Egzamin oblany, ale nauka nie pójdzie w las

Triathlon jest czymś co sprawia mi przyjemność, wywołuje uśmiech na twarzy gdy oglądam zawody, czytam o triathlonie, lub widzę osoby zmagające się z własnymi słabościami na trasie. Po triathlonowym weekendzie w Poznaniu na pewno nic w tej kwestii nie uległo zmianie:).

 

Pierwszy dzień zawodów (sobota) dystans 1/4 IM: debiut w triathlonie mojej dobrej znajomej – Agnieszki. Przez całe zawody gorliwie razem z narzeczoną kibicowaliśmy Jej oraz oczywiście innym zawodnikom. Uważnie obserwowałem zmagania Grzegorza i Bogny z AT. Bardzo miło było spotkać się z nimi oraz z Daśką po odprawie dystansu krótkiego:). Chciałbym im serdecznie pogratulować wyników: Bognie debiutu na 1/4 IM i uzyskania czasu poniżej 3h, a Grzegorzowi nowej życiówki. W Gdyni na pewno z dobrym czasem zaliczy 1/2 IM. Oczywiście nie mogę zapomnieć o Agnieszce. Ukończyła zawody z czasem 3h z haczykiem i już jest zapisana na 1/4 na wrzesień do Przechlewa, a jeszcze w czerwcu nie była pewna czy triathlon się jej spodoba. Ogromny wysiłek, wygranie ze sobą, danie z siebie wszystkiego a po przekroczeniu mety już tylko zadowolenie i radość. To jest coś pięknego. Triathloniści rosną w siłę, a ich liczba dynamicznie się zwiększa.

 

Niedzielne zmagania zapowiadały się znakomicie. Rano spotkałem się z Daśką i Bogną, a w strefie zmian porozmawiałem chwilkę z Arkiem Cicheckim. Serdecznie gratuluję mu złamania 5h, jesteś wielki Arek:). Na trasie biegowej spotkałem jeszcze jednego członka AT Team. Całe szczęście, że to była moja pierwsza pętla biegowa – trzymałem jeszcze wtedy tempo 5:40. Łukasz Grass bo o nim mowa, przywitał się ze mną, krótka wzmianka o tym co stało się z mistrzem Maccą i pobiegł dalej na ostatnią już czwartą pętlę.

 

W niedzielę był mój sprawdzian a raczej egzamin jak go określił Mateusz Petelski. Zaplanowany start kategorii A. Założenie z początku roku to zejście poniżej 6 h. Cele cząstkowe: pływanie poniżej 50 min, rower <2:50 i bieg <2h. Ostatecznie pływanie 51 minut, rower 2:51 (uciekało mi powietrze z przedniego koła) oraz bieg 2:23. Ostateczny czas 6:11:59. Niestety nie obeszło się bez błędów z mojej strony. Nie wiem dlaczego na rowerze wypiłem tylko 1L wody, przecież punktów odżywczych było dużo. No cóż, obiecuję poprawę, rozegram to bardziej z głową. Triathlon to jednak cztery konkurencje: pływanie, rower, bieganie i odżywianie.

 

Teraz dwa dni na regenerację i zabieram sie porządnie za trening. Champions train, loosers complain. A wiec do zobaczenia na kolejnych zawodach i jeszcze raz wszystkim serdecznie gratuluję ukończenia zawodów, ustanowienia rekordów:). Chciałbym jeszcze podziękować wszystkim osobom które dodawały otuchy na trasie mnie oraz innym zawodnikom. W szczególności dziękuję mojej narzeczonej Ani, Agnieszcze i Michałowi, Kasi i Oziemu, Marcinowi oraz Wolontariuszom i Organizatorom. Dziękuję również społeczności AT Team, miło było Was spotkać na trasie.

Powiązane Artykuły

11 KOMENTARZE

  1. Dawid,nawet polowa dystansu na rowerze w rowno jadacej grupie to luz. Nie mozesz porownywac scigania sie w zawodach kokarskich do zawodow tri bez draftingu. To inna bajka:))) Podzielam uwage Marcina:)

  2. Czas szybko leci, więc nawet się nie obejrzysz a będzie kolejny Poznań, a wtedy z lekkością zejdziesz poniżej 6 godzin. Być może nawet będzie 5,5 :-).Ale teraz trenuj, Dawid, trenuj!:-)

  3. Wydaje mi się że rower miałem odpowiednio zaplanowany. W kwietniu koło Leszna brałem udział w wyścigu na na dystansie 90 km. Połowę trasy przejechałem samotnie a uzyskany czas to 2:42, rozumiem że grupa dużo pomogła ale najwięcej czasu jednak podczas treningów spędzałem na rowerze. Pływanie wolne, ale cieszę się, że całość kraulem którego uczyłem się od lutego tego roku. Zimą przyjdzie czas na ćwiczenie tempa:)

  4. Oczywiscie picie na rowerze mialo kluczowe znaczenie ale zastanawiam sie tez czy aby rower nie za mocno zaplanowany, tzn. w porownaniu do plywania i biegu rower zaplanowany byl ambitnie, wyszlo ale byc moze takze to mialo wplyw na odciecie na biegu. Gratuluje mety i oby nauka nie poszla w las;)))

  5. Podoba mi się nastawienie. Szybka analiza startu i do roboty. Jeżeli masz jeszcze więcej motywacji niż przed zawodami, to ogólnie start spełnił swoje zadanie. Na pewno będzie lepiej. W każdej z dyscyplin masz, spore wydaje się, zapasy.

  6. Gratulacje Dawid! każdy start czegoś uczy, choć podejrzewam, że jeszcze wiele razy na zawodach popełnisz te same błędy :–) tak to już jest. czasami gubimy koncentrację, zwodzeni dobrym samopoczuciem na początku zawodów. A nawadnianie to już klasyk…:-)

  7. @Dawid….dziekuje za doping w sobote:):) naprawde był potrzebny…..i nie przejmuj sie tak. W bieganiu wraz ze wzrostem temperatury musisz odpowiednio zmniejszać tempo. Zgodnie z tabelami Danielsa. On nakazuje przed startem przeliczyc tempo startowe w zaleznosci od temperatury. Tak wiec gdyby temepratura była niższa tempo byłoby automatycznie wyższe:):). Poza tym co robiłbyś w przyszłym roku gdybyś teraz złamał 4:30:):):) a tak jest nad czym pracować:). Milo było poznać i jeszcze raz dziękuje za doping. I pewnie jak spojzysz na swoj wynik za kilka dni to będziesz zadowolony:):)…to nie był czas na rekordy…..Gratuluje i zazdroszczę ze masz to za soba:)

  8. Dawidzie, każdy popełnia jakieś błędy. Starty doświadczają i uczą… oby tylko wyciągać wnioski! Miło było poznać Was osobiście. Gratuluje ukończenia tropikalnej ,,połówki’ 🙂

  9. Przede wszystkim gratulacje za ukończenie! Przy tych tropikach przekroczenie mety to już wyczyn nieziemski – taki na pół ironmena;) Fajnie było się spotkać. Dziękuję za doping i gratki 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,625FaniLubię
1,013ObserwującyObserwuj
293SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X