dziś było bieganko

Wczoraj dopadła mnie niemoc ;), więc odpuśiłem trening. Dzisiaj było rano bieganko 34 min, kilometrów ile niewiem, bo GPS mi się wykrzaczył – pewnie się jeszcze nie obudził 🙂 Wieczorkiem będzie mam nadzieje spinning…

Powiązane Artykuły

12 KOMENTARZE

  1. Ja mam swoją niemoc już za sobą. Zaczęła się 23 grudnia a skończyła 26 grudnia. Okupiona 3kg. jakiegoś narzutu. Ale od 27 grudnia jest solidnie. Tyle tylko, że coraz więcej czasu potrzeba, żeby się zmęczyć. Tlenowe, półtoragodzinne baseny, czy rower już praktycznie nie dają uczucia zmęczenia, a w zasadzie zaraz po zakończeniu treningu mógłbym go powtórzyć. czyli jest dobrze. Niemocy nie ma, Joda siedzi na ramieniu. Niech moc będzie z wszystkimi miętkimi ninjami.

  2. Lydia, Las Kabacki nie do biegania. Nie wiem jak dziś, ale wczoraj można było tylko skrajnie po obu stronach, ale wbiegało się już na bardzo nierówny teren. Trzeba bardzo uważać. Miałem zadaną prędkość 5:10/km – momentami nie do utrzymania.

  3. Ja sylwestra spędziłem oglądając świetny film z 1955 'zaczarowany rower’. O północy wypiłem mój ulubiony trunek – świeży sok z buraków i szybko do łóżka. W nowy rok wszedłem jak nowo narodzony, na treningach czuje sie świetnie. Jak znajde troszke czasu to dodam nowy wpis na bloga, opowiem wam o jednym z ostatnich wyjatkowo udanych treningow plywackich z tego tygodnia. Pozdro

  4. Ja biegam po drugiej stronie Wisły i dzisiaj już gleba była, bioderko zabolało 🙂 Generalnie w lesie jest masakra – co topnieje w dzień, w nocy zamarza.

  5. Dobrze Łukaszu że informujesz co sie dzieje w Lesie Kabacki. To dla mnie info że do pracy rano albo biegnę na około i nadrabiam dodatkowo 4 km albo przesiadam sie na komunikację miejską 🙂

  6. Mnie dopadła niemoc 1 stycznia( mega kac). Wczoraj dwoma treningami po pracy odrobiłem z nawiązką. Dzisiaj czuję, że bierze mnie lekka grypa. Ale 14km 'machnę’ to mi się lepiej zrobi. W weekend 5 lub 6 jednostek zrobię. Im bliżej sezonu tym większa motywacja!

  7. Jestem już w wieku można powiedzieć średnim (42 lata) i wiem, że zarwana noc pozbawia mnie mocy. Może u innych też tak to działa…

  8. Moja noworoczna niemoc była zaplanowana, więc zaskoczenia nie było 🙂 Dzisiaj już powrót i dyszka spokojnego biegu. pozdr

  9. He, he dziś i mnie Ta – zła niemoc dopadła. Rano zawiozłem dzieciaki do szkoły i biegiem do domu, ok 13 km przez las i pola. Po 5 km biała plama przed oczami, tętno mocno podwyższone, a uczucie takie jak gdybym biegł w budyniu, więc krótka przerwa – rozciąganie i oddychanie. Zawrócić bez sensu, więc „maszeruj albo giń.” Potem już tylko z górki, nawet ołowiana kurtyna chmur podniosła się i pojawiło się słońce.

  10. Ja dzisiaj pierwszy raz od kilku tygodni znalazłem wymówkę żeby przepchnąć trening na jutro i zrobić wcześniej dzień wolny… Może lepiej nie szerzyć za bardzo tej 'koncepcji niemocy’, bo jeszcze stanie się dla wielu samosprawdzającą się przepowiednią. Jutro basen i rower nie ma przebacz…

  11. Kurcze coś w tym jest. Wczoraj miałem pobiec 12km a mocy starczyło tylko na 8 🙁 Za to dzisiaj na basenie pływało sie wyśmienicie czysta przyjemnośc oby wiecej takich treningów.

  12. Od kilku dni słyszę od moich znajomych to samo – dopadła mnie niemoc. Myślę sobie: niezłe mieli święta. Ale dziś rano poszedłem na basen i w połowie treningu musiałem powiedzieć to samo – niemoc. Przerwałem trening i wróciłem do domu wcześniej. Siły wróciły po południu na trening biegowy, ale Las Kabacki jest tak oblodzony, że tylko na łyżwach da radę trenować.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,471ObserwującyObserwuj
442SubskrybującySubskrybuj

Polecane