Małe upadki …..

Nie neguję tego że część z nas jest już „ludźmi z żelaza’. Inni bardzo tego chcą a pozostali nie wierzą w to że mogą nimi być.

Lecz nie zmienia to faktu, że pozostajemy ludźmi z krwi i kości.

Osobami z naszymi słabościami i podatnymi na pokusy ;-).

Przede wszystkim pozostajemy LUDŹMI

Po tym jak naczytałem się o tych restrykcjach dietetycznych jakie stosują koledzy i koleżanki……..

Zdarzają się dni kiedy: zniknie całe opakowanie ptasiego mleczka z szafki, będzie „upojny’ wieczór , wyciągniemy tego ostatniego papierosa itp.

Najważniejsze aby powstać i wrócić na dobrą drogę 😉

Powiązane Artykuły

2 KOMENTARZE

  1. Czasami jak mnie najdzie to potrafie opedzlowac cala czekolade ale tylko przed treningiem …ale potem to sie musze leczyc z zakwasow i lekkich kontuzji …ale zadowolenie z takeigo treningu jest niesamowite … ale fajek pozbylem sie bardzo dawno temu …i zrobie wszystko zeby do tego nie wracac … jak mam koszmar to najczesciej ze zaczalem znowu palic ….A pozatym uwazam ze nasze 'porazki ’ to cegielki na drodze do sukcesu ,bez moich slabosci nie osiagnalbym nawet 10% tego co juz wypracowalem ….jestesmy tylko ludzmi …i az ludzmi… Tak faktycznie to czasami przerazamy samych siebie bo wiemy ze jak zwyciezymy to nie zostana nam juz zadne wymowki …. To tyle slow ewangelii na dzien dzisiejszy 😉

  2. No ale przecież znikanie ptasiego mleczka to dobra droga. Te papierochy to zła zdecydowanie, ale ptasie mleczko?

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,467ObserwującyObserwuj
442SubskrybującySubskrybuj

Polecane