Lodowisko

3

W planie na dziś był basen. Był. Wyszedłem własnie odpalić samochód i… wróciłem do domu. Nie będzie dziś pływania.

Od rana pada deszcz, lekka mżawka. I od razu zamarza. Wszystko pokryte jest centymetrową warstwą lodu. Można – i to dosłownie – zakładać łyżwy i jeździć po wsi.

W takich przypadkach wychodzą na wierzch wszelkie wady małych miejscowości. Do dróg krakowskich niby blisko, bo jakieś 2km., ale to są dwa kilometry po górkach po lodzie gładkim jak lustro. Piaskarki do nas nie docierają. nie przypuszczałem, że pokonają mnie kiedyś 2 kilometry.

Trzeba będzie pokręcić na rowerze.

3 KOMENTARZE

  1. A ja dzisiaj po 4 treningach w weekend mam regenerację więc ten lód mi nie straszny:) jutro planuje trenazer a srode basen dopiero w czwartek chce pobierać i moze do tego czasu sypnie śniegiem i lód pokryje;)

  2. U mnie to samo! Szklanka, a po łyżwy trzeba lecieć do sklepu! Miałam w planie ostry trening interwałowy, ale ledwo osiągnełam metę domu po pracy z fikołkiem po drodze. Ciekawa jestem, co na to moje traile – ale boje sie próbować:(. Niby miasto 100 tysięczne, a piasku dziś nie zaznało… Trenażera nie posiadam, basen zaraz zamkną na 4 spusty. Pozostają ćwiczenia siłowe w domu – mam bardzo fajną książkę na ten temat – juz opracowałam trening. Ale zal mi tego bieganka – nie taki był plan!

  3. No panie Darku nieraz tak bywa , ale dobrze że chociaż jest na czym w domu pokręcić . Życzę jak najszybszego złamania dwóch kilometrów 🙂 Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here