Mam za swoje….

     Luty miał być jednym z miesięcy gdzie wykonam najcięższą pracę,  już wiem, że tak się nie stanie. Organizm odmówił posłuszeństwa, a raczej przez moją chora ambicję się zbuntowal- powiedział stop, chwilkę musisz odpocząć. Rozłożył mnie jakiś wirus i chyba wiem dlaczego.  Normalnie sport w małych dawkach podnosi Twoja odporność organizmu jednak jak za mocno będziesz wrzucał do pieca do uzykasz efekt wręcz odwrotny stajesz się bardziej podatny na różnego typu wirusy. W moim przypadku doszła jeszcze Ulanska Fantazja i na wczorajszym spacerze z córką poczułem juz wiosnę, na efekty   nie trzeba było długo czekać 🙁  dziś czuje się gorzej niż po maratonie. Leżę w łóżku i  każda mięsień pulsuje jak po ciężkim treningu siłowym.  Najgorsze jest to, że w tym tygodniu prowadzę bardzo ważne warsztaty i nie mogę leżeć w łóżku.  Mam nadzieje, że w miarę szybko mi przejdzie i wrócę do treningów.  

     Czas chyba pomyśleć o jakieś współpracy z trenerem, który trochę mnie ustawi do pionu i powie co wolno a co nie.

Poprzedni artykuł70.3 bez papierosa. I od nowa
Następny artykułzawsze coś…

Powiązane Artykuły

13 KOMENTARZE

  1. Dzięki za miłe komentarze, ale już mi lepiej. Czas goni więc nie ma co się dalej wylegiwać tylko czas się zabrać za robotę !

  2. Mnie też dorwała wirusówka, zaraz po tym jak się rozkręciłem z treningami. Mineły 2 tygodnie od kiedy zachorowałem, a jeszcze kaszel się pojawia. Trzeba kolejny tydzień przeczekać z treningami, eeeeh. W zeszłym roku próbowałem z lekami odpornościowymi Echinacea, żeby nie zachorować w sezonie zimowym i osiągnąłem odwrotny efekt – byłem zdrowy, a po leku się rozłożyłem. Chyba trzeba po prostu przeczekać ten okres, zwłaszcza jak się ma kontakt z dziecakami w wieku szkolnym.

  3. cos w tym jest ze ten luty taki ciezki,rozumiem Cie w 100 % , ja tez w piatek robiłem mocne indoor , w sobote wybieganie i w niedziele na basenie nogi tak cierpiały ze w połowie wziołem 'ósemke’ i tylko na ramionach pływałem ….a dzis sie zastanawiam czy nie odpuscic siłowni bo nogi bola:(….chyba czasem trzeba sobie powiedziec stop posłychac organizmu , a nie serca…

  4. Jakub, nie napalaj się , wykuruj …. lepiej stracić kilka dni niż tygodni. A Kamilek mistrzem jest !!!!! 🙂 🙂 🙂

  5. Jakub, nie napalaj się , wykuruj …. lepiej stracić kilka dni niż tygodni. A Kamilek mistrzem jest !!!!! 🙂 🙂 🙂

  6. Jak patrze na Stocha to od razu mi LEPIEJ-MAMY ZŁOTO! A tak poważnie to @Arturze ja się inaczej nie leczę, tylko naturalne środki. Dużo wypłacania i gorących płynów, imbir, rosół, czosnek itp. Teraz chwilkę musze odpocząć a później do roboty!

  7. Janusz, pisales ale jak sie nie myle to w kontekscie blokowania replikacji bialek miesni i w ten sposob braku wrostu masy i sily miesniowej:) To rowniez jest bardzo istotne poniewaz sportowcy naduzywaja lekow p/zapalnych, p/bolowych nie zdajac sobie sprawy, ze zaburzaja m.in. rozwoj sily miesniowej.

  8. W Runners’ie pisali kilka miesiecy temu, że w momencie bólu poniżej gardła (jak sie domyślam płuca itd.) lepiej jest zawiesić aktywność fizyczną zwłaszcza w zimowych temperaturach i udać się do lekarza. Osobiście z katarem biegam. Gdy natomiast mam nawet 37st. C to już odpuszczam. Lepiej posiedzieć w domu 2 dni niż później 2 tygodnie nie daj Boże w szpitalu.

  9. Również czytałem o środkach przeciwzapalnych! Chyba nawet pisałem o tym ostatnio na blogu:) Ja sobie chwalę krótkie treningi na niskim HR podczas przeziębienia, właśnie na wypocenie się. CHyba, że się czuję typowo 'źle’, lub temperatura jest powyżej 38.

  10. Nie niestety, z choroba tak jest:( Juz jak nas dopadnie koniecznie trzeba sie porzadnie wyleczyc!!! Cytalem ostatnio ciekawy artykul o stosowaniu srodkow p/zapalnych w zakazeniach wirusowych. Okazuje sie,ze poza stanami goraczkowymi (pow. 38), nie pomagaja a wrecz ulatwiaja replikacje wirusa. Generalnie pomaga …odpoczynek. Czyli lozko, zero treningow, cieple plyny, duzo naturalnej wit C, rosol z kury (tak, tak, chodzi o bialko). I trzeba tez pamietac o innych, ktorych latwo zarazic wirusem! Jakub, pamietaj, ze bedziesz mial stycznosc z innymi ludzmi! Polecam unikanie podawania reki, rozmowy w bliskim kontakcie… No i zeby troche wszystkich przestrzec. W infekcji wirusowej, igranie z wysilkiem, nie tylko z treningiem, takze z takim codziennym, moze prowadzic do zapalenia miesnia sercowego. To czesto smiertelna choroba, ktorej leczenie polega zwykle na transplantacji serca. Zycze zdrowia!

  11. Wiem o czym mówisz Jakub ;/. Przez chorobę straciłem 3 tygodnie. Zbyt długo zwlekałem z pójściem do lekarze bo myslałem, że sam się wyleczę metodami domowymi. Niestety nie udalo się bo dopadło mnie coś powazniejszego. Właśnie dzisiaj minął pierwszy tydzień po powrocie i nie jest źle ale dalej kaszle. Najgorsze jest to że miałem rozpocząć 10 tygodniowy plan przygotowawczy do półmaratonu i pierwsze 3 tygodnie poszły w łeb.

  12. Jakub – współpracę z trenerem jak najbardziej polecam. Ale nie przeceniaj jej. Trener, który układa Ci plany, ale nie widzisz się z nim codziennie, nie zastąpi 'autopilota’. Trzeba samemu robić 'system checkout’, wyciągać wnioski i je wdrażać. Chociaż nie jest to łatwe 🙂 BTW – ja akurat (odpukać) nie jestem chory, ale strasznie sobie zmasakrowałem mięśnie nóg (zwłaszcza 'czwórki’), wczoraj, na krossie zrobionym w mokrym śniegu. Dzisiaj robiłem długie wybieganie. Zrobiłem wg planu, chociaż od początku wiedziałem, że z nogami jest coś nie tak, a od połowy dystansu czułem, że dalej to będzie męka. I była… I chyba powinienem skrócić ten trening.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,660FaniLubię
1,022ObserwującyObserwuj
294SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X