Inny trening

       Wczoraj pojechałem na trening mojej drużyny paintballowej Grim Reapers. Trening dość nie typowy, kilku gości lata po hali z markerami i strzela gumowymi kulkami. Sport mocno dynamiczny, trzeba poruszać się bardzo szybko między przeszkodami. Duża dawka adrenaliny. Chociaż położyłem się o 1, akumulatory mam podładowane nieźle, a sam trening można podciągnąć pod interwały. Dobrze jest wpleść inne treningi w ten do triathlonu, wtedy nie wygląda on tak monotonnie.


ps Żona zapytała się jakbyś miał teraz wybrać jedną dyscyplinę, na co byś się zdecydował: paintball czy triathlon? Moja odpowiedź brzmiała: painball pojawił się w moim życiu i zakochałem się w nim, ale moim marzeniem był triathlon, a wiesz, że swoje marzenia realizuję. Żona powiedziała: aha, tak myślałam 🙂

Powiązane Artykuły

1 KOMENTARZ

  1. Hej, pochwale się że paintball pierwszy raz grałem chyba z 15 lat temu. Część drużyny miała markery a inni proce i szyszki. Markery były potwornie mocne, robiliśmy kamizelki z tektury 🙂 Później współorganizowałem wiele zabaw i turniejów stawiałem boiska speedbaala. Dawno już nie grałem ale jakoś mnie nie ciągnie. Wybrać między jednym a drugim było by potwornym złem.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,470ObserwującyObserwuj
442SubskrybującySubskrybuj

Polecane