Najgłośniejsze przypadki dopingu w triathlonie

W historii triathlonu łatwo znaleźć przykłady używania zabronionych substancji, które zyskały spory rozgłos w mediach. Jakie są najgłośniejsze przypadki dopingu w triathlonie?

ZOBACZ TEŻ: Historia triathlonu na Igrzyskach Olimpijskich

Według badań przeprowadzonych dekadę temu statystycznie co siódmy amator triathlonista przyznaje się do stosowania dopingu. Prawdopodobnie najbardziej niesławnym przypadkiem korzystania z substancji zabronionych w sporcie zawodowym była głośna sprawa Lance’a Armstronga, kolarza szosowego.

Statystyki wskazują, że triathlon należy do grona dyscyplin sportowych, gdzie dotychczas przypadków naruszenia przepisów antydopingowych rokrocznie jest niewiele. Niewiele w porównaniu do przodujących dyscyplin. Okazuje się, że liczba przypadków wykrycia dopingu w roku 2019 w triathlonie wyniosła 11. Rekordzistą okazała się lekka atletyka z aż 173 dopingowymi incydentami.

Rosyjscy triathloniści najczęściej karani

Nie ulega wątpliwości, że narodowością, która najczęściej pojawia się w statystykach dopingowych, jest Rosja. Jak dowodzą dane statystyczne, na przełomie lat 1968-2020 z powodu wykrycia niedozwolonych substancji w krwi rosyjskich zawodników, reprezentację pozbawiono aż 33 medali zdobytych podczas letnich igrzysk olimpijskich (7 złotych, 15 srebrnych, 11 brązowych).

W ciągu ostatnich kilku sezonów w triathlonie kilkukrotnie pojawiały się rosyjskie nazwiska zawodników, u których w pobranych próbkach znalazł się doping. Pod koniec roku 2021 globalna federacja World Triathlon nałożyła nawet sankcję na Rosyjską Federację Triathlonu uargumentowaną znaczną liczbą przypadków dopingu w Rosji. Kto znalazł się zatem w tym w niesławnym gronie?

Igor Polyanskiy, EPO

To jeden z najbardziej kontrowersyjnych przypadków dopingu w triathlonie, który wyszedł na jaw zaledwie kilka dni po starcie zawodnika w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Próbka krwi i moczu Igora Polyanskiy’ego pobrana dnia 21 lipca 2021 roku we Władywostoku w Rosji (poza zawodami) dała pozytywny wynik analityczny dla erytropoetyny (EPO).

Laboratorium akredytowane przez WADA poinformowało o sprawie World Triathlon 5 sierpnia 2021 roku. Było to dokładnie dziesięć dni po olimpijskim starcie Polyanskiy’ego w indywidualnym wyścigu elity mężczyzn w Tokio, gdzie zajął on 43. miejsce.

Kolejne dziesięć dni później triathlonista zrzekł się przesłuchania oraz prawa do analizy próbki B. Oznaczało to, że w praktyce zgodził się na przyjęcie wszystkich wiążących konsekwencji naniesionych później przez World Triathlon. Polyanskiy przyznając się do naruszenia przepisów antydopingowych, otrzymał trzyletnią dyskwalifikację. Zawodnik utracił również wszystkie punkty, wyniki i medale, które zdobył od dnia 21 lipca 2021 roku.

Igor Polyanskiy może wznowić swoją czynną karierę sportową od 10 sierpnia 2024 roku.

Igor Polyanskiy
źródło: World Triathlon

Alexander Bryukhankov, EPO

Erytropoetyna stała się w ówczesnym sezonie popularnym środkiem stosowanym przez rosyjskich triathlonistów. Okazuje się, że miesiąc przed pechową próbką Polyanskiyego, tę samą substancję wykryto u jego kolegi z reprezentacji, Alexandra Bryukhankova.

Podczas kontroli dopingowej przeprowadzonej podczas zawodów 19 czerwca 2021 roku na mistrzostwach Europy w triathlonie na dystansie sprinterskim i sztafet w Kitzbuhel (Austria) wpadł Brykhankov. W pobranej od niego próbce wykryto erytropoetynę (EPO).

Podobnie jak Polyanskiy triathlonista nie skorzystał z przysługującego mu prawa do analizy próbki B i przyznał się do stosowania dopingu. Tym samym został on zdyskwalifikowany na okres trzech lat oraz utracił wszystkie tytuły, punkty, medale oraz nagrody pieniężnie uzyskane od dnia badania – w tym 5. miejsce zdobyte podczas finału B w Kitzbuhel.

Alexander Brykhankov może wznowić rywalizację dnia 26 sierpnia 2024 roku.

Igor Bryukhankov
źródło: Tri Sport Magazine

Vladimir Turbayevskiy, manipulacja krwią

Do pierwszego przypadku w historii World Triathlon, kiedy wykryto nieprawidłowość modułu hematologicznego w Paszporcie Biologicznym Zawodnika (ABP) przyczynił się Vladimir Turbayevskiy. Badania dowiodły niejednokrotną manipulację krwią triathlonisty.

Nieprawidłowości wykryto w próbkach pobranych od Turbayevskiego w czerwcu i lipcu 2014 roku oraz sierpniu 2020 roku. Wskazały one na niedawne zastosowanie transfuzji krwi lub kliniczne dowody użycia i późniejszego odstawienia środka powodującego pobudzenie erytropoezy.

Rosyjski sportowiec wielokrotnie zaprzeczał, że kiedykolwiek był zaangażowany w niedozwolone praktyki i stosował zabronione substancji. Dowody jednak jasno wskazały, iż w dokładnie przemyślany oraz trudny do wykrycia sposób, manipulował krwią, doprowadzając do polepszenia swoich wyników.

Vladimira Turbayevskiyego ukarano, zabierając wszystkie wyniki uzyskane przez niego w okresie 7.06.2014-31.12.2017 oraz 19.08.2020-6.01.2021. Ponadto obarczono go karą w wysokości 1000 CHF na rzecz World Triathlon (opłata ADD).

Vladimir Turbayevskiy
źródło: Triatlon Channel

Ukrainka, która prawie wystartowała na igrzyskach

W zestawieniu najgłośniejszych przypadków dopingu w triathlonie nie może zabraknąć Ukrainki Yuliyi Yelistratovej. Dwa dni przed startem elity kobiet w Tokio (25 lipca 2021 rok) Yelistratova została tymczasowo zawieszona i niedopuszczona do udziału w imprezie. Powodem było wykrycie EPO w próbkach pobranych od triathlonistki 5 czerwca podczas mistrzostw Europy w Dnipro, a następnie 23 lipca 2021 roku w Tokio (dodatkowa próbka).

Zawodniczka próbowała cofnąć tymczasowe zawieszenie. ITA (Międzynarodowa Agencja Testów) przeprowadziła przesłuchania w imieniu World Triathlon, jednak pierwotna decyzja została podtrzymana. Oznaczało to skreślenie z listy w Tokio nazwiska Ukrainki.

źródło: Essentially Sports

Triathloniści reprezentujący Kazachstan nie bez winy

Znany polskiej publiczności m.in. z udanego startu podczas IRONMAN 70.3 Gdynia w 2016 roku oraz zawodów w Suszu w 2019 roku Daniil Sapunov dostał 4-letnią dyskwalifikację. Powodem nałożonej na niego kary było wykrycie EPO w jego próbkach.

Triathlonista reprezentujący w swojej karierze Ukrainę oraz Kazachstan był testowany 8 października, cztery dni przed startem w mistrzostwach świata IRONMAN 2019, podczas których zajął 24. miejsce. Decyzję o dyskwalifikacji (wliczając unieważnienie wyniku z Kony) IRONMAN ogłosił dnia 10 kwietnia 2020 roku.

Daniil Sapunov
źródło: World Triathlon

Drugim przypadkiem wykrycia zakazanej substancji w gronie reprezentujących Kazachstan triathlonistów był Ivan Tutukin (w karierze startował on również w barwach rosyjskich). Według informacji udzielonych przez USADA w jego próbkach moczu dostarczonych w dniach 24 kwietnia i 23 maja 2016 roku wykryto meldonium.

WADA dodało farmaceutyk na listę zakazanych substancji w roku 2016. Tutukin twierdził, że zaczął stosować substancję ponad 10 lat wcześniej, gdy dowiedział się o niej od swojego lekarza. Była ona wówczas dostępna w Rosji bez recepty, a zawodnik korzystał z niej według własnego uznania. Zapewniał również, że ostatni raz korzystał z meldonium w październiku 2015 roku.

Po przeprowadzeniu dochodzenia USADA stwierdziło, że niskie stężenie substancji w moczu Tutukina wraz z jego wyjaśnieniem było wystarczające, by nie nakładać na niego okresu dyskwalifikacji. Jedyną karą zostało unieważnienie uzyskanych przez niego wyników sportowych z dnia 24 kwietnia 2016 roku.

Tutkin, Polyański i Bryukhankov na mecie
źródło: Triathlon Magazine

ZOBACZ TEŻ: Gdzie zrobić w Polsce dystans Ironmana?

Brytyjczyk zawieszony za opuszczenie testów

Tim Don kojarzy się dużej części triathlonowej społeczności z tragicznym wypadkiem, który wydarzył się dwa dni przed mistrzostwami świata IRONMAN 2017. Okazuje się, że w jego sportowej historii znaleźć można kilka innych niefortunnych wątków. Chociażby zawieszenie za niestawienie się na testach antydopingowych.

Trenujący triathlon przez kilka dekad zawodnik startował w igrzyskach olimpijskich w Sydney (2000, pierwsze w historii), Atenach (2004) i w Pekinie (2008). Niestety to start w  Pekinie przyćmiony został przez niechlubną karę trzymiesięcznego zawieszenia, którą nałożono na niego dwa lata wcześniej. Powodem było opuszczenie trzech testów antydopingowych w okresie 18 miesięcy.

Zawieszenie wygasało dnia 25 grudnia 2006 roku. Oznaczało to, że Brytyjczyk nie kwalifikował się do selekcji olimpijskiej. Po odwołaniu się od kary dnia 25 maja 2007 roku Brytyjskie Stowarzyszenie Olimpijskie dopuściło go jednak do testów. Dzięki temu Dona powołano na igrzyska w Pekinie, które odbyły się w 2008 roku.

Nigdy w życiu nie brałem, ani nawet nie rozważałem zażywania leku poprawiającego wyniki i jestem absolutnie zdruzgotany otrzymaniem zawieszenia za naruszenie przepisów antydopingowych. – twierdził wówczas Tim Don.

Tim Don
źródło: Mondo Triathlon

Polski akcent w dopingowych statystykach

Przypadków dopingu w triathlonie nie zabrakło również w Polsce. Jedną z najgłośniejszych spraw była ta dotycząca Sylwestra Kustera sprzed niemal dekady. Multimedalista mistrzostw kraju po zawodach w Górznie dnia 17 sierpnia 2013 oddał próbkę do analizy. Badania wykazały w niej zawartość dwóch substancji niedozwolonych, prawdopodobnie klomifenu i deksametazonu.

Zawodnik wydał oficjalne oświadczenie, w którym nie przyznał się do stosowania dopingu. Co więcej, wykazał on szereg nieścisłości wobec procedur dokonanych wówczas podczas postępowania Polskiego Związku Triathlonu. Kuster powoływał się na dowód w sprawie, który stanowił dokumentację historii choroby uzyskaną z portugalskich placówek medycznych. Na jego wniosek otwarto również próbkę B. Badanie potwierdziło jednak stosowanie dopingu.

Ostatecznie triathlonista został zdyskwalifikowany na okres 18 miesięcy liczonych od dnia 23 września 2013 roku. Odebrano mu medal, wynik i punkty, które zdobył podczas mistrzostw Polski w Górznie.

Sylwester Kuster
źródło: Maratomania

Pod koniec ubiegłorocznego sezonu polskie środowisko triathlonowe zaskoczyła informacja na temat niekorzystnych wyników badań antydopingowych przeprowadzonych podczas kontroli po mistrzostwach Polski w Malborku.

W próbce złotej medalistki dystansu długiego – Magdaleny Ciołczyk wykryto meldonium. POLADA (Polska Agencja Antydopingowa) nałożyła na zawodniczkę karę 3 lat dyskwalifikacji. Liczy się ona od dnia rozpoczęcia postępowania, czyli 20 września 2022 roku.

ZOBACZ TEŻ: Znamy wynik rozprawy antydopingowej Magdaleny Ciołczyk 

Magda Miłosz Ciołczyk
źródło: Garmin Iron Triathlon

To zaledwie wierzchołek dopingowej góry lodowej. Przypadków naruszenia przepisów oraz korzystania z niedozwolonych substancji w triathlonie było bowiem znacznie więcej. Jak wskazują dowody, na ten krok decyduja się nie tylko profesjonalni zawodnicy, lecz także amatorzy.

Co jest powodem kryjącym się za złymi praktykami? Na ten temat można dyskutować do woli. Jedno tylko jest pewne. To, aby startować w zgodzie z własnym sumieniem.

Powiązane Artykuły

2 KOMENTARZE

  1. Zapomnieliście również o s. P. Magdalenie Mielnik jako opolskich akcentach, choć o zmarłych nie mowi się źle, to jednak fakt.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

16,205FaniLubię
1,218ObserwującyObserwuj
318SubskrybującySubskrybuj

Najpopularniejsze