Koniec połogu, jedziemy na zawody!!!

W piątek Leonek skończył 6 tygodni, nadszedł więc czas na pierwszy start w tym sezonie. Trochę zazdroszczę połówkowiczom ale dobry i sprint który czeka mnie w sobotę. Prawdziwym wyzwaniem okazało się pakowanie na zawody, oprócz sprzętu startowego (mojego i męża) musiałam zapakować trójkę dzieci i wszystko co dla nich nezbędne ( 2 rowerki, wózek, nocnik, plecak zabawek plażowych, laktator, parawan, pampersy w dwóch rozmiarach, i wiele wiele innych). Na szczęście wszystko się udało i już jesteśmy w Gdyni. 

O przygotowaniach napiszę krótko: 2060km na rowerze ( w tym 1200 jeszcze w trzecim trymesyrze ciąży), 90km przebiegniętych ( ostatnie 3 tygodnie) i 8km w wodzie powinno wystarczyć na ukończenie. Mam nadzieję, że pianka męża się sprawdzi, bo w swoją wbiję się może za rok…

Powiązane Artykuły

14 KOMENTARZE

  1. Jesli jeszcze tego nie zrobiliscie, to sprawdzie na enduhubie wyniki Oli. Rok temu na HTG 5:05 🙂 Na razie o takim wyniku sobie moge pomarzyc 🙂

  2. Sprint to pikus w porównaniu z pakowaniem :P. Wiec najwieksze gratulacje za to!. No i wgle nie wyobrazam sobie 90 km w 3 tygodnie, chwile po porodzie. To jakieś kosmiczne osiągi! Powodzenia. Bedziemy na miejscu w sobote, wiec bedziemy kibicować!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,869FaniLubię
556ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X