Matka Polka Triathlonistka pełną gębą :-)

Matka Polka Triathlonistka – Matka od lat 8, Polka od lat 36, Traiathlonistka od wczoraj 🙂

 

Zamilkłam na kilka miesięcy, ale bynajmniej nie dlatego, że porzuciłam marzenia o triathlonie. Banałem będzie tłumaczenie, że było to wynikiem braku czasu. Bo na nadmiar czasu chyba nikt z Was nie narzeka. Chyba bardziej kierował mną poczucie wstydu. Podglądają co tygodniowe raporty pozostałych blogerow, opisujących aktywności treningowe płonęłam ze wstydu, załamywałam ręce, i jeszcze głębiej wchodziłam pod koc na kanapie.

 

Ale mimo wszystko starałam się realizować choćby cząstkowe plany treningowe. Z pełną świadomością, że to dużo za mało, ale lepsze niż nic.

I tak dość nieoczekiwanie zrobił się czerwiec. 2 czerwca. I start.

 

Pływanie – zanim się ustawiłam, sędziowie wystartowali wyścig. Zanim się ogarnęłam, wszyscy byli mocno z przodu. Ale dzięki temu zupełnie spokojnie mogłam swoim zółwim kraulem posuwać się do przodu.

 

Rower – masę radości sprawiłam sędziom i wolontariuszom pilnującym nawrotek. Bo na stacjonarnym rowerze, na którym głownie z braku sprzętu i czasu trenowałam, nawrotki są dość rzadkie. Przy ostatniej, jak mi się w końcu udało nawrócić bez podpierania – dostałam brawa 🙂

 

Bieg – to już jeden wielki dramat. Po zejściu z roweru, moje nogi zupełnie nie widziały jak się posuwać do przodu. Więc z biegu, zrobił się marszobieg, z dużym naciskiem na marsz. W zasadzie bieganie ograniczyłam jedynie do odcinków „zacienionych’ i „ z górki’.

 

I w końcu meta. Wszyscy prawdziwi triatloniści już dawno po zawodach, przebrani, siedzieli w knajpce przy posiłku regeneracyjnym. Ale jak wtaczałam się na metę 5 min przed limitem czasu dostałam najgorętsze brawa pod słońcem. Być oklaskiwaną przez fantastycznych zawodników, którzy dystans pokonali w czasie niemal dwukrotnie krótszym – cudowne doświadczenie.

Wielkie Dzięki!!!

 

Dziś, nieco obolała, ale nieustannie uśmiechnięta – z gorącym postanowieniem powrotu do Malborka.

 

Serce do tego sportu mam, ducha też, a siły i czas musze odnaleźć. Żebym, kiedyś tez mogła tych jeszcze mocno nieporadnych, ale walczących do końca oklaskiwać i dodawać im wiary we własne możliwości i sił.

Powiązane Artykuły

33 KOMENTARZE

  1. Fakt. Zawrzało w kobiecym świecie 🙂 Może pora prócz kibicowania… skoczyć na głęboką wodę…. sportu. Po prostu mieć frajdę dla siebie 🙂 Powodzeniu Aniu w całym sezonie triathlonowym 2013! I pisz proszę 🙂

  2. Aniu! Twój wpis faktycznie zrobił coming out wielu triathlonistek jak czytam, albo kandydatek na triathlonistki!! Super. od zawsze powtarzam, że za mało Was jest w triathlonie! Może dzięki Twoim wpisom będzie więcej pięknej płci na zawodach! Brawo!

  3. Ty Aniu jesteś dla zwyciężczynią tych zawodów! Należą Ci się wielkie gratulacje !! Uwierz lub nie ale właśnie robię teraz małą przerwę w pisaniu i.. na stojąco wielkie oklaski dla Ciebie!! Mam nadzieję, że słyszałaś 😛 Fajny, wzruszający wpis. Życzę Ci powodzenia w dalszej walce z triathlonem. Życzenia są tym gorętsze, że dla mnie pogodzenia życia zawodowego, rodzinnego i triathlonowego a może jeszcze jakiegoś innego wymaga wielkiej dyscypliny i super organizacji, a ja np. mam z tym wielki problem… :/

  4. Sorki ale mi urwalo lacznosc… A chcialam napisac ze odtajnilas kilka dziewczyn. Lawina ruszyla… Moze w 2014 bedzie nas wiecej przekraczac linie mety a nie tylko marzyc.

  5. Aniu, dzięki za słowa otuchy,:) informuj gdzie startujesz to będziemy się wzajemnie motywować, trzeba utrzymać ten pozytywny trend:)

  6. Łukasz, chcemy dać sobie chwile na poprawienie wyników. Liczyliśmy na Ełk (w którym w ubiegłym roku debiutowaliśmy w sztafecie), niestety mamy wtedy zapalnowane wakacje. A szkoda bo miejsce cudne na zawody 🙂 Z dystansów 1/4 / olimpijka w sierpniu i wrześniu wybór nie tak wielki ,więc pewnie Chodzież lub Przechlewo.

  7. Ewa, Na rowerze może i samiutenka, ale na trasie biegowej sporo osób wyprzedziłaś (między innymi mnie 🙂 i musiałabyś jedną z tych dwóch cudnie uśmiechniętych zawodniczek, co to dodawały mi wiary, że też dam radę.Wielkie dzięki! Gratulacje! I mam nadzieje do zobaczenia na trasie 🙂

  8. Aniu, gratuluję!:) A przy okazji witam wszystkich, w końcu ujawniajac się, bo wcześniej moja aktywność na stronie ograniczała się do czytania wpisów i zastanawiania się w co ja się wpakowałam:) Ale udało sie, i ja również mam za sobą pierwszy start w mojej raczkującej karierze triathlonistki właśnie w Malborku. Nie jestem zadowolona z wyniku, ale celem było zapoznanie się z tematem i ukończenie więc można powiedziec, że plan został wykonany:) Dla mnie najgorszy był rower, jechałam na górskim i zostałam chyba samiuteńka na trasie:) Teraz rozglądam się za rowerem szosowym, ale zupełnie się na tym nie zna więc pewie zajmie to trochę czasu chociaż mam nadzieję, że do kolejnego startu się wyrobię bo takowe zdecydowanie będą:)

  9. Aniu, gratuluję!:) A przy okazji witam wszystkich, w końcu ujawniajac się, bo wcześniej moja aktywność na stronie ograniczała się do czytania wpisów i zastanawiania się w co ja się wpakowałam:) Ale udało sie, i ja również mam za sobą pierwszy start w mojej raczkującej karierze triathlonistki właśnie w Malborku. Nie jestem zadowolona z wyniku, ale celem było zapoznanie się z tematem i ukończenie więc można powiedziec, że plan został wykonany:) Dla mnie najgorszy był rower, jechałam na górskim i zostałam chyba samiuteńka na trasie:) Teraz rozglądam się za rowerem szosowym, ale zupełnie się na tym nie zna więc pewie zajmie to trochę czasu chociaż mam nadzieję, że do kolejnego startu się wyrobię bo takowe zdecydowanie będą:)

  10. Pozdrawiam Aniu! Pozdrowienia dla Kuby. Bardzo ładnie. Gratuluję Wam wyników i szukam rozwiązania sprawy, o której pisałaś w mailu 🙂 Gdzie kolejne starty?

  11. Gratuluję!!! Widziałam jak wbiegałaś na metę 🙂 i szczerze Ci zazdrościłam. Ja na razie jako kibic ale mam nadzieję, że to się zmieni i spotkamy się gdzieś na zawodach.

  12. Łukaszowi Grassowi dziękuję za miłe słowa, a przede wszystkim za rady (te dot. nurtu rzeki jak i zwiedzania zamku w Malborku :-). Było cudnie!

  13. Joanna, Karolina – WIELKIE DZIĘKI za ciepłe słowa. Zaraz wakacje, pozbywam się juniorek na trochę, wiec czasu na trenowanie i pisanie bedzie nieco wiecej. A skoro moje pisanie moze komus sie przydac – radość tym wieksza 🙂 No i mam nadzieje do zobaczenia na starcie 🙂

  14. Dziuku – dzięki. Tobie również gratuluje udanego staru. Twój tegoroczny wynik jest moim kolejnym celem :-). Debiuty innych zdecydowanie lepsze, mój niewątpliwie jeden z bardziej radosnych 🙂

  15. O tak, Karolina. Racja. Takie przyczajone tygrysice :-)) z młodymi w legowisku :-)) Już jedna Matka Polka na łowy do Malborka ruszyła :-)) I jaki sukces…

  16. @Matka Polka Triathlonistka faktycznie stała się naprawdę wielką inspiracją, szczególnie dla Kobiet :-)) A jakby się pokusić o 'piłkarską przyśpiewkę’ (triathlonowych nie znam :-)) To Matko Polko Triathlonistko: 'Odwróć tabelę, a Anna będzie na czele… itd…’ 🙂 Wielkie gratulacje, raz jeszcze!!!! Powodzenia!!

  17. Hmm…okazało się, że mój wpis wszedł jednocześnie z Łukasza…. Jakimś dziwnym zbiegiem Nasze myśli skupiły się na ,,inspiracji’ … 🙂

  18. Matko Polko jesteś wielka! Mówię ci to ja, ojciec Polak! 🙂 Przy okazji okazało się ile kobiet czai się w ukryciu… Tak trzymaj, inspiracji potrzeba Nam wszystkim….

  19. Pięknie. Przytoczę piękne motto biegaczy 'Nie ten jest biegaczem kto szybko biega, ale ten kto dąży do celu’. W myśl tego motta, jesteś Triathlonistką 😉 Gratulacje.

  20. Pięknie. Przytoczę piękne motto biegaczy 'Nie ten jest biegaczem kto szybko biega, ale ten kto dąży do celu’. W myśl tego motta, jesteś Triathlonistką 😉 Gratulacje.

  21. Tak jest Karolina, zgadzam się z Tobą. Pisz Anno, dla innych Matek Polek Czegośtam :-)) Będziemy czytać… i nabierać odwagi!!

  22. O Matko Polko czemus zamilkla???? bo skoro Ty jednak trenowalas to moze ja tez moge a nie tylko podpatruje podsluchuje i … Nie mam odwagi. Matko Polko jestes wielka ze dalas rade! GRATULACJE. i pisz prosze ku inspiracji dla innych matek polek pracowniczek…

  23. Pani Anno, dla mnie jesteś największą triathlonistką świata, no może Polski 🙂 ! Czytam Twoje wpisy od początku i dzisiaj cieszę się jak nie wiem co, że się udało!! Wielkie, wielkie gratulacje! Rewelacja po prostu. A czas, jak mówił Einstain jest pojęciem jakby nie było względnym :-)) To najmniej ważne. Najważniejsze jest przekroczenie tej … mety. A tak naprawdę mety 'samej siebie’. Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam. Inspirujesz inne Matki Polki nie-triathlonistki i triathlonistki. Tak mało było kobiet w Malborku (27 osób), że wszystkim Paniom gratuluję!!!! A te nawrotki… :-)) Świetny wpis 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,869FaniLubię
558ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X