co! 😀 ja miałabym nie dać rady… 😀

  21. Daśka jeśli dobrze kojarzę to jesteś z Wrocławia, lub okolic 😉 to nie daleko będziesz miała do Radkowa zawody są w czerwcu, Profesor startuje, więc będzie mu można strzelić parę fotek 😉 Po za tym ma być namiot AT i chyba spora grupa członków więc, bedzie można poznać kilka osób. Duża grupa szykuje się również na triathlon do Poznania, w sumie też nie za daleko od Ciebie. Możesz również poszukać na stronie AT zakładka kalendarz imprez. Tak czy inaczej do zobaczenia

  22. To może aby przezwyciężyć strach spróbuj na początku pływać bez płetw ale w piance. Ona ma świetną wyporność i bardzo pomaga trzymać wysoko nogi. Lęki jest nieodłącznym naszym towarzyszem, ale satysfakcja z pokonania go jest niesamowita . Pamiętam, moje pierwsze lekcje pływania kraulem, na basenie, zawsze szedłem z dużą dozą niepewności. Powodzenia życzę. 🙂

  23. hahaha 😀 Panowie! Widzę jeden zabawniejszy od drugiego. Panie Arturze napisałam pierwsze wrażenie i niech tak zostanie 😀 Może niech asystenci tego nie czytają ;P Pozdrowienia!

  24. Hahaha! Daska, dalej jestes fajna:))) A jesli chodzi o Arka… Jego nie sluchaj!:) Ps. Gdyby moi asystenci przeczytali,ze jestem pogodny i radosny to …turlali by sie ze smiechu przez tydzien..!:)

  25. Arkadiuszu mam się bać Profesora???!!! 😀 Z plecami to ja już walczę od dawna, od czasu gdy spadłam z konia dawno temu, wtedy nie mogłam się schylić, aby zawiązać buty, więc wiem gdzie iść ;P przerabiałam to już wiele razy i wiem jak działać, radzę sobie, no może poza tym, że zaczęłam się krzywić 🙁 na pewno zadziałam, dziękuję. Poza tym póki tego nie załatwię nici z biegania i roweru, więc motywacja jest. Bartku! Jak odrzucić płetwy?? Sama raczej nie dam rady tego zrobić, mam lęki hehe ;P Dzięki chłopaki! Ja coś czuję, że to będzie piękny rok! Pozdrawiam

  26. Daśka, z profesorem zachowaj daleko idącą ostrożność! Może okazać się, że ,,radość i pogoda’ to taki kamuflaż, nigdy nie wiadomo co On kombinuje … :-))) Z ,,prostowaniem’ pleców to lepiej do fachowca od korektywy…. Tutaj zasada obowiązuje – przede wszystkim nie szkodzić a samemu można jeszcze pogłębić wady… Tri-maj się!

  27. Hej Daśka. Na początek życzę szybkiego powrotu do zdrowia i oby motywacji i chęci nie zabrakło w rehabilitacji i treningach (odrzuć już te płetwy – pokonaj strach – będzie dobrze 🙂 ) . A co do zawodów – myślę, że kilku ludzi z forum będzie pewnie startować już w jakiś zawodach biegowych, których wysp niedługo nastąpi (półmaraton Poznań, maraton Warszawa). Co do zawodów triathlonowych, to mogę polecić Gdynię – świetna impreza (byłem kibicem i właśnie chociażby od strony kibiców było to świetnie zorganizowane). Dużo dobrego słyszałem o Suszu – tam podobno wszyscy mieszkańcy żyją tymi zawodami – zawody z długą tradycją. Malbork też ma swój urok.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,982FaniLubię
1,117ObserwującyObserwuj
302SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X