Drafting – kamerki, kto jest za kto przeciw !!!!!

12

Tak na gorąco ja bym poszedł dalej kamerka na motocykl i widać jak na dłoni co jest grane. Można zgrać, można ocenić na spokojnie przy zielonym stoliku i ukarać tych właściwych, recydywistów. Można. można na liście wyników dopisać kary minut lub dyskwalifikacji w ostateczności. Nie trzeba żadnych namiotów i zatrzymywać zawodników na trasie to tylko spowodowało by bardzo zgniłą atmosferę na zawodach. Słowa 40 osób przeciwko sędziemu. Jak myślicie jaki był by wynik. Do tego zagrożenie dla innych na trasie. To nie jest też tak że nagle Gdynia stała się mekką draftingu. Wszędzie jest. W poznaniu, suszu, sierakowie itd. Wszędzie. Tu skala zaskoczyła. Ale uważam że ta ogólnopolska dyskusja spowoduje że problem zostanie rozwiązany. Napewno szybko i skutecznie. Kamerka i film jest dowodem. Odwołaj się , a my pokażemy Ci dowód. Oczywiście początkowo spowoduje to opóźnienie w ogłaszaniu ostatecznych wyników. Ale jedna dwie imprezy. Pokazać jak to działa i potem pilnują się wszyscy sami. Po trasie jedzie kierowca na motocyklu z kamerą i pokazuje prawdziwą walkę. This is Sparta

12 KOMENTARZE

  1. I jeszcze jedno. Nie pluje na oślep. Uważam, że jeżeli nie wszyscy to bardzo wielu z tych driftujących to pewnie fajni ludzie. Triathloniści. W tym dniu pogubili się po prostu, zapomnieli czym jest właśnie taki sport – triathlon Szanuje tych którzy mają odwagę się przyznać. Moim idolem w sporcie był jeden z największych oszustów w kolarstwie. Niestety mało, który w tamtym czasie nim nie był. Dlatego od bardzo dawna noszę żółtą opaskę i jej nie zdjąłem.

  2. Widać jak ma być lepiej to musi być szum. I tak dotyczy to nas, triathlonistów tych którzy startują z ideą. Mogę iść na dno z całą resztą, dla idei warto. I wierzę w to, że będzie lepiej. Brzmi dość patetycznie ale niech tam. Potaplajmy się w tym g….. tak trzeba. Przecież każdy z nas wie jak jechał.

  3. witam, startowłałem w Gdyni i zgadza sie to było przegięcie, kilka duzych grup po ..naście albo …dziesiat zawodników, ale nie odbierajcie jadącym uczciwie satysfakcji z wyniku czy ukończenia, wiele osób nie draftowało, oszustów był spory procent ale to tylko jakis tam procent, niech będzie nawet 20 % ale ch.. z nimi.., uczciwych było duzo więcej. Teraz w mediach jest że wszyscy startujacy w GDY to oszuści przynajmniej taki jest wydzwięk. Same skrajności. Sprawę w przyszłym roku rozwiąże start w grupach + zdecydowanie sędziów. pozdrawiam

  4. Cała ta sytuacja z peletonem podczas HTG 2014 była wręcz komiczna: najpierw usłyszałem przed sobą głośne gwizdki, następnie zwartą masę kolarza przy której skrzętnie uwijali się dwaj sędziowie, gwiżdżąc jakby wręcz nadając rytm. Oczywiście nikt sobie nic z tego gwizdania nie robił! Człowiekowi głupio jechać obok kolegi, aby chwilę pogadać a tu takie cudo 🙂

  5. Wierz mi chciałbym żeby tak było. Tylko ile my polacy różnych ważnych meczy przegraliśmy przez dyskusję z sędzią. I nie ważny szczebel rozgrywek. Taka nasza natura. Nie zmienia to faktu, że jedna dwie imprezy na których odwaga osób decydujących weźmie górę nad obawami i sposób myślenia i postępowania się zmieni. Wierzę, że w przyszłym roku będzie lepiej

  6. W niedziele, równolegle z Gdynia, startowałem w Danii w Wikingman 2014 (tez 70.3). Zawodników było dużo mniej bo 210 na starcie. Na briefingu sędziowie oznajmiają ‘nie ma ostrzeżeń jest dyskwalifikacja za drafting’. I tym sposobem wywalili 25% zawodników na trasie rowerowej. Jak to wyglądało. Po prostu sędzia na motorze jechał za grupą. Nawet dawali im szansę i często to trwało z 30s. Po czym podjeżdżał, wyciągał czerwoną kartkę. Koniec. Nikt z nikim nie dyskutuje, to nie podstawówka. Numer spisany, rób co chcesz, możesz nawet jechać, w wynikach masz DSQ. Trudne? Nie wiem, chyba nie. Podjeżdża sędzia, spisuje numery, choćby 50, wyjmuje czerwoną kartkę i tyle. Żadnych penelty box’ow itd. Albo wiesz po co startujesz, albo jesteś ‘parówa’ jak to napisał MKon. Żeby było jasne, nie oszukiwałem (siebie) i mnie nie zdyskwalifikowali, ale może uda się o zawodach napisać.

  7. Ja też wrócę w przyszłym roku do Gdynii. I diabli z tym czy przyjadę na samej rawce i czy będę 250 czy 550. Było super 🙂

  8. Ok. Ja po prostu jestem troche (!) wsciekly z popsutega swieta triathlonu. Bylem zniesmaczony sytuacja na trasie kolarskiej (obserwowalem to obiektywnie,z boku) ale teraz dopiero,po analizie wynikow, zrozumialem zal wielu startujacych kolegow! Szkoda. Doswiadczenie wiecej. Dla zawodnikow (poczekaja ze 3 lata na poprawe wynikow lub w ogole nigdy), dla organizatorow (przepustowosc trasy, liczba i zaangazowanie sedziow w sytuacje,w ktore trzeba a nie w pierdoly),dla miasta (trasa,reklama,kibice). Tworzymy spolecznosc. Klocmy sie,spierajmy,uderzmy w piersi,ego zostawmy w domu. Nic sie nie zawalilo. Nie lejmy nienawisci na osi Gdynia-Poznan. Budujmy spolecznosc dalej. Byl to fantastyczny weekend,ktory tak wlasnie zapamietam. Radosc i lzy szczescia Julity, zasluzony sukces Karoliny Gorczycy (jestes wspaniala!), przyjaciele wokol (moj Kosa,Olek,Łukasz z Ania, Marek z Madzia,Kuba z Aga,Maciek i Kasia),dreszcz emocji przy starcie wspolnym 1300 osob,zalamujacy sie z chrypki i wzruszenia głos Ojca Redaktora,telebim z logo Ironmana… Nie zabiora mi tego przepychanki na rowerze. Nikt i nigdy mi tego nie zabierze. Wam tez. Wracam do Gdyni za rok i startuje w polowce. I Wy tez wrocicie,i przyjada nowi zawodnicy. I bedzie znowu swieto triathlonu:))) Zycze Wam udanej koncowki sezonu i jak najwiecej zdrowia:))

  9. Witam ponownie. trochę jednak spróbuje rozjaśnić to co napisałem. Raz dopisze ponieważ nie startuje na największą liczbę komentarzy. Janusz nie chodzi o to żeby z tymi cholernymi kamerkami jak je nazwałem jeździć całe życie. Chodzi o to żeby przy takiej skali jaki się pojawił zatłuc tego robaka w zalążku. Niech za chwilę będzie sędzia na motorze wyda komendę gościowi który jego zdaniem driftuje i potem jak będą chcieli sobie pogadają. A jak nie to zawodnik przyjmie z pokorą kare i koniec. Ale w Gdyni wyglądało tak i pewnie tak będzie często wyglądać im będzie więcej zawodników. Ale do rzeczy. podjechał sędzia do takiego peletonu przede mną kilkanaście kilkadziesiąt metrów wcześniej jechało dwóch zawodników i gwizdną temu z tyłu. Jak dojechał do peletonu jechał dobrą chwilę i nie było sygnału żadnego bo jak, komu, kogo wskazać. Wjechać w środek i rozwalić wszystkich. wyprzedzić i spędzić wszystkich z drogi żeby posiedzieli. Przecież rzeczywiście pewnie nie wszyscy driftowali może kilku nie. Więc dlaczego ich karać. a takiej grupie odgwiżdze jednemu to będzie czemu nie drugiemu.. wiadomo że Ci co wygrywają zawody raczej nie łapią się na kary. Więc podium na koniec będzie raczej pewne. Będzie komu zdjęcie zrobić . Chodzi żeby nie wylać takim podejściem dziecka z kąpielą. Każmy wszystkich tych którzy zasłużą. Ale bądźmy też ostrożni. A w gdyni było tak, że jak podjechał sędzia do grupy i nikomu nie odgwizdał albo nawet zagwizdał sobie raz czy dwa to i tak wszyscy myśleli że to do innego. Nikt nie siadł na ławkę, sędzia pojechał dalej i tylko utwierdziło to wszystkich że co mi tam , prujemy dalej. Więc jeżeli nie tak, trudno żeby 500 zawodników posadzić na ławkę albo wyrzucić z ‘boiska’ nagrajmy to, dopiszmy raz drugi setce zawodników po 4-8 min i zobaczycie że świat się zmieni. A raczej ludzie. Potem można wrócić do starych metod a filmować dla przyjemności. A w sporej części jest to sport różnych grup i zawodnicy sami przed sobą będą się albo powinni wstydzić, że w tabeli wyników jest kolumna – draft + 8min. chcesz zobaczyć za co- proszę bardzo. I uważam że choćby na początek lepsze to żeby nie wiedzieć czy byłem 125 czy 180 i z jakim czasem, niż być od razu 180 i wiedzieć że masa ludzi została bezkarna i nie powinna być przed tobą. Szczegóły niech sobie dopracują organizatorzy. to jest tylko zarys. pozdrawiam

  10. E tam…Wyobrażasz sobie ile by było z tym pierdzielenia? ‘to nie ja draftowałem, to on przede mnie wjechał’ ‘to nie ja!’ ‘ten filmik jest niewyrazny’ itp. etc. Trzeba wywalić kilka razy takie grupy z zawodów i może się wtedy wszyscy nauczą, że się nie draftuje. A jeśli się widzi kogoś kto oszukuje, to się go wytyka palcem a nie podłącza pod pociąg.

  11. Napisałem, że chciałem wyprzedzić z lewej a chodziło mi że z prawej 🙂 Z lewej nie dało rady bo jechał (jak wspomniałem) sędzia na motorze 🙂 wyglądało jakby ciągnął grupę

  12. To jakieś rozwiązanie, na pewno trzeba coś z tym zrobić. Sam dojechałem do grupy, której nie miałem jak wyprzedzić. Nie dość, że jechali razem to jeszcze jechali dla mnie za wolno. Próbowałem nawet wyprzedzić z lewej ale było niebezpiecznie bo z naprzeciwka jechała inna grupa. Maskara 🙁 Po chwili usłyszałem za placami jakąś kraksę. Przez kilka minut nawet w tej grupie jechał sędzia na motorze i nie reagował. W rezultacie byłem zmuszony trochę zwolnić aby dopiero na szerszym odcinku spokojnie wrócić do swojego tempa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here